Młodzi inżynierowie już odnoszą sukcesy. Wyjadą za granicę?

Styczeń to czas obron prac inżynierskich. Studenci, którzy zaczynają szukać pracy, często zastanawiają się nad wyjazdem za granicę. - Jeżeli rynek nie zapewni mi dobrze płatnej pracy, to korzystniej dla mnie będzie wyjechać - twierdzi Krystian Łysyganicz, student Uniwersytetu Przyrodniczego.
Podczas XIII Dni Aktywności Studenckiej na Uniwersytecie Przyrodniczym zaprezentowała się większość z 45 kół naukowych działających na uczelni. Swoimi osiągnięciami pochwalili się m.in. Krystian Łysyganicz i Paweł Stodulski, studenci IV roku odnawialnych źródeł energii i gospodarki odpadami.

- Nasz kierunek jest bardzo przyszłościowy. O odnawialnych źródłach energii coraz częściej słyszy się w mediach, przez co stają się modne - mówi Paweł Stodulski. - Dużą rolę w propagowaniu odgrywa również Unia Europejska, która ustala związane z tym wymogi i dofinansowuje projekty.

Często jednak słyszy się wypowiedzi, w których pojawia się temat kosztowności alternatywnych rozwiązań tworzenia energii. - Prawda jest taka, że rozwój odnawialnych źródeł energii uzależniony jest od stopnia ich użytkowania. Jeżeli zaczniemy częściej z nich korzystać, cena znacznie spadnie - wyjaśnia Paweł Stodulski.

Mimo młodego wieku ma już na swoim koncie wiele sukcesów: - Udało mi się trzykrotnie zwyciężyć w Międzynarodowych Seminariach Kół Naukowych w Olsztynie. Mam również podobne dokonania z Poznania i Wrocławia.

Przyszli inżynierowie planują już swoją przyszłość w przemyśle.

- W tej chwili zajmuję się projektem modelu turbiny wiatrowej Savonius, która ma usprawnić pracę elektrowni wiatrowych. Pracuję również w firmie zajmującej się gospodarką odpadami - wylicza Stodulski. Obaj jednak nie ukrywają, że myślą o pracy za granicą.

- Wyjadę, jeżeli rynek w Polsce nie zapewni mi dobrze płatnej pracy - mówi Krystian Łysyganicz. - Myślałem o Norwegii. Dobrze rozwija się tam gospodarka wodna, więc bez problemu znajdę tam zatrudnienie.

Więcej o: