Po co montuje się popielniczki w samolotach, w których i tak obowiązuje zakaz palenia?

W samolocie nie wolno palić - to oczywiste dla każdego, kto leciał gdziekolwiek w ciągu ostatnich dwóch dekad. Jednak na pokładzie wciąż można zobaczyć popielniczki - i okazuje się, że jest to... wymóg bezpieczeństwa.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Zakaz palenia w samolocie obowiązuje w niemal wszystkich liniach lotniczych od lat 90. Kabiny samolotów wypełnione dymem można zobaczyć już tylko na filmach.

Duże zdziwienie może wywołać to, że na pokładzie wciąż można zobaczyć popielniczki. Dlaczego? Pierwsze rozwiązanie, jakie przychodzi do głowy, to bezsensowność wymieniania foteli czy drzwi tylko po to, żeby pozbyć się popielniczek. Jednak można je spotkać także w najnowszych samolotach.

fot. Challisrussia / CC BY 2.0

Współcześnie popielniczki obowiązkowo montuje się w drzwiach do toalety. I jest to... oficjalny wymóg bezpieczeństwa amerykańskiej Federalnej Administracja Lotnictwa - podaje telegraph.co.uk. Urzędnicy wyszli z założenia, że zawsze znajdzie się ktoś, to zignoruje zakaz. W takim wypadku powinien mieć możliwość bezpiecznego pozbycia się niedopałka (choć oczywiście nie ominie go kara).

Jako przykład najczęściej podaje się katastrofę z 1973 roku, do której przyczynił się niedopałek. Jeden z pasażerów wyrzucił papierosa do kosza w toalecie, co wywołało pożar. Piloci boeing 707 musieli lądować awaryjnie kilka kilometrów przed lotniskiem. Część pasażerów już wtedy nie żyła - udusili się dymem z pożaru. Zginęły w sumie 123 osoby.

Jednak już np. brytyjski Urząd Lotnictw Cywilnego nie wymaga popielniczek w drzwiach toalety. Dlaczego zatem pojawiają się w większości samolotów? Może to wynikać z tego, że nie wiadomo, czy dana maszyna nie będzie akurat latać do USA.

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Komentarze (48)
Po co montuje się popielniczki w samolotach, w których i tak obowiązuje zakaz palenia?
Zaloguj się
  • indianski

    Oceniono 16 razy 6

    z tymie dwiema dekadami to przesada . jeszcze z 15 lat temu byly miejsca dla palacych

  • krisp_2007

    Oceniono 7 razy 5

    Ja się zastanawiam po co instaluje się popielniczki w samochodach, skoro bez przerwy widuję ten sam obrazek: uchylone okno i strząsany popiół, a na koniec fru... pet leci przez okno na asfalt. Marka samochodu nie ma znaczenia.
    Szczerze mówiąc - wkurza mnie to do białości.

  • turkiestan

    Oceniono 4 razy 4

    A jak poleci takim samolotem głowa państwa-też jej zabronisz palić???Może za granicą prezydent musi się podporządkować wszystkim rygorom.No a w Polsce a nie daj Boże poleci monarchia PiS-im też zabronisz???Jeszcze taki się nie urodził.Dlatego Polska jest pośmiewiskiem świata jak przed wiekami-złota wolność szlachecka.Wójt,Pan i Pleban mówią jak ma żyć i co myśleć ma plebs.Boże ty mój.Mamy 21 wiek a nasze życie dokładnie tak wygląda.Tylko że wtedy jak król złamał prawo lub Konstytucję -szedł na gilotynę.A obecnie jak złamie prawo i konstytucję-wożą go pancernymi brykami (szukając śniegu)po kraju żeby sobie pojeździł na nartach.No cóż-liczy się sztuka -żeby nie było wakatu.

  • marek_jawors

    Oceniono 3 razy 3

    Mnie zastanawia dlaczego w samolocie nie można używać e-papierosów, które przecież są w samolotach sprzedawane. Alkohol można spożywać na miejscu, bo to ma niby uspokoić pasażerów, którzy np. boją się latać. Tylko, że po alkoholu niektórzy stają się agresywni lub uprzykrzają podróż innym. Korzystanie z e-papierosa też uspokaja, ale w przeciwieństwie do alkoholu nie wywołuje agresji i nie powoduje u użytkownika dziwnych zachowań nieprzyjemnych dla współpasażerów.

  • aspert

    Oceniono 11 razy 3

    brak możliwości palenia na pokładzie powoduje pożar w koszu w toalecie.
    proste jak drut

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX