Premier: Niech skończy się system kast

- Dla nas te wybory są szansą, by raz na zawsze skończył się system kast, rządów salonów - mówił premier Kaczyński na konwencji PiS-u w Szczecinie. - Ale są i tacy, którzy uważają, że te wybory przyniosą marsz do tyłu. Tamten system był zły, ale byli tacy, którzy nie orali, ale zbierali. I oni tego systemu bronią - dodał. - Odrzuciliśmy styl polityczny kłaniania się w pas, którą stosował pewien polityk, który nas dziś na konwencji w Krakowie bardzo mocno zaatakował. Tak, my rzeczywiście w pas się nie kłaniamy - mówił, nawiązując do wystąpienia prof. Bartoszewskiego w Krakowie.
Na konwencji PO w Krakowie b. szef MSZ Władysław Bartoszewski powiedział m.in. że chce "umrzeć w kraju wolnym i stabilnym". - Kategorycznie wypraszam sobie rządzenie Polską przez niekompetentnych ludzi, działaczy partyjnych, niekompetentnych dyplomatołków - mówił Bartoszewski, ostro krytykując politykę zagraniczną rządu.

- Jest świat realny i tu my jesteśmy górą. Ale jest też świat wirtualny, medialny i tam przewagą mają nasi przeciwnicy - mówił premier.

Zwrócił się do wszystkich, którzy po wyborach w 2005 liczyli na koalicję PO-PiS, by teraz zagłosowali na Prawo i Sprawiedliwość. Przypomniał, że dwa lata temu miliony Polaków uwierzyły w PO-PiS, który całkowicie przebuduje Polskę.

- Pamiętajcie, jeśli chcecie, by ta nadzieja wróciła i stała się znów szansą dla Polski, głosujcie na Prawo i Sprawiedliwość - powiedział premier.

Przemówienie dedykowane "pomocnikowi"

W swoim przemówieniu Jarosław Kaczyński skupił się na Platformie, a szczególnie - Donaldzie Tusku. - Czy kiedy rządził SLD, a potem - mniejszościowy gabinet prof. Belki, Donald Tusk był taki bojowy? Nie! Jakoś mu to wtedy nie przeszkadzało. A z Markiem Borowskim był nawet w świetnych kontaktach. Ciągnie swój do swego - mówił premier. Dodał, że dopiero, gdy PiS rozpoczął walkę z systemem, Platforma zrobiła się bojowa.

- Wypowiedź Kwaśniewskiego to hańba, ale zwróćmy uwagę przede wszystkim na to, co robi jego pomocnik - mówił o Tusku.

Premier o "wielkiej manipulacji"

- Trzeba przekonać niezdecydowanych, tych, którzy nie wiedzą, jak jest. Oni padają ofiarami wielkiej manipulacji - mówił Jarosław Kaczyński.

Jako przykład "wielkiej manipulacji" premier podał sprawę emigracji. - To Platforma walczyła o to, by wyjechali - dodał. - Ale głosi, że to nasza wina. Rządu, za którego kadencji przybyło milion dwieście tysięcy miejsc pracy - ironizował premier. - To wina rządu, za którego kadencji o 15 proc. wzrosły płace - mówił.

Premier odświeża Platformie pamięć

- Dlatego trzeba odświeżyć pamięć naszym politycznym oponentom - powiedział premier i przystąpił do odświeżania: przypomniał KL-D, który "rządził i stworzył ideologię tamtych czasów". - Trzeba przypomnieć doprowadzenie do upadłości tysięcy zakładów, rynek otwarty bez przemyślenia, niszczone polskie rzemiosło, zniszczoną gospodarkę polską, którą my dopiero próbujemy odbudowywać - wymieniał premier.

- Donald Tusk jeździ teraz na Zachód. Może pojechał po te miejsca pracy, które tam uciekły, Może poprosi, żeby wróciły? - pytał premier.