Najniższy wskaźnik czytelnictwa od PRL-u. Tylko 37 proc. Polaków przeczytało w tym roku książkę

Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2014 roku, tylko 11 proc. dorosłych czyta książki, a odsetek ten maleje z wiekiem. W 2015 roku tylko 37 proc. Polaków przeczytało choć jedną książkę - nowy raport, który przygotowuje Biblioteka Narodowa przedstawia nam jeden z najgorszych wyników poziomu czytelnictwa od czasów PRL-u.
Czy Polacy mają problem?

Statystyki pokazują, że czterech na dziesięciu Polaków w poprzednim roku nie sięgnęło po żadną książkę. Połowa z nas nie przeczytała tekstu dłuższego niż trzy strony. Posiedzenie sejmowej komisji kultury w tej sprawie odbyło się w czwartek. "Problem czytelnictwa w Polsce jest problemem poważnym i stanowi bolączkę kolejnych ministrów kultury i dziedzictwa narodowego" -tak komentował pierwsze dane z niepublikowanego jeszcze raportu Maciej Dydo z Departamentu Mecenatu Państwa MKiDN.

Ministerstwo z odsieczą

W odpowiedzi na to zjawisko, które nie jest już nowością powstał Narodowy Program Rozwoju Czytelnictwa na lata 2016 - 2020. Główne założenia to między innymi rozwój infrastruktury bibliotek, inwestycje w nowości wydawnicze czy większa dostępność książek, czasopism i multimediów, z których każdy będzie mógł korzystać bezpłatnie. W praktyce nowy program ma obudzić u Polaków zainteresowanie czytelnictwem, zróżnicować ofertę i utrwalić obraz bibliotek jako ośrodków życia kulturalnego, dostępnych i przyjaznych dla wszystkich. Program ma działać "na zasadzie synergii współdziałania organów rządowych"-współpracować mają przy nim Ministerstwo Kultury i Ministerstwo Edukacji. 

Na wykonanie zadań programu z budżetu państwa zostanie przeznaczone 435 mln zł. Samorządy, które chcą wziąć w nim udział będą musiały wnieść wkład własny - 231 mln zł. W sumie wyniesie to ponad 660 mln zł.

Działanie trafiające w pustkę?

Pomysłów na zachęcenie Polaków do czytania jest wiele, jaki jednak do tej pory jest ich skutek? Historia kampanii społecznych dotyczących czytelnictwa pokazuje, że pasjonata od literatury nie oderwie nic. Jeśli natomiast ktoś w tym czasie woli pobiegać lub pójść do kina, nawet najbardziej pomysłowe próby zachęty nie sprawią, żeby zmienił zdanie. Kolejne programy tworzone po to, by zachęcić potencjalnych czytelników do sięgnięcia po Sienkiewicza czy Marqueza przypominają bardziej szkolne wymuszanie lektury na ludziach, którym nie pozostawiamy przez to komfortu dobrowolności. Przekonanych do książek przekonywać już nie trzeba, reszcie pozostawmy tę przyjemność w wybraniu swojej własnej drogi. Może jednym ze skuteczniejszych sposobów będzie pogodzenie się z faktem, że żadna pasja nie zrodziła się jeszcze ze społecznego przymusu czy sztucznego kreowania nowej mody.

Skomentuj:
Najniższy wskaźnik czytelnictwa od PRL-u. Tylko 37 proc. Polaków przeczytało w tym roku książkę
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX