Sensacja. Paweł Kukiz kandydatem na prezydenta RP?

14.01.2015 16:35
Paweł Kukiz podczas protestu górników w Rudzie Śląskiej

Paweł Kukiz podczas protestu górników w Rudzie Śląskiej (DAWID CHALIMONIUK)

Bezpartyjni Samorządowcy nie wykluczają wystawienia swojego kandydata w wyborach na prezydenta Polski. Mówi się, że będzie to były lider zespołu Piersi i radny sejmiku dolnośląskiego Paweł Kukiz. On nie zaprzecza. Jego start może być początkiem walki Bezpartyjnych o mandaty w Sejmie.
Bezpartyjni powstali przed ubiegłorocznymi wyborami samorządowymi. Komitet ten stworzyli ludzie związani dotychczas z prezydentem Wrocławia Rafałem Dutkiewiczem po tym, jak wszedł on w sojusz z Platformą Obywatelską.

Bezpartyjni oszałamiającego sukcesu nie odnieśli, choć w sejmiku dolnośląskim i w Radzie Miejskiej Wrocławia mają reprezentantów. Mają także swoich prezydentów: Lubina i Bolesławca.





Kukiz na prezydenta?

Takie niepartyjne inicjatywy jak ta na Dolnym Śląsku pojawiły się też w innych regionach Polski, m.in. w Poznaniu, Szczecinie, Przemyślu czy Nowej Soli. W czwartek samorządowcy z tych miast spotkają się, by rozmawiać o przyszłości. A dokładnie o tegorocznym maratonie wyborczym - czyli o walce w wyborach na prezydenta RP i do parlamentu.

Ostatecznie nie podjęli decyzji, czy wezmą w nim udział. Czekają na ogłoszenie terminu wyborów prezydenckich, co musi się stać do 8 lutego. Wtedy zdradzą swoją plany. I nazwisko kandydata, który rywalizowałby z Andrzejem Dudą z PiS, Magdaleną Ogórek z SLD, Januszem Palikotem i Bronisławem Komorowskim z PO, który decyzji o starcie jeszcze nie ogłosił.

Jeżeli Bezpartyjni wystartują, to mogą postawić na Pawła Kukiza, który od listopada 2014 r. jest dolnośląskim radnym.

- Gdybym ja ogłosił w Warszawie swój start, to kto przyszedłby na moją konferencję? Pewnie nikt. A jak zrobi to Paweł, będzie inaczej - mówi jeden z działaczy BS.

Paweł Kukiz w środę pojechał do protestujących górników. Przekonuje, że to jest teraz najważniejszy problem w kraju.

- Ważniejszy niż moje kandydowanie. To, czy się zdecyduję i powiem "tak", będzie zależało od rozwoju tej sytuacji.

Od decyzji działaczy Bezpartyjnych będzie zależał również ich kolejny krok - czyli wystawienie kandydatów w tegorocznych, jesiennych wyborach parlamentarnych. - Nie zrobimy takiego błędu jak poprzednio, w 2011 r. Interesuje nas Sejm - przyznaje wojewódzki radny Patryk Wild z BS. - Nie zmarnujemy głosów, które dałyby wtedy 25-35 posłów.

Chcą być lepsi niż Obywatele do Senatu

Wild mówi o ogólnopolskiej inicjatywie "Unia prezydentów - Obywatele do Senatu", którą firmował Rafał Dutkiewicz razem z innymi szefami miast, m.in. Krakowa, Gliwic, Gdyni, Zabrza i Torunia. W sumie cztery lata temu deklarację programową podpisało ich 15. Sukcesu nie odnotowali. Jedynym kandydatem, który zdobył mandat był w 2011 r., był wiceprezydent Wrocławia Jarosław Obremski, pokonując w walce dotychczasowego senatora prof. Leona Kieresa, którego wystawiła Platforma Obywatelska. - Wynik wyborczy związany z naszym ruchem nie jest satysfakcjonujący - przyznał wówczas Dutkiewicz.

Tymczasem Bezpartyjni Samorządowcy mogą pójść podobną drogą co prezydent Wrocławia.

Nie ma odpowiedzi, jakie szanse BS mieliby w starciu z partiami politycznymi i ich kandydat na prezydenta. Ostatni sondaż przeprowadzony przez Millward Brown dla "Faktów" TVN i TVN24 opublikowany w poniedziałek pokazuje miażdżącą przewagę Bronisława Komorowskiego, którego poparłoby 62 proc. wyborców, Andrzeja Dudę - 21 proc., Magdalenę Ogórek - 6 proc., a Janusza Palikota - 1 proc.