Andrzej Duda "blokuje etat" na UJ. Jednocześnie dorabia w Poznaniu, na jednej ze słabszych prywatnych uczelni w Polsce

Kandydat PiS Andrzej Duda "blokuje etat" na UJ. A jednocześnie dorabia w Poznaniu na jednej ze słabszych prywatnych uczelni w Polsce. Szkoła wspiera zresztą jego kampanię
Podczas niedzielnej debaty telewizyjnej prezydent Bronisław Komorowski zwrócił się do kandydata PiS Andrzeja Dudy: - Mówi pan, że nie należy blokować możliwości zatrudniania młodych ludzi. Niech pan powie, czy pan przypadkiem nie blokuje etatu na uczelni wyższej w Krakowie od dziewięciu lat?

- Panie prezydencie... - tyle zdołał wydusić z siebie Duda.

Andrzej Duda to prawnik po Uniwersytecie Jagiellońskim. W 2005 r. obronił tam doktorat, a w sierpniu 2006 r. poszedł na bezpłatny urlop. Najpierw został wiceministrem sprawiedliwości w rządzie PiS, a potem podsekretarzem stanu w kancelarii prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Po śmierci prezydenta w katastrofie smoleńskiej wrócił na ponad rok do pracy na uczelni. Od listopada 2011 r. znów jest na urlopie bezpłatnym: najpierw jako poseł, a obecnie europoseł. Uniwersytet nie może go zwolnić i ma obowiązek przyjąć go z powrotem do pracy, nawet jeśli jego stanowisko zostanie zlikwidowane.

To dlatego Komorowski mówił, że Duda "blokuje etat". Na jego miejsce uczelnia zatrudniła innego wykładowcę, ale na czas określony - od 2014 do 2017 r.

Dorabia na urlopie

Obowiązki polityczne nie przeszkodziły jednak Dudzie dorabiać sobie w czasie bezpłatnego urlopu na prywatnej Wyższej Szkole Pedagogiki i Administracji w Poznaniu. To jedna ze słabszych polskich uczelni - według rankingu "Perspektyw" i "Rzeczpospolitej" z 2012 r. uczelnia była na ostatnim, 93. miejscu wśród uczelni niepublicznych. Potem nie była już notowana.

Od kiedy Duda u was pracuje? Janusz Musiał, założyciel i kanclerz WSPiA, nie chciał nam wczoraj tego powiedzieć. Zasłaniał się "ochroną danych osobowych" i tym, że "pan Duda udzielania takich informacji mógłby sobie nie życzyć".

Prof. Bolesław Andrzejewski, były rektor uczelni: - To ja znalazłem pana Dudę w Krakowie. To mogło być siedem-osiem lat temu, ale dokładnie nie pamiętam. Szukaliśmy wtedy pracowników. Pan Duda zgodził się z nami współpracować, kanclerz Musiał podpisał z nim umowę. Wiem, że studenci go lubią.

Dochody z pracy na poznańskiej uczelni Duda ujawniał jako poseł w oświadczeniach majątkowych. W 2011 r. było to ponad 70 tys. zł. Rok później już blisko 90 tys. zł. W 2014 r. - ponad 60 tys. zł.

Na Uniwersytecie Jagiellońskim Duda był podwładnym prof. Jana Zimmermanna, szefa katedry prawa administracyjnego. Trzy miesiące temu prof. Zimmermann mówił w "Dzienniku Polskim", że namawiał Dudę, by zrezygnował z etatu, który blokuje. Ale Duda miał odmówić. - Po ludzku go rozumiem. To honor i zaszczyt pracować na Wydziale Prawa UJ. Dobrze jest się tym pochwalić - dodał prof. Zimmermann.

Adrian Ochalik, rzecznik Uniwersytetu Jagiellońskiego, był wczoraj zaskoczony informacją, że Andrzej Duda dorabia sobie na prywatnej uczelni w Poznaniu. Ale nie był w stanie ustalić, czy Duda informował o tym macierzystą uczelnię.

"Jesteśmy dumni z wyniku naszego wykładowcy"

Tymczasem poznańska WSPiA aktywnie wspiera Dudę w kampanii prezydenckiej. Po pierwszej turze wyborów na stronie internetowej szkoła zamieściła gratulacje dla Dudy podpisane przez samorząd studencki i władze uczelni. "Jesteśmy dumni z wyniku naszego wykładowcy. Życzymy powodzenia w II turze wyborów prezydenckich" - czytamy na stronie. Dodatkowo w piśmie "Puls Uczelni" znalazł się wywiad z Andrzejem Dudą, a okładkę ilustruje jego zdjęcie z podpisem "Nasz wykładowca". Oficjalnie pismo redagują studenci, ale jego naczelnym jest Sławomir Orłowski, rzecznik prasowy uczelni.

Kanclerz Musiał mówi, że na czas kampanii Duda wziął w uczelni urlop. Odwiedził ją jednak przed pierwszą turą, by wziąć udział w konferencji naukowej. - Na planie zajęć pojawiła się informacja o konferencji i o tym, że mamy w niej uczestniczyć - opowiadali potem studenci. Wykładowcy zaprzeczali, by spotkanie było obowiązkowe.

WSPiA ma też swój wydział zamiejscowy w Nowym Tomyślu. Tam również Duda wygłosił wykład.

Prorektorem WSPiA jest Sławomir Hinc, były wiceprezydent Poznania z ramienia PO. W poprzednim roku startował z list PiS do Parlamentu Europejskiego i sejmiku. Wczoraj nie chciał z nami rozmawiać o zatrudnianiu Dudy.





Wszystkie nasze artykuły znajdziesz na Twitterze i Google+
Jesteśmy też na Facebooku. Dołącz do nas, dyskutuj i dziel się opiniami.



Komentarze (259)
Andrzej Duda "blokuje etat" na UJ. Jednocześnie dorabia w Poznaniu, na jednej ze słabszych prywatnych uczelni w Polsce
Zaloguj się
  • tom_aszek

    Oceniono 391 razy 289

    " Andrzej Duda "blokuje etat" na UJ. A jednocześnie dorabia w Poznaniu na jednej ze słabszych prywatnych uczelni w Polsce."

    Do tego kandyduje na prezydenta RP a w wolnych chwilach europosłuje w europarlamencie.
    Normalnie - człowiek renesansu!

  • stan-1

    Oceniono 318 razy 226

    z Netu; "Po przejęciu władzy zabierzemy bogatym i przekażemy na mszę w intencji biednych" :)

  • januszz4

    Oceniono 209 razy 169

    Jeśli Duda ma etat na UJ, a pracuje również na innej uczelni, to powinien mieć na to zgodę rektora UJ. Zgodnie z Ustawą o szkolnictwie wyższym pracownik naukowo-dydaktyczny nie może być zatrudniony na drugim etacie bez zgody rektora uczelni, na której pracuje na pierwszym etacie. W tym przypadku nic nie wiadomo, czy taka zgoda była. Jeśli nie, to Duda złamał prawo i powinien być w trybie natychmiastowym zwolniony z UJ..

  • ador43

    Oceniono 254 razy 166

    Czy groszorob ma czas na Nasze sprawy w Europarlamencie?.Malo mu za SKOK dal tfu Senator Bierecki i ska,z Europarlamentu tez dostaje 11 000 euro,i ta kanalia blokuje?.Precz z polityki groszorobom o osobowosci Kurskiego.

  • atomik2

    Oceniono 131 razy 113

    60-90 tys zł rocznie dochodu z prywatnej uczelni, na której Duda jedynie dorabia (rozumiem, że okazjonalnie wygłosi wykład albo prowadzi jeden cykl zajęć)?
    To więcej, niż moje dochody jako mianowanego adiunkta na średnio duzym wydziale Uniwersytetu Warszawskiego. A ja tu pracuję na 100% etatu, tzn. praktycznie 10-12 godzin dziennie, pełne pensum dydaktyczne 210 godz. obliczeniowych dydaktyki w roku (przygotowanie się do zajęć nie jest w to wliczane), prócz tego prowadzę własną pracę badawczą i jestem jedną z osób prowadzących laboratorium z aparaturą za kilka milionów złotych.

  • kralik111

    Oceniono 139 razy 107

    No i kokazuje sie, ze kolejny Pisowiec to zwykle kretacz i oszust :D

    Glosuj Pisowcu na Dude, bo jestes dokadnie taki sam, jak on :)

  • bmw.69

    Oceniono 132 razy 106

    Proszę mi wyjaśnić, czy ta Uczelnia w Poznaniu jest taka bogata, że zatrudnia doktora bez habilitacji i płaci mu około 5000 zł miesięcznie za wykłady. Adiunkt na pełnym etacie naukowo-dydaktycznym (wykłady, ćwiczenia + praca naukowa i organizacyjna) w wielu, lepszych uczelniach w Polsce może pomarzyć o takich zarobkach. Czy wszyscy zatrudnieni na umowę o dzieło tak zarabiają. Jakie warunki trzeba spełnić, żeby się tam załapać.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX