Zabójstwo w Rakowiskach. Zuzanna M. zdrowa, ale z "cechami narcystycznymi"

Zabójstwo w Rakowiskach. 18-letnia Zuzanna M., podejrzana o udział w brutalnym morderstwie rodziców swojego przyjaciela Kamila N., nie jest obecnie chora psychicznie, podczas zabójstwa wiedziała, co robi. Może więc odpowiadać przez sądem. Grozi jej dożywotnie więzienie. Biegli uznali, że ma skłonność do przemocy i agresji, cechuje ją emocjonalny chłód.
18-letni Kamil N. był na obserwacji psychiatrycznej od 11 lutego do 7 kwietnia. Jego partnerka w zbrodni i rówieśniczka Zuzanna M. - od 16 lutego od 16 marca. Przebywali w różnych zakładach zamkniętych. Obecnie wrócili do cel aresztu śledczego przy ul. Południowej w Lublinie.

Zuzanna M.: skłonność do przemocy

Początkowo planowano, że badania psychiatrów i psychologów potrwają cztery tygodnie. Specjaliści mieli orzec, czy nastolatkowie byli poczytalni w chwili morderstwa. Tylko zdrowi psychicznie mogą bowiem odpowiadać przed sądem za swoje czyny. Grozi im dożywocie.

Zespół biegłych psychiatrów i psychologów "ze względu na trudności natury diagnostycznej" poprosił o wydłużenie czasu obserwacji Kamila N. i sąd się na to zgodził. Równolegle też przedłużył obojgu podejrzanym areszty do 13 czerwca.

W piątek rano prokuratura poinformowała, że ekspertyza wobec 18-latka nie jest jeszcze gotowa. Będzie w pierwszej połowie maja. Lekarze i psychologowie (z Oddziału Psychiatrii Sądowej Zakładu Karnego nr 2 w Łodzi) przygotowali za to opinię dotyczącą jego rówieśniczki.

- Według nich u Zuzanny M. nie stwierdzono objawów choroby psychicznej ani cech upośledzenia umysłowego. Natomiast ma nieprawidłowo kształtującą się osobowość z wyraźnymi cechami narcystycznymi oraz dyssocjalnymi [agresywność, skłonność do przemocy, chłód emocjonalny - red.] - relacjonuje Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka lubelskiej prokuratury okręgowej. Gotowe są już też wyniki ekspertyz traseologicznych (odcisków butów i stóp) i daktyloskopijnych (odcisków palców) z miejsca zbrodni.

Poetka na wieczorze autorskim

W nocy z 12 na 13 grudnia Zuzanna M. i Kamil N. w Rakowiskach pod Białą Podlaską zadali kilkanaście ciosów nożem rodzicom nastolatka: 48-letniemu Jerzemu N., pułkownikowi Komendy Głównej Straży Granicznej, i jego żonie Agnieszce, nauczycielce języka rosyjskiego w bialskim liceum. Do wszystkiego się przyznali. Sucho opisali to, co zrobili. Nie byli pijani. Twierdzą, że inspirowały ich pełne przemocy filmy. Po morderstwie pojechali do Krakowa na wieczór autorski Zuzanny M., dobrze zapowiadającej się poetki.

Czy pozbawią Kamila N. spadku?

Śledczy zamierzają pozbawić Kamila N. prawa do spadku po rodzicach. - Zebraliśmy już dowody, przede wszystkim odnośnie do stanu majątku państwa N. jak i zeznania ich rodziny. Ze względów procesowych wniosek o pozbawienia prawa do dziedziczenia Kamila N. wniesiemy do sądu, dopiero po skierowaniu aktu oskarżenia - zaznacza prokurator Syk-Jankowska.

Niedawno prokurator prowadzący śledztwo ponownie przesłuchiwał nastolatków. Są konsekwentni. Dalej do wszystkiego się przyznają, ale nie powiedzieli nic więcej, czego nie ujawniali zaraz po zatrzymaniu.

u.

Więcej o:
Komentarze (147)
Zabójstwo w Rakowiskach. Zuzanna M. zdrowa, ale z "cechami narcystycznymi"
Zaloguj się
  • wykidajlo2

    Oceniono 21 razy -9

    Bezstresowe wychowanie w cieplarnianych warunkach...

  • onduma

    Oceniono 13 razy -7

    Jak mloda to ma miec wiekszy wyrok niz dostanie taki dziad co zarzna kobiete bo chcial wygodnego zycia w kiciu lub rencista co spalil zywcem dwie pracownice MOPS bo nie chcialy mu zapewnic darmowej sluzby ? Ciekawe czy dozywocie dostanie "tatusiek" co ukamieniowal wlasna corke ? Ci mlodzi powinni dostac taki wyrok aby zrozumieli blad i mogli kiedys zaczac zycie od nowa

  • kato-rznik

    Oceniono 8 razy -6

    Może jej rodzice stosowali bicie jako metodę wychowawczą i są tego efekty?

  • Oceniono 14 razy -4

    blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/694346,zbrodnia-marii-goniewicz-i-jej-religijny-podtekst.html Maria Goniewicz wychowywała się w intelektualnej atmosferze domowej, wypełnionej religijnym dyskursem. Uczęszczała do gimnazjum katolickiego. Co więcej, wychowywana była przez matkę Katarzynę M., zainteresowaną naukowo późno-starożytnym, perskim dyskursem religijnym w kontekście jego relacji do chrześcijaństwa. Matka Marii Goniewicz przynależy do grona najwybitniejszych specjalistów w Polsce w dziedzinie zoroastryzmu. Uczęszczając do katolickiego gimnazjum, poetka zetknęła się na lekcjach religii z pojęciem absolutnej mocy boskiej – mocy dawania i odbierania życia. Według katolickiej doktryny, wyłącznie Bóg daje i odbiera życie. W perspektywie filozofii Nietzschego, boskość jest możliwa do osiągnięcia przez Ego jako stan absolutnej wolności hermeneutycznej, uosobionej w Zaratustrze. Ta doktryna z pewnością „leżała” na półkach z książkami w domu Marii Goniewicz. Wystarczy spojrzeć na tytuł książki, w której opublikowała tekst naukowy matka poetki, aby skojarzyć Chrystusa z Zaratustrą Nietzschego. Od co najmniej roku w mediach społecznościowych oglądamy rzeź religijną jazydów – wyznawców religii stanowiącej przekształcenie pierwotnego zaratusztrianizmu. Islamiści – wyznawcy Allaha – obcinają od co najmniej dwóch lat głowy wyznawcom zaratusztriańskiego Boga Ormuzda przybranego w szaty Yazdana. Świat chrześcijański jedynie przygląda się temu zjawisku. Być może, Maria Goniewicz pomściła mord, jakiemu poddawani są spadkobiercy pierwotnych wyznawców proroka Zaratustry – w imię egzystencjalnej odwagi. We współczesnej Polsce katolickie postawy fundamentalistyczne coraz silniej wyciskają swoje piętno w dyskursie publicznym, wywołując reakcje obronne wśród ateistów i liberałów. Czy zbrodnia Marii Goniewicz stanowi precedensowe zabójstwo na tle filozoficzno-religijnym? Czy ten wypadek nie stanowi ostrzeżenia, iż jak najszybciej należy wyeliminować katechezę z systemu edukacji powszechnej w naszym kraju? blogi.newsweek.pl/Tekst/spoleczenstwo/694028,maria-goniewicz-pragnela-osiagnac-boski-punkt-widzenia-o-%E2%80%9Eegzystencjalizowaniu%E2%80%9D-i-przekraczaniu-granic.html Maria Goniewicz nie jest ani psychicznie chora ani psychopatką. Jej przypadek nie poddaje się analizie ani psychiatrycznej ani psychologicznej. To nie ona zabiła, ale jej Ja filozoficzne to uczyniło, poszukując testu na autentyczność. Czy można było uniknąć tej zbrodni? Poezja Goniewicz przejawia się w nieustannych próbach dostosowania świata do jej Ja filozoficznego. Jej konstrukcje posiadają silny ŁADUNEK nastrojowy, który wywołuje egzystencjalne stany transowe. Z jej punktu widzenia, były to stany dążenia do dominacji nad światem. W jej wierszach, Ja filozoficzne patrzy na świat z zewnątrz. Gdyby Maria Goniewicz zauważyła na lekcjach filozofii, że nie ma absolutnego, boskiego punktu widzenia, nie zabiłaby. Niestety polski system edukacyjny nie pozwala młodym ludziom dojrzeć tego „meta-faktu epistemicznego” z powodu rugowania myślenia filozoficznego w szkole przez panującą doktrynę religijną. Maria Goniewicz uczęszczała do gimnazjum katolickiego. Tam została nafaszerowana kategoriami: absolutnego punktu widzenia, świata wyróżnionego czy nawet wartości wyróżnionych. Zaczęła poszukiwać św. Grala egzystencji. Nikt jej nie powiedział, że wszystko o czym mówimy, jest wyłącznie efektem naszych stwórczych mocy narracyjnych.

  • heliheli

    Oceniono 9 razy -3

    a zbadał ktos co sie działo w domu tego chłopaka przed morderstwem ? ...ojciec ( R.I.P ) był trepem ,.......a z trepami różnie bywa niestety

  • kylax1

    Oceniono 2 razy -2

    Z opisów wynika, że jego ojciec był typem tyrana (typowe u wojskowych). Jakoś mi go nie żal. Pewnie młody miał dosyć takiego fiutka i stary pajac dostał na co zasłużył.

  • lukki69

    Oceniono 2 razy -2

    "Tylko zdrowi psychicznie mogą odpowiadać przed sądem za swoje czyny" dlaczego? Ktoś musi odpowiedzieć...jak nie sprawca to opiekun....a jak nie ma opiekuna to państwo..ofiar cierpi zawsze tak samo....

  • protoplasta.czempionow

    Oceniono 2 razy -2

    ONA NIE JEST ZDROWA.

    Poczytajcie sobie jej bloga. Szykuje sie proces pokazowka, a Izabela Ch. zaciera rece.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX