Lekarka uznała, że 91-letnia kobieta nie żyje. Po 11 godzinach w prosektorium okazało się co innego

13.11.2014 12:45
W sobotę miał się odbyć pogrzeb 91-letniej Janiny Kołkiewicz z Ostrowa Lubelskiego. Tymczasem kobieta obudziła się w chłodni zakładu pogrzebowego, gdzie leżała 11 godzin! - Ta pani formalnie nie żyje. Pomożemy jej unieważnić akt zgonu - mówi "Wyborczej" prokuratorka. Śledczy sprawdzą też działania lekarki, która orzekła zgon 91-latki
- Jesteśmy w szoku - mówi "Dziennikowi Wschodniemu" Bogumiła Kołkiewicz. Jest krewną 91-letniej pani Janiny. Opiekują się starszą kobietą wspólnie z mężem.

Zimna jak lód

W czwartek 6 listopada rano Bogumiła Kołkiewicz wróciła z pracy. Chciała zrobić śniadanie swojej cioci. - Mąż zauważył, że w jej pokoju jest za cicho, że się nie odzywa. Myśleliśmy, że zasłabła, bo już dwa razy była taka sytuacja. Teraz ciocia się nie ruszała. Nie oddychała, nie wyczuwałam żadnego tętna. Miała zamknięte usta i oczy - opowiada "DW".

Bliscy 91-latki wezwali lekarkę rodzinną, a te nie miała wątpliwości i stwierdziła, że Janina Kołkiewicz zmarła. Po dwóch godzinach zimne jak lód ciało zabrała firma pogrzebowa. Była godz. 11.30.

Zaczęły się przygotowania do pogrzebu. Został wyznaczony na sobotę, rozwieszono klepsydry. W czwartek późnym wieczorem Bogumiła Kołkiewicz odebrała telefon z chłodni: - Pani ciocia żyje!

Pracownicy zakładu pogrzebowego ok. godz. 22.30 zauważyli, że worek ze zwłokami 91-latki się rusza. Janina Kołkiewicz była jak najbardziej żywa, tylko zziębnięta. Trzeba ją było ogrzać termoforem.

11 godzin w lodówce

- Policja pod nadzorem prokuratury rozpoczęła dochodzenie w kierunku art. 166 Kodeksu karnego. Będziemy sprawdzać, czy nie doszło ze strony lekarki, która wystawiła kartę zgonu do narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia 91-letniej kobiety. Według naszych wstępnych ustaleń ta pani spędziła w chłodni aż 11 godzin - mówi "Wyborczej" Beata Syk-Jankowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Doktor, która uznała Janinę Kołkiewicz za zmarłą, ma 28-letni staż. Zapewnia, że nigdy coś podobnego jej się nie przydarzyło.

91-latka ma teraz jeszcze inny - bardzo poważny - problem. Urząd Stanu Cywilnego w Ostrowie Lubelskim zdążył wystawić akt zgonu Janiny Kołkiewicz. - Zamierzamy pomóc pokrzywdzonej go unieważnić, ponieważ aktualnie w sensie formalnym ta kobieta nie żyje - wyjaśnia prokurator Syk-Jankowska.

Śledczy będą więc reprezentować Janinę Kołkiewicz w postępowaniu cywilnym. Zmarli - co logiczne - nie mogą pobierać od państwa świadczeń ani też korzystać np. z publicznej opieki zdrowotnej.

Zobacz także
Komentarze (293)
Zaloguj się
  • jan.w2

    0

    Czy to aby nie cud? Stolica Pedofilska ma jeszcze dużo kandydatów na świętych, to zapewne to "zmartwychwstanie" wkrótce wykorzysta.

  • the_lizard_king

    0

    Ciekawe ilu staruszków obudzi się w lodówce , nikt tego nie zauważy i umrze z wychłodzenia ?

  • agay12

    Oceniono 1 raz 1

    I ja bym tej lekarki w ciemno z pewnościa nie potępiał. Jesli osłuchała kobietę, ta nie oddychała i nie miała wyczuwalnego pulsu to co niby miała stwierdzić?

  • wodzu609

    Oceniono 1 raz -1

    paradoks pracownicy zakladu pogrzebowego epiej ocenili stan niz lekarz..................edukacja w tym kraju zeszla na psy

  • malpapolska2

    Oceniono 1 raz -1

    Powinno powrocic sie do praktyki "whom the bell rings"-"komu bije dzwon". I wtedy bylibysmy zaszokowani!!!

  • wawka3791

    Oceniono 3 razy 1

    A miało być tak pięknie: majątek już podzielony między spadkobierców , a tu babcia wstaje z łoża śmierci z gestem Kozakiewicza!

  • scarlet_x

    0

    wezwać braci Winchester! :D

  • uzdek98

    Oceniono 4 razy 4

    co kolesie z prosektorium musza miec nerwy to ich ...szacun

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje