Wsiadł po pijanemu za kierownicę i zabił małżeństwo. "Prokuratorzy nie popełnili żadnych błędów"

Prokuratura Okręgowa w Gdańsku sprawdziła pracę śledczych z Wejherowa w sprawach prowadzonych przeciwko Leszkowi F., który był trzykrotnie łapany na jeździe pod wpływem alkoholu, ale nigdy nie trafił choćby do aresztu czy na leczenie. Za czwartym zabił małżeństwo.
- Kontrolerzy z Prokuratury Okręgowej zakończyli już sprawdzanie prawidłowości pracy prokuratorów rejonowych w Wejherowie - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku. - Podczas kontroli przyjrzano się poprawności składanych przez nich wniosków oraz aktów oskarżenia w poprzednich sprawach karnych Leszka F. Podczas kontroli nie stwierdzono, żeby prokuratorzy rejonowi z Wejherowa popełnili jakiekolwiek błędy.

Jeździł bez prawa jazdy

Pierwszy raz Leszek F. został skazany w marcu 2006 r. Wyrok: 10 miesięcy prac społecznych za jazdę pod wpływem fiatem 126p, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres dwóch lat oraz zobowiązanie do wpłacenia 300 zł na fundację ofiar wypadków komunikacyjnych. Wpadł trzy miesiące wcześniej podczas kontroli policyjnej w Kłębowie. Kolejny raz został złapany w grudniu 2007 r., również podczas kontroli w Kłębowie. Tym razem pijany jechał motorowerem. Wyrok zapadł w marcu 2008. Sąd skazał go na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, dostał też zakazał prowadzenia wszelkich pojazdów na okres czterech lat. W kwietniu 2010 r. został złapany, gdy jechał quadem. Znów w Kłębowie, ponownie był pijany. Wyrok - rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, zakaz prowadzenia pojazdów na lat siedem oraz grzywna w wysokości tysiąca złotych.

Policja trzykrotnie łapała go też na wykroczeniach - prowadził samochód, gdy miał od 0,2 do 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. 

Nigdy nie został skierowany na leczenie czy do aresztu.

Jechał audi z prędkością 120-130 km/godz

Ostatni raz został złapany pijany za kierownicą w sobotę 6 września br. w Wyszecinie (woj. pomorskie). Miał ponad dwa promile.

W czołowym zderzeniu fiata punto z audi a4 zginęła 27-kobieta. Była w siódmym miesiącu ciąży. Dziecka nie udało się uratować. Po 11 dniach zmarł jej mąż. W samochodzie znajdowało się jeszcze 3-letnie dziecko, które dzięki temu, że siedziało zapięte w foteliku, nie ucierpiało. Leszek F. decyzją sądu na trzy miesiące trafił do aresztu. Wcześniej prokurator postawił mu zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, prowadzenia pojazdu bez uprawnień oraz pod wpływem alkoholu. Sprawca, 37-letni mieszkaniec wsi Luzino, przyznał się do winy. Według zeznań świadka zaczął pić o godzinie 11, co kontynuował do późnych godzin popołudniowych.

W aucie razem z Leszkiem F. jechał jego bratanek. Młody mężczyzna, który wbrew wcześniejszym informacjom policji nie zbiegł z miejsca zdarzenia, zeznał, że jego wujek jechał audi z prędkością 120-130 km/godz.



Więcej o:
Komentarze (129)
Wsiadł po pijanemu za kierownicę i zabił małżeństwo. "Prokuratorzy nie popełnili żadnych błędów"
Zaloguj się
  • dziadekjam

    Oceniono 457 razy 443

    . Wyrok zapadł w marcu 2008. Sąd skazał go na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata, dostał też zakazał prowadzenia wszelkich pojazdów na okres czterech lat. W kwietniu 2010 r. został złapany, gdy jechał quadem. Znów w Kłębowie, ponownie był pijany. Wyrok - rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, zakaz prowadzenia pojazdów na lat siedem oraz grzywna w wysokości tysiąca złotych.
    =====================================================
    To klasyczny przykłas kretynizmu polskiego wymiaru sprawiedliwości. Okres zawieszenia krótszy niż awieszony wyro. Skutek , facet który powinien siedzieć w pierdlu po dwóch latach jest już NIEKARANY (skazanie ulega zatarciu po upływie okresu zawieszenia) i znowu jako "dziewica" staje przed sądem i znowu dostaje "zawiasy". I tak cztery razy, aż do zabicia trójki ludzi. Nie wiem jak kto, ale ja uważam, że za te śmierci odpowiedzialność ponoszą osoby robiące jako "sędziowie".

  • agateksg

    Oceniono 375 razy 371

    Nie do wiary. Wydaje się, że patologia naszego "wymiaru sprawiedliwości" sięga juz patologii tych pijanych bydlaków, których bezrozumnie chroni.

  • hamsterx

    Oceniono 211 razy 205

    musi mieć chłop tych samych protektorów co plichta, nie ma recydywy ,nie ma błędów sądów i prokuratur

  • fakiba

    Oceniono 204 razy 204

    Tym razem to nie wina prokuratorów tylko pobłażliwość sędziów , zamiast po kolejnym wyczynie pijaczka zamknąć , to kolejny eaz dostał wyrok w zawiasach i śmieszną karę finansową

  • cobra69

    Oceniono 196 razy 190

    Kpina z ludzkiego zycia. Za batonik ze sklepu niepełnosprawny umysłowo siedzi w więzieniu. Weźmy się za to w końcu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • fakiba

    Oceniono 165 razy 161

    Gdyby jechał w 2006 roku rowerem to by poszedł do pierdla , a że jechał maluchem to dostał prace społeczne

  • alicel50

    Oceniono 137 razy 135

    A jednocześnie karze się niepełnosprawnego za ścięcie niedużego drzewa na własnej działce.
    Co z panią córką ważnego pana co wjechała w podziemne przejście?

  • luketjorself

    Oceniono 136 razy 128

    Podczas kontroli nie stwierdzono, żeby prokuratorzy rejonowi z Wejherowa popełnili jakiekolwiek błędy.
    ============================================================
    Lekarzy, policjantów, urzędników każe się za błędy w pracy, ale czy ktoś słyszał by jakiś prokurator albo sędzia w Polsce poniósł konsekwencje za popełniony błąd?

  • pini111

    Oceniono 93 razy 91

    Polski wymiar sprawiedliwości wydaje się zachęcać do jazdy "pod wpływem".

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX