Jak odejść - to z hukiem, jak studniówka - to z przytupem. Studniówka z Radiową Czwórką w ZSB Bolesławiec

Przez pewien czas wydawało się, że studniówka 2016 miała być ostatnią w niemal 50-letniej historii Zespołu Szkół Budowlanych w Bolesławcu. Od początku tego roku szkolnego po powiecie bolesławieckim krążyła informacja, że jedna ze szkół ma zostać zreorganizowana. Według pogłosek paść miało właśnie na ZSB. Ostatecznie do likwidacji szkoły nie doszło, a studniówka z Czwórką, zamiast symbolicznego zakończenia, stała się okazją do otwarcia nowego rozdziału i inauguracją kolejnego 50-lecia w historii placówki.
Przed studniówką: O przygotowaniach do balu maturalnego i o udziale w konkursie "Się Baluje Się" opowiadają wychowawczynie klas maturalnych z Zespołu Szkół Budowlanych w Bolesławcu - pani Elżbieta Dacewicz oraz pani Elżbieta Ginter.

Droga do konkursu

- O konkursie dowiedziałyśmy się od byłej koleżanki z pracy. Pani Katarzyna Moneta wprawdzie zmieniła pracę, ale czując się związana ze szkołą podesłała nam linka z informacją o konkursie organizowanym przez Radiową Czwórkę. My tylko rzuciłyśmy hasło uczniom, oni to szybko podłapali, zorganizowali się, przygotowali sesję zdjęciową, wysłali wybrane zdjęcie do Radiowej Czwórki i okazało się, że przeszli - z czego się bardzo cieszymy.

Tu leśnik, tam kwiatek...

- W naszej szkole mamy cztery kierunki maturalne, czyli klasy z technikum architektury krajobrazu, technikum budowlanego, technikum geodezyjnego i technikum leśnego - zresztą to widać na zdjęciu. Młodzież wybrała po 2-3 osoby z każdej grupy: na zdjęciu znajduje się i leśnik, i przedstawiciel klasy budowlanej, i architektury krajobrazu - tu mamy jakiś kwiatek, tu mundur, tu sprzęt geodezyjny... Uczniowie przyjęli taką konwencję, która odzwierciedla charakter szkoły. Gdyby do zdjęcia ustawili się wszyscy uczniowie ze wszystkich klas, to byłoby ono nieczytelne, a w ten sposób na fotografii jest reprezentowany każdy zawód. Zdjęcie zrobiła jedna z uczennic z technikum budowlanego - Aleksandra Grodecka.

"Nie będziemy mieli studniówki na placu budowy"

- W żaden sposób nie stałyśmy nad uczniami - oni wszystko zrobili sami. To są dorośli ludzie, mają już na karku 18-19 lat, są roztropni. Oczywiście pytali nas o rady, ale ostateczna wersja została przygotowana tylko i wyłącznie przez nich. Dałyśmy im wolną rękę. Kwestie formalne wzięłyśmy na siebie jako wychowawcy i osoby odpowiedzialne za studniówkę. Całą resztą zajęła się młodzież.

- Nie będziemy mieli studniówki na placu budowy. Impreza odbędzie się w sali pałacowej, więc siłą rzeczy to wymusza na nas zachowanie jakiejś konwencji: nie możemy tam wnieść cegieł i betoniarki... A poza tym każda dziewczyna chce się pokazać w jak najładniejszej sukni, a panowie w nowych garniturach.

Z rozmachem w nowe 50-lecie

- Mamy bardzo żywiołową, dojrzałą młodzież, która praktycznie w 70 proc. mieszka poza terenem Bolesławca, boryka się z wieloma trudnościami rodzinnymi, zawodowymi, bardzo często pracuje po godzinach. Zaczęła walczyć o szkołę, organizowała się - nie wyobrażała sobie innej rzeczywistości szkolnej niż w murach "budowlanki". Stąd z jednej strony chęć urozmaicenia studniówki, a z drugiej strony maturzyści stwierdzili, że jeśli faktycznie padłoby na likwidację naszej szkoły i ma to być ostatnia studniówka, to dobrze by było zakończyć ją z hukiem i rozmachem - stąd udział w konkursie. Tym razem okazało się, że reorganizacji nie będzie i zostajemy u siebie. Ale studniówka z Czwórką będzie takim nowym otwarciem w historii szkoły, tym bardziej, że pokrywa się z 50-leciem, które będziemy obchodzić. Baliśmy się, że 50. urodziny szkoły będą ostatnimi, a teraz okazuje się, że otwieramy następną 50-tkę z hukiem. I na pewno nie będzie to ostatnia studniówka w naszej szkole.

Po studniówce: O wrażeniach uczniów z ZSB w Bolesławcu opowiadają tegoroczne maturzystki - Aleksandra Grodecka i Adrianna Syrycka.

"Dziennikarze byli zamurowani"

- Konkurs "Się Baluje Się" był fajną zabawą, bo to głównie o to chodziło. Dla nas była to możliwość wyluzowania się w obliczu trudnej sytuacji, w jakiej znalazła się szkoła. Nastawienie było takie, że robimy zdjęcie i wygrywamy - i tak się stało. Sam pomysł na zdjęcie wyszedł bardzo spontanicznie. Chcieliśmy pokazać wszystkich z nas, ale w taki sposób, żeby było to też zabawne. Dziennikarze pogratulowali nam zdjęcia. Byli wręcz zamurowani.

- Na studniówce było pewno atrakcji - czas był wypełniony do godzin porannych i impreza szybko zleciała. Radiowa Czwórka zorganizowała nam konkursy i zabawy. Był konkurs tańca, kręcenia hula hop bez hula hop, konkurs karaoke i wybory Króla i Królowej Balu.

Była też fotobudka i wywiady - dziennikarze chodzili po sali i wypytywali nas o różne ciekawostki na temat szkoły. Bawili się z nami, robili zdjęcia, siadali z nami przy stołach, było bardzo sympatycznie. Mieliśmy też trzy wejścia na antenę Czwórki.

Teraz trzeba się uczyć na nowo

- Do tańca przygrywał nam zespół. Muzyka była bardzo dobra, więc nie musieliśmy zamawiać swoich utworów. Była też belgijka w wykonaniu wszystkich uczestników studniówki. Aż muzyki nam zabrakło. Poloneza tańczyli sami maturzyści, a belgijkę dosłownie wszyscy - my, osoby towarzyszące, nauczyciele, nawet zespół. Fajnie wyszło. Do 4 rano muzyka grała cały czas.

- Z naszej studniówki na pewno zapamiętamy konkursy i poloneza. Była to dla nas wzniosła impreza. Przy tym wszystkim, co się działo na pewno zapomnieliśmy o tym, co nas czeka w maju, więc trzeba uczyć się na nowo.

Więcej o:
Skomentuj:
Jak odejść - to z hukiem, jak studniówka - to z przytupem. Studniówka z Radiową Czwórką w ZSB Bolesławiec
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX