Marek Siwiec: Czego się wstydzę? Ciągle jestem zawstydzony i nie mogę powiedzieć dlaczego [KWESTIONARIUSZ]

Zadaliśmy im zaskakujące, czasem nieco niewygodne pytania. Najważniejsi kandydaci majowych wyborów do Parlamentu Europejskiego zupełnie się ich nie spodziewali. Dziś kolejna odsłona naszego "Kwestionariusza". Z pytaniami mierzy się Marek Siwiec. Europoseł walczy o trzecią kadencję w PE z 1. miejsca wielkopolskiej listy koalicji Europa Plus Twój Ruch.
Bez czego pan nie może obejść się na co dzień?

- Bez zielonej herbaty i internetu.

Najbardziej przeceniana u ludzi cecha to...

- ... pracowitość.

Jakiej cechy nie lubi pan najbardziej u siebie?

- Łakomstwa.

Którego polityka i gdzie wysłałby pan na wieczne wakacje?

- Macierewicza. Byle gdzie, ale jak najdalej.

Którą postacią z książki chciałby pan być?

- Winstonem Churchillem z jego autobiografii.

Kogo zaprosiłby pan na swoją wymarzoną kolację?

- Żonę i dzieci.

Jaka jest najbardziej zawstydzająca rzecz, którą pan zrobił?

- Ciągle jestem zawstydzony i nie mogę powiedzieć dlaczego.

Jedna rzecz, która poprawiłaby jakość pana życia?

- Samolot do dyspozycji.

Gdyby mógł się pan cofnąć w czasie, gdzie by się wybrał?

- Do Ameryki Południowej w Andy pochodzić po wysokich górach.

Co sprawia, że nie może pan zasnąć w nocy?

- Stres i trudny następny dzień.

Jakiego słowa lub zwrotu pan nadużywa?

- "Odgrzewany kotlet".

Frank Underwood czy Nikodem Dyzma?

- Ani jeden, ani drugi.

W jakich okolicznościach nie mówi pan prawdy?

- Mówię prawdę albo nic nie mówię.

Gdyby był pan superbohaterem, jaką moc chciałby posiadać?

- Chciałbym móc uzdrawiać.

Najgorsza rzecz, którą ktoś do pana powiedział?

- Każda niesprawiedliwa ocena boli.

Kto zagrałby pana w filmie?

- Marek Kondrat.

Proszę dokończyć zdanie: W życiu kieruję się zasadą...

- "Mniej słów, mniej błędów".

Więcej o: