"Dobry Rom, martwy Rom" Sąd za nienawiść na Facebooku

Dwóch wrocławian stanęło przed sądem za nawoływanie do nienawiści na tle rasowym. Obaj torpedowali zbiórkę żywności dla rumuńskich Romów, pisząc, że pójdą do taboru z maczetami i że "dobry Rom to martwy Rom"
Na Facebooku można było przeczytać takie wpisy: "(...) wszystkim cyganom życze jak najokrutniejszego życia lub by nawet nie wypełzli z piz... (...)", "a tych co im pomagają trzeba potraktować z jeszcze większą surowością niż te ludzkie gó....", "To w takim razie proponuje zrobić tam zasieki albo mur na 4 metry i wieże strażnicze a na nich strzelców z kałachami. Ponieważ dobry rom to martwy rom. Wiek się nie liczy" (pisownia oryginalna, wszystkie skróty w przekleństwach od redakcji).

Groźby i przekleństwa

Dyskusja toczyła się pod apelem Stowarzyszenia Nomada, które na profilu "Wrocławscy nomadzi: tabor romski na Karłowicach" organizowało zbiórkę żywności dla mieszkańców koczowiska. Była zima 2013 roku, wiele dzieci mieszkających w taborze chorowało, czego główną przyczyną miał być głód.

Stowarzyszenie prosiło o pomoc. Zamiast niej dwóch wrocławian, dziś 34-letni Dominik Z. oraz 29-letni Łukasz K., urządziło krucjatę przeciwko Romom. W kolejnych postach pisali m.in., że tabor trzeba rozpędzić, oraz proponowali, by przynosić paczki z zatrutą żywnością.

Nomada złożyła zawiadomienie. W jego treści czytamy: "Osoby pod nickami Heretyk Zioło i Ndp Łukasz nawoływali do przemocy wobec Romów. Ndp Łukasz napisał, że: ? ja osobiście to bym wpadł z dwoma dobrze naostrzonymi maczetami i poupierd... tym k... wszystkie kończyny (...) ?. Heretyk Zioło na forum Facebooka namawiał do zamknięcia Romów w getcie i wystrzelania ich za pomocą kałasznikowa. Obie osoby ewidentnie i jednoznacznie nawoływały do przemocy wobec Romów".

Stowarzyszenie usunęło komentarze, ale wcześniej zrobiło ich kopie, dołączając je do zawiadomienia. Policja nie miała problemu z namierzeniem komentujących. Obaj stanęli przed sądem pod zarzutem publicznego naruszenia praw i wolności obywatelskich, a także publicznego nawoływania do nienawiści.

Internauci tropią błędy językowe. Robią zdjęcia i ślą prof. Miodkowi [ZDJĘCIA]
Miodek i błedy językowe

Pierwszy raz na Fejsie

Podczas procesu obaj przekonywali, że nie wiedzieli, iż ich wpisy będą mogli czytać wszyscy użytkownicy portalu społecznościowego. Zapewniali, że myśleli, iż toczą prywatną dyskusję między sobą. Dodatkowo Dominik Z. przekonywał, że jest nowym użytkownikiem Facebooka i nie do końca rozumie jego działanie. Sąd przyjął to wytłumaczenie i pod koniec ubiegłego roku uniewinnił mężczyznę, uzasadniając to tym, że zarzut nawoływania do nienawiści na tle rasowym wymaga, by sprawca miał zamiar nawoływać w sposób publiczny. A Dominik Z. przekonał sąd, że takiego zamiaru nie miał.

Drugi z oskarżonych został uznany za winnego i skazany na 12 miesięcy ograniczenia wolności. W tym czasie miał wykonywać nieodpłatne prace społeczne w wymiarze 20 godzin tygodniowo. On korzystał z Facebooka znacznie dłużej, więc w jego przypadku sąd nie uwierzył w zapewnienia, że nie wiedział, iż jego wpisy będą widziane przez wszystkich internautów.

Jednak po apelacji prokuratury oba wyroki uchylono, ponieważ sprawę rozpatrywał niewłaściwy sąd.

Obaj wrocławianie będą więc jeszcze raz sądzeni. W poniedziałek ich proces miał rozpocząć się na nowo, ale nie przyszedł Łukasz K., który przebywa za granicą. Jego adwokat tłumaczył, że mężczyzna nie wiedział, kiedy odbędzie się rozprawa. Sąd wyznaczył kolejny termin, zastrzegając, że jeśli mężczyzna znów się nie pojawi, będzie musiał liczyć się nawet z tymczasowym aresztowaniem.

Niech spojrzą Romom w twarz

Joanna Synowiec ze Stowarzyszenia Nomada uważa, że obaj oskarżeni powinni zostać skazani na prace społeczne na rzecz Romów: - By mogli zmierzyć się z ich wzrokiem, spojrzeć tym osobom w twarz. Nie popieram nadmiernej penalizacji, ale w czasach, w których ludzie pozwalają sobie na odwołania do ludobójstwa, getta i Holocaustu, czyli wszystkiego, co najgorsze, nie możemy tego bagatelizować.

Piękne dworce na przedwojennych pocztówkach. Dziś leżą na polskich ziemiach. Poznasz te miasta?
Dworce na starych pocztówkach

.