Kraków - miasto studentów. Będziesz studiować w Krakowie? Te miejsca musisz znać!

Kraków - drugi (po Warszawie) największy ośrodek akademicki w Polsce. W dawnej stolicy Polski uczy się ponad 180 tys. studentów. To właśnie dzięki nim miasto staje się ponad 900- tysięczną metropolią. Które krakowskie miejsca przesiąkły studencką atmosferą? Co musisz wiedzieć, wybierając się na studia do Krakowa?
Gdzie studiują krakowscy żacy

W Krakowie działają 23 uczelnie wyższe, w tym 10 publicznych. Do najsłynniejszych i najbardziej renomowanych należą Uniwersytet Jagielloński (to najstarsza uczelnia w Polsce!), Akademia Górniczo-Hutnicza, Politechnika Krakowska, Uniwersytet Ekonomiczny, Uniwersytet Rolniczy czy Akademia Sztuk Pięknych im. Jana Matejki.

Chcesz studiować w mieście królów Polskich i przechadzać się po magicznym Kazimierzu? Wybierz się na studia do KRAKOWA!



Najtańsze lokum dla studenta, czyli akademiki

Największym miasteczkiem studenckim w Krakowie - a zarazem w całej Polsce - jest kampus Akademii Górniczo-Hutniczej. W 20 domach studenckich mieszka ponad 7 tys. studentów. Żacy zostają zakwaterowani do DS-ów o takich nazwach jak Maraton, Arkadia, Itaka, Filutek, Strumyk, Bratek, Hajduczek czy... Straszny Dwór.

Akademiki na miasteczku AGH są podzielone względem standardu. Za miejsca w DS-ach ze standardem "komfort +" (2-osobowe pokoje z łóżkami piętrowymi, łazienką i aneksem kuchennym) studenci płacą 390 zł. Lokum w akademikach "komfort" (2-osobowe pokoje połączone w dwupokojowe studia, wspólna łazienka i aneks kuchenny na studio) to koszt 380 zł. Za pobyt w akademikach "podstawowych" (pokoje 2- i 3-osobowe z łóżkami piętrowymi, połączone w czteropokojowe składy, węzeł sanitarny dzielony przez cztery pokoje) zapłacimy 340 zł.

Uniwersytet Jagielloński co roku przygotowuje dla swoich studentów ponad 3 tys. miejsc w sześciu DS-ach: Bursie Jagiellońskiej, Bydgoskiej (bloki B, C, D), Kamionce, Nawojce, Piaście i w Żaczku. Miesięczny pobyt w "Nowym" Żaczku (pokoje bez łazienki) to koszt 340 zł. W pozostałych domach studenckich UJ zapłacimy 360 zł.

Uniwersytet Ekonomiczny oferuje swoim studentom dwa domu studenckie z pokojami 2- i 3-osobowymi. Za miejsce w "Fafiku" zapłacimy 370 zł, w "Merkurym" - o 10 zł mniej. Jeśli marzy nam się pokój o podwyższonym standardzie możemy w nim zamieszkać po uiszczeniu 400 zł. Jest też opcja zamieszkania w pojedynkę - pokój 1-osobowy w DS "Fafik" (z łazienką i aneksem kuchennym) to jednak wydatek 1 tys. zł.

Komunikacją miejską przez Kraków

Po Krakowie możemy poruszać się autobusami i tramwajami. W sumie mamy do wyboru 154 linii autobusowych i 27 linii tramwajowych.

Bilet jednoprzejazdowy to dla krakowskiego studenta wydatek 1,90 zł. Jest też opcja zakupu biletu dwuprzejazdowego dwukrotnego kasowania - to koszt 3,60 zł. Taniej wyjdą nas bilety czasowe: do wyboru mamy 20-, 40- 60- i 90 minutowe. Zapłacimy za nie odpowiednio: 1,40 zł, 1,90 zł, 2,50 zł i 3 zł.

Dla studentów najwygodniejszym i najatrakcyjniejszym wyborem będzie z pewnością semestralny bilet imienny - należy za niego zapłacić 184 zł.

Tutaj zjesz za piątaka

Stereotypowy Krakus to skąpy Krakus, a z kim przestajesz - takim się stajesz. Nic więc dziwnego, że i przyjezdni studenci w Krakowie nie lubią przepłacać - także za obiad. Na szczęście są miejsca, które odpowiadają ich oszczędnej naturze.

Bar mleczny Smakosz to lokal, w którym za dwudaniowy, domowy obiad nie zapłacicie więcej niż... 5 zł. Przykłady? Rosół i naleśniki z jabłkami - 3,91 zł, pierogi ruskie i zupa pieczarkowa z makaronem - 4,90 zł, żurek z ziemniakami i kopytka w sosie pieczarkowym - 4,29 zł.

Innym legendarnym barem mlecznym jest Górnik, gdzie studenci (i nie tylko) zajadają się pierogami czy gołąbkami. Zupa to wydatek zaledwie 2-3 złotych. Równie popularne krakowskie "mleczaki" to Krakus i Żaczek.

Oczywiście dużą popularnością wśród krakowskich żaków cieszą się studenckie stołówki, np. ta przy ul. Jabłonowskich (podziemia Domu Akademickiego "Bratniak" Uniwersytetu Rolniczego) lub Piast. Wśród stałych bywalców spotkać można nie tylko słuchaczy wykładów, ale też samych prowadzących. Przyciągają ich domowe menu i solidne porcje - zupa, drugie danie i kompot dostaniemy tu za 11 zł. Miłośnicy włoskich smaków z pewnością będą powracać do Cosa Nostra - od poniedziałku do piątku w godzinach 12-16 wszystkie dania z karty dostaniemy tu taniej o 40 proc.! Pizza (chwalona zwłaszcza za cienkie, włoskie ciasto) na dwie osoby wychodzi wówczas po jedyne 6 zł.

Dobre wieści mamy także dla fanów makaronów. Najtańsza pasta w mieście czeka przy ul. Czarnowiejskiej - makaron z sosem dostaniemy już za "piątkę". Z kolei w Makarunie za porcję 350 g zapłacimy ok. 6 zł, a za 550 g - 7 zł. Kolejny plus - lokal otwarty jest do późna, dzięki czemu stanowi miłą alternatywę dla fast foodów, na które często mamy ochotę wracając z całonocnej imprezy.

Kraków piwnicami stoi

Kraków słynie z pubów i barów ukrytych w starych piwnicach. Miłośnicy ceglanych wnętrz mają więc niemały wybór, jeśli chcą spędzić na mieście wolne wieczory.

Klub Kulturalny to już kultowe miejsce wśród krakowskich studentów, szczególnie tych stawiających pierwsze kroki w studenckim świecie. Pierwsze skojarzenie, jakie nasuwa się na hasło Kulturalny, to zdecydowanie piwo z wiśniówką - flagowy drink pubu. Jak podpowiadają krakowianie: "Najlepiej kupować je z ulotką, którą zazwyczaj ktoś rozdaje przed knajpą - szukajcie ludzi z zielonymi kartonikami".

Jednak nawet bez ulotki wieczór w Kulturalnym nie uszczupli zanadto studenckiej kieszeni. Ponadto krakowscy żacy mogą liczyć na happy-hours (wiśniówka gratis!). To też dobre miejsce na karaoke.

Indygo to kolejny pub zlokalizowany w średniowiecznej piwnicy. Jego wizytówką jest stary, dobry rock w głośnikach. Jak mówią studenci: "Spotkasz tam wielu fantastycznych ludzi, którzy przychodzą posłuchać dobrego rock'n'rolla".

Bywalcy chwalą sobie niskie ceny napojów oraz świetną obsługę barmanów i barmanek.

Są tu organizowane koncerty, więc można posłuchać dobrej muzyki na żywo. Świętujecie urodziny lub imieniny i chcecie postawić coś znajomym? Przy dużym zamówieniu możecie liczyć na sporą zniżkę!

Amatorzy śpiewu mogą liczyć na dobrą zabawę w barach karaoke. Jednym z najpopularniejszych tego typu miejsc jest Społem. Ponadto przyciąga studentów kolorowym wystrojem. Pośpiewacie też w Coyote Bar, czyli po prostu - w Kojocie. Można tam też potańczyć.

Nie tylko krakowiak, czyli co i gdzie tańczy się w Krakowie?

Krakowscy studenci mają do wyboru wiele klubów, często położonych jeden obok drugiego. Tak jest chociażby na Rynku. Impreza na mieście w wydaniu krakowskim rzadko kiedy zaczyna się i kończy w tym samym lokalu.

Jednym z najpopularniejszych miejsc na imprezę jest klub Cień. To bodajże najsłynniejszy klub na imprezowej mapie Krakowa. Można się tam wyszaleć na dwóch parkietach, a potańczymy w rytmach house'u, electro czy mash-upu.

Inne popularne miejsca, które w weekendy oblegane są przez imprezujących studentów, to klub COCO, Loca czy Pauza - ta ostatnia to także swoista galeria sztuki (potańczyć można - jak to w Krakowie - w piwnicy).

Jeśli macie ochotę na dancing (tak, dancing!), musicie wybrać się do Feniksa. Weekendowe potańcówki są tam organizowanie nieprzerwanie od... 1943 roku!

Dancing u Feniksa to prawdziwy wehikuł czasu. Spotkacie tu nie tylko rówieśników - na parkiecie szaleją także osoby z pokolenia waszych rodziców, a nawet dziadków. Uwaga - obowiązuje dress code! Jak na dancing przystało - koniecznie stroje wieczorowe.

Chcesz studiować w mieście królów Polskich i przechadzać się po magicznym Kazimierzu? Wybierz się na studia do KRAKOWA!



Kazimierz skąpany w półmorku - magiczna strona Krakowa

Kazimierz, czyli dawna żydowska dzielnica Krakowa, to jeden z najbardziej klimatycznych rejonów miasta. Popularnością cieszy się nie tylko wśród zagranicznych turystów. Również studenci mają tu swoje ulubione miejsca.

Jeśli Kazimierz, to oczywiście Alchemia - miejsce, które przenosi swoich gości do innego, dawnego świata przez drzwi starej szafy - dosłownie. Wnętrza pogrążone w półmroku, grube zasłony, stare fotografie na ścianach i klimatyczna muzyka w tle - to doskonała sceneria, by w jesienne wieczory napić się grzanego wina.

Również Singer wspaniale wkomponował się w atmosferę Kazimierza. Znajdziemy tam stare, drewniane stoły, krzesła, maszynę do szycia Singera, przy barze stoi pianino. Nie bądźcie zaskoczeni, kiedy mały wypad na jedno piwo przemieni się w całonocną imprezę z muzyką klezmerską. Stali bywalcy mówią zgodnie - Singer to miejsce z duszą.

Królicze oczy to niewielka kawiarenka urządzona w stylu urokliwej rupieciarni. Stare pluszowe kanapy, wysiedziane fotele, pianino, do tego mnóstwo świec i wszechobecne reprodukcje znanych obrazów i czarno-białych fotografii, które wyróżnia jeden szczegół - "tytułowe" królicze, ziejące czerwienią oczy.

Ta "królicza nora" to idealne miejsce i na popołudniową kawę (lub pyszną, aromatyczną i gęstą gorącą czekoladę ozdobioną chmurką z bitej śmietany) w deszczowy dzień, jak i na weekendowe drinki. W gorące dni Królicze oczy uraczą was orzeźwiającymi, owocowymi lemoniadami. A promocje? Są i happy hours - w wybrane dni do 19 za piwo zapłacimy 5,50 zł, a za "szota" - 4,50 zł.

Nie można też zapomnieć o bardziej przyziemnym aspekcie Kazimierza, czyli wspaniałych zapiekankach. Krakowskie "zapieksy" zaspokoją nawet największy apetyt. Za naprawdę imponujących rozmiarów bagietkę zapłacimy ok. 8 zł, a dodatki (a jest ich cała masa) dobieramy wedle uznania. Tak więc nic, tylko jechać do Krakowa!



Więcej o:
Komentarze (1)
Kraków - miasto studentów. Będziesz studiować w Krakowie? Te miejsca musisz znać!
Zaloguj się
  • Filip Fijałek

    0

    Ja już rok studiuje w Krakowie i bardzo dobrze mi się tu mieszka. Jestem szczęściarą bo rodzice kupili mi kawalerkę przy AGH. Idealne mieszkanie pomogło nam odnaleźć biuro nieruchomości ABCDOM, mają tam świetnych agentów nieruchomości

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX