Pomnik Chrystusa w Poznaniu. Nie ma zgody miasta, policja daje radiowóz

Na pl. Mickiewicza w Poznaniu nie stanie 5,5-metrowa figura Chrystusa. Nie będzie też wystawy ?Wdzięczni za niepodległość?. Jej pomysłodawcy nie złożyli wszystkich potrzebnych dokumentów, więc urzędnicy odmówili wydania pozwolenia.
W środę rano prezydent Jacek Jaśkowiak udzielał "Wyborczej" obszernego wywiadu, który ukaże się na naszych łamach w piątek. Pytany o figurę Chrystusa, którą na pl. Mickiewicza chce ustawić Społeczny Komitet Odbudowy Pomnika Wdzięczności, powiedział: - Jestem zaskoczony zaproszeniem na niedzielne uroczystości, jakie wystosował do wiernych abp Stanisław Gądecki. Nie ma bowiem zezwoleń na montaż określonych konstrukcji, a wnioski złożone przez komitet są niekompletne i niespójne.

Plastyk miejski: Kompozycyjny chaos

Tuż po naszym spotkaniu prezydent zwołał naradę. Byli na niej plastyk miejski, konserwator zabytków, szef wydziału architektury, inspektor nadzoru budowlanego i przedstawiciel policji. Według informacji "Wyborczej" Katarzyna Bolimowska, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich, poinformowała, że pomysłodawcy ustawienia figury Chrystusa nie spełnili wymogów, które im postawiono. Nie przedstawili bowiem m.in. opinii konserwatora zabytków i plastyka miejskiego. - Nie jestem w stanie wydać teraz ostatecznej opinii w tej sprawie, bo moje wątpliwości budzą forma i układ wystawy - mówi Piotr Libicki, plastyk miejski. - Mam zastrzeżenia do tej pięciometrowej wysokości statuy jako elementu wystawy. W bliskim sąsiedztwie pomników Poznańskiego Czerwca 1956 r. i Adama Mickiewicza figura spowoduje kompozycyjny chaos. Mówi się, że wystawa ma mieć charakter czasowy, ale uważam, że dbałość o ład przestrzenny powinna dotyczyć także takich czasowych elementów. Właściwe byłoby umieszczenie tam mniejszej makiety statuy, która byłaby proporcjonalna do plansz z ekspozycją i dopasowana do charakteru przestrzeni - tłumaczył nam po spotkaniu Libicki.

Z kolei Joanna Bielawska-Pałczyńska, miejski konserwator zabytków, w swojej opinii informuje komitet, że "z konserwatorskiego punktu widzenia nie można traktować kopii figury Chrystusa z pomnika Wdzięczności o wysokości 5,3 m i wadze ok. 2 ton jako standardowego elementu wystawy plenerowej. W obecnym kontekście przestrzennym placu zorganizowanym przez pomniki Adama Mickiewicza i Poznańskich Krzyży, umieszczenie kolejnego wielkogabarytowego monumentu budzi zastrzeżenia konserwatorskie". W efekcie, Zarząd Dróg Miejskich jako zarządca pl. Mickiewicza nie wyraził zgody na ustawienie wystawy "Wdzięczni za Niepodległość", a więc również figury Chrystusa.

Policja przydzieli radiowóz

Członkowie komitetu nie kryją rozżalenia. Tym bardziej że na uroczystości chcieli zaprosić m.in. prezydenta elekta Andrzeja Dudę. Prof. Stanisław Mikołajczak, szef komitetu: - Jest dokumentacja z wydziału architektury, zgodnie z którą figura Chrystusa na pl. Mickiewicza nie będzie nikomu zagrażać. Wciąż mam nadzieję, że przy dobrej woli władz Poznania uda się uzyskać do niedzieli wszystkie zgody.

Czy to oznacza, że zaplanowane na niedzielę uroczystości, na które zapraszał abp Stanisław Gądecki, są aktualne? Ks. Maciej Szczepaniak, rzecznik poznańskiej kurii, nie odbierał po południu telefonu. Nagraliśmy mu to pytanie na automatyczną sekretarkę, ale nie odpowiedział.

Decyzja ZDM w sprawie wystawy na pl. Mickiewicza nie jest jednak przeszkodą, by figura Chrystusa zgodnie z planem przejechała przez Poznań w niedzielne popołudnie. Trasa wiedzie z ul. Chartowo do centrum miasta. Andrzej Borowiak, rzecznik wielkopolskiej policji: - Prof. Mikołajczak zgłosił się do nas z prośbą o przydzielenie radiowozu, który pilotowałby kolumnę samochodów. Taki radiowóz zostanie przydzielony - mówi rzecznik.

W środę wieczorem członkowie komitetu zastanawiali się nad dalszymi krokami. Nie wiadomo, czy wbrew zakazowi figura stanie w niedzielę na pl. Mickiewicza i czy w czwartek rozpocznie się montaż cokołu, na którym stanąć miał Chrystus. Na czwartek komitet zapowiedział konferencję prasową.



Wszystkie nasze artykuły znajdziesz na Twitterze i Google+
Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas, dyskutuj i dziel się opiniami.



Komentarze (421)
Pomnik Chrystusa w Poznaniu. Nie ma zgody miasta, policja daje radiowóz
Zaloguj się
  • kaczyzmowi_stop

    Oceniono 655 razy 603

    To dopiero początek. Obszczywanie przestrzeni publicznej pomnikami będzie głównym zajęciem rządzących. Oni bez bata ani rusz, a bat teraz w Episkopacie i w Toruniu.

  • rabingoldblatt

    Oceniono 499 razy 463

    Brzydzę się sobiepaństwem Kościoła Katolickiego, jego hierarchami i jego nauką.

    Pokora - słowo, którego nie ma w słowniku zadnego polskiego biskupa.

  • wojto51

    Oceniono 367 razy 341

    Bałwochwalstwo (którym Bóg się brzydzi i karze narody, które się tego dopuszczają) na całego.

  • 3jw60

    Oceniono 345 razy 323

    Idę o każde pieniądze, że figura stanie w Poznaniu i już. A jak stanie to kto ją ruszy? Gdzie czarne raz postawi stopę to już na zawsze jego. Mam dla Was "wpis szkoleniowy":Nikt tyle Polsce nie zaszkodził co Powszechny Kościół Katolicki a nie słyszę choćby słowa krytyki. Specjalnie podkreślam powszechny bo zbrodnicze szkodnictwo Kościoła wiąże się z przedkładaniem interesów globalnych nad losem kościołów w poszczególnych państwach. Można to prześledzić na przykładzie losów Polski w konfliktach z Rosją. Autokefaliczna Cerkiew rosyjska bezwzględnie popiera politykę władzy – z wyłączeniem oczywiście okresu komuny. Carowie prowadzili wojny zaborcze - Cerkiew była cała za a obecnie bezwarunkowo popiera Putina. Jak to wygląda w naszym Kościele? Zdziwicie się, Stolica Apostolska i hierarchia w Polsce nie tylko popierały rządy zaborców, wspólnie z nimi działały w celu upadku Polski. Zaskoczony uchwaleniem dnia 3 maja 1791 roku konstytucji, nuncjusz papieski, Saluzzo, donosił do Rzymu, że ustawa majowa była zamachem stanu dokonanym przy udziale aprobującego tłumu, a więc miała pozór rewolucji. Nazywał też Hugona Kołłątaja, Stanisława Staszica i Scypiona Piattolego (osobisty sekretarz króla) "jakobinami i złymi duchami króla." – tak jak dzisiaj nazywa się ks. Lemańskiego. Pius VI natychmiast polecił POLSKIM BISKUPOM zorganizowanie rokoszu. W Petersburgu wspólnie z innymi możnowładcami, pod opieką Katarzyny II powołali Konfederację Targowicką. Papież słał do Katarzyny II listy dziękczynne - brewe z błogosławieństwem za rozgromienie Polski. Podczas Powstania Kościuszkowskiego trzeba było ukrywać przed klerem ruchy wojsk bo donosili Rosjanom. Kilku biskupów i wielu plebanów powieszono. Władza Cara nad Polakami od Boga pochodzi rzekł Szef Kościoła Powszechnego i obłożył powstańców ekskomuniką – można było ich mordować, rabować – wspólnie z wojskami zaborców. I tak do czasów współczesnych. Zawsze jednak byli „księża Lemańscy” i zawsze współcześni im biskupi wyrzucali ich poza nawias Kościoła. Po wiekach służą jako alibi dla tej czarnej z charakteru organizacji. „Głupi Naród”, który z pamięci ma wymazywane te bezeceństwa trwa przy Kościele jak przy opoce a to jest wielka czarna pijawa.. Mieliśmy „Swojego Papieża”, dlaczego nie odwołał ekskomuniki nałożonej na Patriotów Polskich? Zwyciężył oczywiście interes Kościoła Powszechnego bo trzeba by było przyznać, że taka zbrodnia miała miejsce. Historia Polski jest tragiczna, wiele pomników stoi bo nie znamy dziejów uhonorowanych i z tego samego powodu wielu pomników nie postawiliśmy. Aż ciarki przechodzą jak słyszę nawoływania do powrotu do tradycji KK w Polsce przy zaborczej polityce Rosji.

  • jurek4491

    Oceniono 328 razy 304

    No i cóż z tego że nie ma zgody przecież w naszym kraju rządzą czarni od zawsze .Każda władza od najniższej do najwyższej przed wielebnymi leżą pyskiem na glebie i mlask mlask .

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX