Poród nie musi boleć. Od 1 lipca znieczulenia za darmo

08.07.2015 12:00
Oddział położniczy

Oddział położniczy (Fot. Łukasz Giza / AG)

Od 1 lipca każda kobieta, która poprosi w publicznym szpitalu o znieczulenie podczas porodu, otrzyma je za darmo i bezwarunkowo.
Stary szpital zamieni się w piękne lofty
Czytaj więcej

Obietnica byłego ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza wreszcie została spełniona. Od tygodnia kobiety w Polsce mogą rodzić bez bólu. - Świadczenie, czyli "dodatkowe znieczulenie zewnątrzoponowe do porodu", kosztuje ok. 416 zł. Jest też nielimitowane. To znaczy, że Narodowy Fundusz Zdrowia zapłaci szpitalowi za każdy poród ze znieczuleniem. W efekcie poprawi się bezpieczeństwo i komfort rodzących oraz ich dzieci - mówi Sylwia Wądrzyk z biura rzecznika prasowego centrali Narodowego Funduszu Zdrowia.

Będzie mniej "cesarek"?

- Czekaliśmy na tę decyzję od lat. O możliwość znieczulenia zewnątrzoponowego w trakcie porodu starało się wiele ośrodków medycznych w całej Polsce, także nasz - mówi prof. dr hab. Mariusz Zimmer, kierownik kliniki ginekologii i położnictwa Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. - Trzeba obalić mit, że poród siłami natury musi boleć. Nowoczesny to doświadczenie przyjemne, radosne i bezbolesne. Dostępność znieczulenia pozwoli pacjentkom przezwyciężyć strach przed naturalnym porodem. Wiele z nich ze względu na obawę przed bólem decydowało się na cięcie cesarskie, a jest to jednak zabieg ryzykowny. Teraz przyszłe mamy mają wreszcie alternatywę - opowiada profesor.

Co robić aby w mieście kupować zdrowe warzywa od rolnika
Czytaj więcej

- Bardzo chciałam urodzić siłami natury, ale gdyby nie dostępne znieczulenie, pewnie zdecydowałabym się na cesarskie cięcie w obawie przed bólem - mówi świeżo upieczona mama Lidia, która urodziła syna we wrocławskim szpitalu przy ul. Borowskiej. W USK już od kilku lat ciężarne kobiety mogą decydować się na darmowe znieczulenie na życzenie - to dzięki dofinansowaniu ze strony urzędu marszałkowskiego.

- To bardzo dobrze, że teraz do znieczulenia będą miały dostęp pacjentki w całej Polsce - mówi Hanna, która właśnie urodziła drugie dziecko (siłami natury, tak samo jak pierwsze). - Poród był całkowicie bezbolesny. Podczas rodzenia mogłam się swobodnie ruszać, łatwiej było mi współpracować z położną. A już na drugi dzień mogłam zadbać o siebie i o dziecko, sama się wykąpałam - opowiada Hanna.

Duże zalety i małe wady

Co czeka pacjentkę, która zażyczy sobie znieczulenie podczas porodu? Prof. Zimmer: - Znieczulenia nie podaje się od razu. Najpierw trzeba mieć pewność, że poród się rozpoczął; muszą pojawić się pierwsze skurcze jednoznacznie wskazujące na poród i odpowiednie rozwarcie. Lek znieczulający wstrzykuje się do kanału rdzeniowego po mniej więcej godzinie. Pacjentka przestaje wtedy czuć ból, odczuwa jedynie napięcia macicy, ale bezbolesne. Dodatkowo, jeśli zajdzie potrzeba nacięcia krocza lub przeprowadzenia cięcia cesarskiego, nie ma konieczności podawania innego znieczulenia - można to zrobić od razu - wyjaśnia profesor.

Okazuje się, że poród ze znieczuleniem to z kolei większe wyzwanie dla położników. - Ból czasem pomaga w parciu, mobilizuje przyszłą mamę to silniejszej reakcji. Tymczasem znieczulona kobieta może nie przeć odpowiednio mocno. Wtedy naszą rolą jest dopingowanie jej i udzielanie wskazówek - mówi profesor.

Dotychczas NFZ płacił za jeden poród 1800 zł. Teraz szpital dostanie za poród ze znieczuleniem 2200 zł. Stawka za cesarskie cięcie pozostanie niezmieniona.

Kałuże krwi na ulicach, hordy szczurów ucztujące przy niepogrzebanych trupach, zwęglone drewno unoszące się na wodach Odry
Czytaj więcej

Tagi:

Zobacz także
Komentarze (78)
Zaloguj się
  • ami_lii

    Oceniono 140 razy 102

    A czy klauzula sumienia tu też będzie obowiązywać? W końcu "W bólach rodzić będziesz..."

  • Peter Wimsey

    Oceniono 71 razy 63

    A anastezjolodzy skąd się wezmą? Bo główny problem to ten, że są zajęci i choćby wijąca się z bólu kobieta chciała zapłacić 5000 to się nie rozdwoją.

  • donna deary

    Oceniono 97 razy 61

    Niewiarygodne!!! Jak pali się grunt pod nogami , to można nawet zapłacić za znieczulenie przy porodzie!To już nie jest śmieszne , ale żałosne. Tyle lat rządów , nic nie robili i nagle bęc ! Przed wyborami taka szczodrobliwość, i frankowicze, i rodzące kobiety, i podatnicy.Jakoś przedtem mieli wszystko głęboko gdzieś. To może też coś zrobią dla matek niepełnosprawnych dzieci?

  • radek_sziwa

    Oceniono 46 razy 38

    No, ja zapłaciłem 700zł żeby żona dostała strzała w kręgosłup. Jakbym nie miał, jakbym był biedny itd. to musiałaby się biedna męczyć.

  • popcorn.pl

    Oceniono 47 razy 25

    Wow będzie baby boom. Normalnie pokolenie Ewy Kopacz ( pokolenie EK). Może jeszcze dorzucą: mały jogurcik do śniadania, 2 marchewki do obiadu i pół jabłka do kolacji to kobiety zaczną od razu rodzić pięcioraczki.

  • belle.du.jour

    Oceniono 35 razy 23

    Jak się patrzę na tę porodówkę na zdjęciu to cieszę się, że urodziłam w innym kraju, gdzie prywatność kobiet jest skrupulatnie przestrzegana. Tutaj każdy, łącznie z rodzinami innych rodzących, może zajrzeć obcej rodzącej między nogi.. koszmar! Traktujecie kobiety jak krowy i chcecie by rodziły? Jak nie ma możliwości porodu w pokoju gdzie kobieta przebywa przed i po porodzie (jak np w USA gdzie łóżko szpitalne rozkłada się na łóżko do rodzenia i z powrotem) to chociaż dajcie zasłonki/parawany na litość boską! Operacji nie robi się taśmowo, to dlaczego rodzi się taśmowo? Odpowiedź: liczy się tylko wygoda lekarza, kobiety traktuje się przedmiotowo.

  • sheyla

    Oceniono 32 razy 22

    W końcu, zobaczymy tylko jak to będzie w praktyce. Bo jak wiem z autopsji to niektórzy lekarze wyznają biblijną zasadę "w bólach będziesz rodzić" i pomimo dostępności tego znieczulenia w danym szpitalu i braku przeciwwskazań będą odmawiać podania zzo, jak było w moim przypadku (poród szpital Ujastek w Krakowie - 2013r.)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX