Zdobył zaledwie tysiąc głosów. I wszedł do Sejmu. Dla porównania: Nowacka zdobyła 75 tysięcy

Zbigniew Gryglas

Zbigniew Gryglas (Facebook.com/Zbigniew Gryglas)

Zbigniew Gryglas zdobył najmniejszą ilość głosów - zaledwie 1011 - i wszedł do Sejmu. W samym tym okręgu Barbara Nowacka zdobyła aż 75813 głosów i może zapomnieć o ławie poselskiej.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Zdobył najmniejszą ilość głosów - zaledwie 1011 - i dostał się do Sejmu. Zbigniew Gryglas startował w Warszawie z trzeciego miejsca na liście Nowoczesnej. Dostał się z tak marnym wynikiem, dzięki temu, że jedynką na jego liście był Ryszard Petru. Dla porównania, w tym okręgu Barbara Nowacka zdobyła aż 75813 głosów i może zapomnieć o ławie poselskiej.

Już tylko kilkadziesiąt godzin do wyborów! Czas na jeszcze cięższą pracę!

Posted by Zbigniew Gryglas on 22 październik 2015
\

Kim jest Zbigniew Gryglas?

Przede wszystkim przedsiębiorcą. "Jest wykładowcą na szkoleniach dla członków rad nadzorczych" - czytamy na jego stronie. Chce powrotu samochodów SYRENA na polskie drogi.

"Bez odbudowy polskiego przemysłu - Polska nowoczesna będzie tylko hasłem!" - twierdzi Gryglas i dodaje, że "nie możemy być tylko krajem butików i supermarketów, a nasze dzieci nie muszą szukać szansy w Londynie".

W przyszłym Sejmie chce się zająć: regulacjami dotyczącymi gospodarki i przedsiębiorczości i kwestią relacji z Polonią, a w szczególności sprawą repatriacji Polaków ze wschodu.



Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!

Zobacz także
  • Oficjalne wyniki podane przez PKW Już wiadomo: te partie NA PEWNO wejdą do Sejmu. PKW potwierdziła [OFICJALNE WYNIKI]
  • Jarosław Kaczyński Sondaż Ipsos dla TVP: PiS wygrywa wybory i rządzi samodzielnie. PO? Daleko
Komentarze (229)
Zdobył zaledwie tysiąc głosów. I wszedł do Sejmu. Dla porównania: Nowacka zdobyła 75 tysięcy
Zaloguj się
  • bszaleniec

    Oceniono 32 razy 24

    Śmiejecie się z ordynacji proporcjonalnej, że niby niesprawiedliwa. To nie wina ordynacji, że Basia nie weszła, tylko progu wyborczego i działania w ramach koalicji.
    Dla porównania, do Senatu są JOW-y i nie ma progu - wiecie ile mandatów wzięła Zjednoczona Lewica, Nowoczesna i Kukiz razem wzięci? ZERO! I tak by mniej więcej, wyglądał sejm po wprowadzeniu JOW-ów : 280 mandatów PiS, 160 - PO i 20 jakaś drobnica.

  • plorg

    Oceniono 41 razy 19

    "... zdobył najmniejszą ilość głosów - zaledwie 1011 - i wszedł do Sejmu. W samym tym okręgu Barbara Nowacka zdobyła aż 75813 głosów i może zapomnieć o ławie poselskiej."

    Znaczy demokracja zwyciężyła, prawda?

  • zoraz

    Oceniono 28 razy 18

    He he, w Śwdnicy facet rok temu nie został prezydentem miasta a do sejmu wszedł z jeszcze mniejszym poparciem.

  • mydeer

    Oceniono 21 razy 13

    Wybory do Senatu pokazują patologie JOWów, wybory do Sejmu patologie ordynacji proporcjonalnej - tych drugich, wydaje się, jest mniej, ale to nie znaczy że nie występują. Tymczasem od lat próbuję przekonywać do najlepszej, moim zdaniem, ordynacji wyborczej: pojedynczego głosu nieprzechodniego (SNTV).

    System jest tak prosty jak to tylko możliwe: wybieramy systemem większościowym, jak w JOW, ale w okręgach wielomandatowych. Jeśli, dajmy na to, w jednym z istniejących okręgów jest do obsadzenia 8 mandatów, w SNTV wchodzi 8 kandydatów z najwyższą liczbą głosów, niezależnie od tego na jakiej liście figurują i na której pozycji.

    System ten zachowuje prostotę będącą główną zaletą JOWów, a jednocześnie daje wyniki które nie kłócą się ze zdrowym rozsądkiem i poczuciem sprawiedliwości. Ich proporcjonalność jest tym większa, im większe są okręgi - optymalna wielkość to 4 do 7 mandatów na okręg. Uważam, że naprawdę byłoby warto, by pojawił się w trwającej debacie nt. zmiany ordynacji wyborczej. Niestety mam wrażenie, że zwolennicy JOWów krzykliwie narzucają swoje poglądy i nie dopuszczają do merytorycznej dyskusji.

  • maaac

    Oceniono 22 razy 10

    Po którym razie idioci zrozumieją, że wybieramy partie a kandydatów TYLKO wskazujemy? Że dzięki wyborom proporcjonalnym (choć nie do końca) nie ma takich patologi, że partia "o włos" przegrywająca nie będzie miała ani jednego reprezentanta. Przy tym ten wygrywający może mieć po np 20% poparcia.

  • rezimthuska

    Oceniono 30 razy 10

    Chyba największy problem, z którym musi się zmierzyć PiS, a przez który przegrała PO, to problem odczucia Polaków, że ten kraj jest dla nich obcy. Polacy przestali odczuwać wieź z Polską jako krajem i jako społecznością. Coś, co nie jest do pomyślenia w wielu krajach. Nie chcą płacić podatków, bo one w małym stopniu idą na rozwój kraju, tylko do jakieś kieszeni. Nie szanują prawa, bo jest skierowane przeciw nim. Nie szanują innych ludzi, bo interesują się tylko sobą. Niektórzy socjologowie nazwali to społeczeństwem molekularnym. To zmienił Orban na Węgrzech. Jeśli zmieni to Kaczyński, to będzie wtedy Wielki. Rozliczenie i spełnianie wyborczych obietnic jest ważne, ale w gruncie rzeczy one muszą być podporządkowane temu celowi. Mam nadzieję, że to rozumie.

  • miroslawa_potrzeba

    Oceniono 12 razy 8

    Przeciez wybory zostaly sfalszowane na ruskich serwerach, a Beata to przypadkowa osoba.

  • tadjan

    Oceniono 26 razy 8

    no tak sobie i dla siebie ordynację ustawili: różne Millery, Kaczyńskie, Tuski, Pawlaki, Żelichowskie, Zychy, i wielu, wielu innych interesownych "patriotów". A Suwerena mieli i mają w dooopie...... jakby ktoś miał wątpliwości.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje