"Młodzi humaniści sami nie wiedzą, w czym mogą być użyteczni. (...) ważne, żeby im to uświadomić"

Wyniki tegorocznego raportu American Academy of Arts & Science pokazują, że lekceważące traktowanie nauk humanistycznych i społecznych może mieć opłakane skutki dla społeczeństwa i gospodarki. Niestety, również polska edukacja większe nadzieje pokłada w rzeszy praktycznych inżynierów. A co z humanistami?
O problemach i szansach humanistów na rynku pracy rozmawialiśmy z Piotrem Voelkelem, twórcą idei by Human Touch, właścicielem Grupy Kapitałowej VOX oraz szkół SWPS, SoF i WSNHiD.

Co pana zainspirowało do stworzenia idei by Human Touch?

Idea By Human Touch nie wzięła się znikąd. Nazwaliśmy w ten sposób sumę wspólnych działań szkół i firm, których jestem właścicielem. To doświadczenie współpracy uzmysłowiło nam wszystkim, że tworzymy unikalną grupę i wypracowujemy wspólnie nowe niecodzienne efekty. Łatwo jest kopiować produkty, trudniej skopiować metodologię, kulturę, wartości firmy, jej misję i przesłanie.

By Human Touch jest próbą prezentacji naszej wspólnoty, to bliska wszystkim firmom i szkołom cecha, która jest jak odcisk palca. W różnych firmach przejawia się ona na różne sposoby, ale wszyscy chcemy podążać tą samą drogą, inspirując się wzajemnie dla dobra naszych klientów, odbiorców, studentów, pracowników. By Human Touch to przede wszystkim poszukiwanie nowych ludzkich potrzeb i oczekiwań. To produkty i usługi stworzone przez człowieka i dla człowieka w bliskiej z nim relacji.

Co w praktyce oznacza idea by Human Touch?

Projektując nowe produkty, zaczynamy pracę od analizy posiadanej w szkołach wyższych wiedzy o człowieku i jego stale zmieniających się potrzebach, sposobie życia. Szczegółowe informacje uzyskujemy ze specjalnie zaplanowanych badań. Na przykład poznając potrzeby dziecka w wieku 0-3 lat, dowiadujemy się wiele o tym, jak ważne są w tym pierwszym okresie życia wszystkie zmysły, interakcja oraz jak istotne jest poczucie bezpieczeństwa i jak ważna jest w tym matka. Tę wiedzę wykorzystujemy w nowych meblach, a efekty pracy badamy i poprawiamy.

Z drugiej strony, znając potrzeby pracodawcy i rynku pracy, które w zmieniającym się świecie nieustannie ewoluują, inspirujemy takie reformy w szkołach wyższych, które pozwalają studentowi opracować własny tok studiów i coraz lepiej przygotowują go do życia w świecie oczekującym od niego elastyczności i nieustannej nauki. Nie mówimy mu, jak ma żyć, pokazujemy, jak może znaleźć poszukiwaną wiedzę i dostosować się do nowych potrzeb. W Concordia Design, pierwszym na świecie samofinansującym się centrum designu i kreatywności, pomagamy firmom zmienić się na takie, które chcą i mogą być innowacyjne, które chcą i mogą konkurować w świecie nie dzięki najniższym cenom, ale unikalnym produktom.

Ważną częścią każdej organizacji jest wewnętrzna i zewnętrzna komunikacja. Też w tych obszarach chętnie korzystamy z wiedzy humanistów i psychologów, gdyż to właśnie oni tworzą najbardziej przyjazne i skuteczne rozwiązania. Studenci Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej wspólnie z pracownikami spółki Meble VOX opracowali zasady tworzenia optymalnych komunikatów marketingowych do promocji mebli. Przez siedem miesięcy badali zachowania konsumenckie rodziców planujących zakup mebli dla swoich dzieci na przykładzie kolekcji Young Users by VOX. Na podstawie wyników badań wskazali, jak najskuteczniej komunikować cechy produktów.

Współpraca ta daje wiele nowych doświadczeń i rozwija wszystkich uczestników.

Jakie wartości łączą grupę by Human Touch?

Grupę by Human Touch łączy przede wszystkim szacunek dla człowieka i wola sprostania jego ważnym potrzebom. Pracownikom chcemy dać szansę osobistego i zawodowego rozwoju. Wciągać ich do pracy w zespołach, gdzie mogą z pasją realizować różne kreatywne zadania, współprojektować nowe unikalne produkty. Utrzymujemy kontakt z naszymi klientami na etapie projektowania i badania efektów tej współpracy. Staramy się zaspokoić ich potrzeby i stworzyć pole dla indywidualizowania zakupionych wyrobów. Na przykład meble z kolekcji Young Users dają możliwość samodzielnego decydowania o ich wyglądzie.

Dzięki temu odpowiadają na emocjonalne, psychiczne i rozwojowe potrzeby dziecka. Uczą go samodzielnie zmieniać świat. Szkoły wyższe realizują wartości by Human Touch, stawiając na rozwój młodego człowieka i pielęgnowanie jego talentów oraz tworząc modułowe studia i międzywydziałowe kierunki. Staramy się też, aby badania naukowe poświęcone były istotnym kwestiom związanym z rozwojem człowieka, a ich efekty były wdrażane i stosowane.

Dlaczego w projekcie by Human Touch tak ważna jest rola humanistyki i nauk społecznych?

Ponieważ to psychologia, socjologia i antropologia są najlepszym źródłem wiedzy o człowieku i jego potrzebach. Musimy posiąść tę wiedzę. Tworząc produkty i usługi, pamiętamy, że mają one służyć ludziom, odpowiadać ich zapotrzebowaniu i oczekiwaniom, dlatego najpierw te oczekiwania musimy poznać. Świat szybko się zmienia, zmieniają się i ludzkie potrzeby.

Wszystko, co wiemy o człowieku i jego ambicjach, pozwala lepiej budować komunikację firmy. Doceniamy rolę technologii, techniki i kapitału, ale wiedza o człowieku jest podstawą naszych sukcesów.

W czym pana zdaniem humanista ma przewagę nad ścisłowcem?

Ideałem jest zrównoważony, zbalansowany człowiek, który potrafi wykorzystać wiedzę zarówno ze ścisłych, jak i humanistycznych dziedzin. Znam wielu ekonomistów czy inżynierów, których zafascynowała humanistyka. Większość ludzi nie ma jednak takich szerokich kompetencji, horyzontów i dlatego trzeba tworzyć multidyscyplinarne zespoły złożone zarówno z humanistów, jak i z technologów, inżynierów i ekonomistów. Współpracując, potrafią osiągnąć nadzwyczajne rezultaty.

Polska dziś stawia na kształcenie inżynierów, zapominając, że w produkcie coraz istotniejsze są emocje, a to otwiera szanse dla humanistów, co jednak nie znaczy, że da się produkować zaprojektowane na nowo wyroby bez techników. Warto natomiast pamiętać, że architekt, który rozumie emocjonalne potrzeby człowieka, zaprojektuje miasto piękniejsze i bardziej przyjazne ludziom niż ten, który kieruje się tylko kwestiami technologicznymi i finansowymi.

Pewnie słyszał pan o krytyce kierunków humanistycznych. Czy rzeczywiście produkują one bezrobotnych z dyplomami, czy to tylko wina szkolnictwa wyższego, a może jednak młodzieży, która nie mając pomysłu na siebie, decyduje się na kierunki humanistyczne, aby za pięć lat móc się jedynie pochwalić dyplomem uczelni wyższej?

Jestem prawie pewien, że rynek pracy wciąż będzie się zmieniał, a coraz więcej społecznych problemów będzie można rozwiązać wyłącznie przy pomocy humanistów. Bez psychoterapeutów będzie trudno walczyć z problemami, jakie niesie cywilizacja, np. stres czy wypalenie zawodowe. Będzie rosła ich rola w medycynie i w rozwiązywaniu społecznych napięć, osiąganiu politycznych celów. Jestem pewien, że będzie rosła rola humanistów w firmach, urzędach i w działaniach społecznych.

Niewykluczone, że młodzi humaniści sami nie wiedzą, w czym mogą być użyteczni. To bardzo ważne, by uświadomić im to w trakcie studiów. Na SWPS pokazujemy studentom, że psycholog jest użyteczny w wielu miejscach.

Jaką drogą powinny iść uczelnie humanistyczne, tak żeby okazała się korzystna dla studentów?

Powinniśmy przede wszystkim uczyć humanistów, jak być partnerami dla biznesu, pokazać studentom, jak mogą wykorzystać zdobyte umiejętności w różnych sytuacjach, pracując w fabryce, polityce, urzędzie, agencji reklamowej, mediach, bankach, działach planowania strategii miast, wydziałach urbanistyki etc.

Uczelnia powinna wyposażyć humanistów w umiejętność stałej obserwacji otaczającego nas świata, wyciągania wniosków z dokonujących się zmian, które są inspiracją dla procesów dostosowania instytucji, w jakiej pracuje nasz absolwent. Przygotowujemy też studentów do ciągłej edukacji, ponieważ uczyć się należy przez całe życie.

Co doradziłby pan osobom, które są humanistami, a ze względu na sytuację na rynku pracy decydują się na kierunki techniczne? Czy to dobry pomysł? Czy humanista odnajdzie się w świecie liczb i wzorów?

Nauki ścisłe są dość hermetyczne. Jeżeli ktoś nie ma talentu do matematyki i fizyki, to jest mało prawdopodobne, że będzie mógł skończyć politechnikę. Ale świat na naukach ścisłych się nie kończy. Są jeszcze kierunki medyczne, prawo, zarządzanie. Wiele nowych zawodów dopiero powstaje. Jedyną skuteczną receptą na sukces jest praca z pasją, coraz częściej jest możliwa zamiana osobistej pasji na zawód. Znam wiele przykładów na to, że hobby realizowane z zamiłowaniem może przynieść wielki sukces. Jeżeli ktoś lubi tańczyć, to lepiej i dla niego, i dla społeczeństwa, by został dobrym nauczycielem tańca niż politologiem, który każdego ranka będzie szedł do pracy znudzony i zniechęcony.

Jaka jest pana recepta na osiągnięcie sukcesu w życiu zawodowym?

Robić to, co się lubi, stale się rozwijać i uczyć, migrować między środowiskami, poszerzać horyzonty i zainteresowania. Bardzo ważnym jest, by nie bać się zmiany, by uczestniczyć w niej, a nawet ją inspirować.

Piotr Voelkel

Przedsiębiorca, inżynier z wykształcenia, znawca sztuki i promotor polskiego designu, mecenas wielu projektów kulturalnych i edukacyjnych. Współwłaściciel Grupy Kapitałowej Vox - firm z branży budownictwa, wykończenia i aranżacji wnętrz. Założyciel School of Form - pierwszej w Polsce międzynarodowej uczelni wyższej projektowania. Program studiów oparty jest na autorskim programie Lidewij Edelkoort. Współwłaściciel Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej oraz Wyższej Szkoły Nauk Humanistycznych i Dziennikarstwa. Współtwórca Concordia Design - centrum designu i kreatywności w Poznaniu. Założyciel Fundacji Vox-Artis Promocji Polskiej Sztuki Współczesnej. Prezes Wielkopolskiego Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych, którego kolekcja współtworzy stałą ekspozycję sztuki współczesnej w poznańskim Muzeum Narodowym. Wszystkie swoje aktywności łączy pod wspólną ideą rozwoju zgodnego z potrzebami człowieka - "by Human Touch".

Podziel się swoją opinią!

Chcemy, by akcja "Humaniści kontraktują" powstawała razem z naszymi czytelnikami. Chcesz wyrazić swoje zdanie? Znasz absolwenta, którego kariera wpisuje się w ramy naszej akcji? Uważasz, że warto pokazać jakiś kierunek lub specjalizację, która kształci nowoczesnych humanistów? A może się nie zgadzasz i uważasz, że ludzie, którzy wybierają tego rodzaju studia, marnują czas? Prześlij swoją wypowiedź na: humanisci@agora.pl.



Artykuł powstał w ramach cyklu Humaniści kontratakują serwisu edulandia.pl.

Więcej o:
Skomentuj:
"Młodzi humaniści sami nie wiedzą, w czym mogą być użyteczni. (...) ważne, żeby im to uświadomić"
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX