Po pijanemu zabił ciężarną. Nie miał nawet prawa jazdy

Sprawca sobotniego wypadku, w którym zginęła ciężarna kobieta, trafił na trzy miesiące do aresztu. Jak wynika z zeznań świadka, wsiadł za kierownicę nie tylko po ośmiu piwach, ale też po sporej ilości wódki. Za jazdę pod wpływem alkoholu skazywany był trzy razy, ale w zawieszeniu. Sąd nigdy nie zdecydował się też skierować Leszka F. na leczenie. - Bo sądy są zbyt pobłażliwe - mówi szef Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych.
Do tragicznego wypadku doszło w sobotę późnym wieczorem w Wyszecinie w woj. pomorskim. W czołowym zderzeniu fiata punto z audi a4 zginęła 27-letnia kobieta. Była w siódmym miesiącu ciąży. Przybyły na miejsce wypadku lekarz, by uratować życie dziecka, podjął decyzję o cesarskim cięciu jeszcze w karetce. Niestety, ani matki, ani jej dziecka nie udało się uratować.

W wypadku ucierpiał też 44-letni pasażer fiata punto, ojciec dziecka, którego przetransportowano w stanie ciężkim do szpitala w Gdańsku. Ze wstępnych ustaleń wynika, że 37-letni Leszek F. nagle zjechał na przeciwległy pas ruchu. Mężczyzna, wtorkową decyzją sądu, na trzy miesiące trafił do aresztu. Wcześniej prokurator postawił mu zarzuty spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, prowadzenia pojazdu bez uprawnień oraz pod wpływem alkoholu (miał ponad dwa promile w wydychanym powietrzu).

Leszek F., mieszkaniec wsi Luzino, przyznał się do winy.

8 piw i 5 butelek wódki

Także we wtorek został przesłuchany świadek zdarzenia, który był tego wieczoru pasażerem i zbiegł z miejsca zdarzenia. Mężczyzna jest bratankiem sprawcy. W sobotę razem opuścili przyjęcie towarzyskie i wsiedli do samochodu.

- Według zeznań świadka mężczyźni zaczęli pić o godzinie 11 i pili do późnych godzin popołudniowych - mówi Dariusz Witek-Pogorzelski, szef Prokuratury Rejonowej w Wejherowie.

Potem Leszek F. miał się położyć i spać do godz. 19. Jak informują śledczy, pojawia się rozbieżność pomiędzy wyjaśnieniami podejrzanego a zeznaniami świadka. Pierwszy twierdzi, że wypił osiem piw, jego bratanek zeznał, że było jeszcze pięć butelek wódki. Powiedział też, że Leszek F. jechał z prędkością 120-130 km/h i nie chciał zwolnić. Miał też nie wyrazić zgody, by audi poprowadził bratanek.

Prokuratura nie podjęła jeszcze decyzji, czy bratanek Leszka F. zostanie pociągnięty do odpowiedzialności za opuszczenia miejsca zdarzenia.

- Na tym etapie występuje w charakterze świadka - mówi Grażyna Wawryniuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, która postanowiła przejrzeć akta dotychczasowych spraw z udziałem Leszka F.

"Sądy są zbyt pobłażliwe"

Bo 37-latek karany za jazdę po pijanemu był już trzykrotnie, mimo że nie posiadał nawet prawa jazdy. W marcu 2006 r. został skazany na 10 miesięcy prac społecznych za jazdę pod wpływem fiatem 126p, otrzymał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres dwóch lat oraz zobowiązanie do wpłacenia 300 złotych na fundację ofiar wypadków komunikacyjnych. Wpadł trzy miesiące wcześniej podczas kontroli policyjnej.

Kolejny raz został złapany w grudniu 2007 r., również podczas kontroli w Kłębowie. Tym razem pijany jechał motorowerem. Wyrok zapadł w marcu 2008. Sąd skazał go na trzy lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata oraz zakazał prowadzenia wszelkich pojazdów na okres lat 4.

Nie pomogło. W kwietniu 2010 r. został złapany, gdy jechał quadem. Znów był pijany. Wyrok - rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na pięć lat, zakaz prowadzenia pojazdów na lat siedem oraz grzywna w wysokości tysiąca złotych.

W międzyczasie policja trzykrotnie łapała go na wykroczeniu - prowadził samochód, gdy miał od 0,2 do 0,5 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.

Polskie normy prawne rozróżniają dwa rodzaje zachowania związanego z prowadzeniem pojazdu po alkoholu. - WIECEJ NA TEN TEMAT. - Wyroki te pokazują pobłażliwość sądów - uważa Krzysztof Brzózka, dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. - Zbyt często korzystają one z możliwości orzekania wyroków w zawiasach, bulwersujące też, że w tej sprawie ani razu sąd nie skierował mężczyzny na leczenie.

Leszek F. ma też sprawę o pobicie.

Rośnie liczba ofiar śmiertelnych

W 2010 roku, w unijnych badaniach SARTRE 4, blisko 3,5 procent polskich kierowców potwierdziło, że w ciągu ostatniego roku prowadziło po alkoholu. W przybliżeniu daje to liczbę około 600 tys. osób. Najczęściej, po alkoholu, za kierownicę wsiadają mężczyźni w wieku 25-39 lat.

Policja rocznie ujawnia tylko około 160-180 tysięcy pijanych kierowców, co pokazuje pokaźną szarą strefę.

Wypadków z udziałem alkoholu - według Ilony Butler z Instytutu Transportu Samochodowego, która była jedną z bohaterek reportażu w Dużym Formacie jest ok. 12 proc., ale jeśli chodzi o liczbę ofiar śmiertelnych, to rośnie do 16 proc. Ofiarami najczęściej są piesi.

Rząd pracuje nad zaostrzeniem przepisów: osoba po raz pierwszy złapana za jazdę po alkoholu straci prawo jazdy na minimum trzy lata i zapłaci grzywnę minimum 15 tys. zł. Recydywista straci prawo jazdy dożywotnio i zapłaci grzywnę minimum 20 tys. zł.

Ponadto osoba, która zostanie złapana za jazdę pod wpływem alkoholu, będzie musiała - na trzy lata i na własny koszt - zainstalować sobie urządzenie, które nie pozwoli uruchomić samochodu, jeśli kierowca jest nietrzeźwy.

Zmieni się też kwalifikacja karna jazdy bez prawa jazdy - z wykroczenia na przestępstwo.

Więcej o:
Komentarze (160)
Po pijanemu zabił ciężarną. Nie miał nawet prawa jazdy
Zaloguj się
  • macwies

    Oceniono 597 razy 579

    ale za batonika za 99 groszy wsadzają do pierdla. Niech żyją niezawisłe sądy!

  • mat.31

    Oceniono 507 razy 485

    Ci sędziowie, którzy go sądzili i dawali mu wyroki w zawieszeniu, mimo że łamal zakazy prowadzenia pojazdów, maja teraz krew na rękach...

  • 31.februarius

    Oceniono 324 razy 314

    "Kariera" tego ścierwa, to ostateczny dowód na kompromitację tak zwanego polskiego wymiaru sprawiedliwości .

    To HAŃBA !!!

  • karmanam

    Oceniono 266 razy 256

    Tyle razy łapali go zachlanego i żaden sędzia nie skumał, że może być gorzej? Marnotrawstwo i życia ludzkiego i pracy Policji, która skutecznie wychwytywała te plewy.

  • his_dudeness

    Oceniono 228 razy 218

    " otrzymał zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na okres dwóch lat oraz zobowiązanie do wpłacenia 300 złotych na fundację ofiar wypadków komunikacyjnych"

    300 złotych ...
    Tyle to przepił z rodziną w jeden dzień.
    Faktycznie, surowa grzywna!
    Gość sześć razy łapany, gdy pijany prowadził, jeszcze pobił kogoś i wolny!
    A rowerzyści i nastolatkowie ze skrętami siedzieli w tym czasie i po dwa lata!
    "Aparat opresyjny" napisałbym, ale gdy pisałem to wcześniej dwa razy, to cenzura na tym forum wycinała posty.
    Czemu cenzura wycina posty, które określają sądy, prokuraturę i policję w ten sposób?

    ZGNIŁY KRAJ.

  • rz-suv

    Oceniono 151 razy 143

    Czy sędzia orzekający nie popełnił aby przestępstwa? Jak można drugi raz orzekać wyrok w zawieszeniu? Czy zawieszenie nie obowiązuje do chwili popełnienia następnego przestępstwa a potem przestępca powinien iść do więzienia? Tak jest w USA i to ma sens. Dlatego tam przestępcy mający zawiasy unikają kłopotów jak ognia, wiedząc że przy następnej wpadce BEZWZGLĘDNIE idą za kratki.

  • his_dudeness

    Oceniono 142 razy 138

    Ciekawe jakie samopoczucie mają teraz sędziowie, którzy partnera duchowego w piciu wspierali?
    21:17 jest, więc pewnie już wstawieni. Zaraz wsiądą do swoich wypasionych fur i uderzą w miasto lub wrócą do domu ...
    Mogę się założyć, że nie wzruszyła ich ta sprawa, a niektórych psychopatów rozbawiła.

  • his_dudeness

    Oceniono 126 razy 124

    To było morderstwo.

  • uthark

    Oceniono 114 razy 112

    "Recydywista straci prawo jazdy dożywotnio"

    I będzie jeździć bez prawa jazdy.

    "i zapłaci grzywnę minimum 20 tys. zł"

    Jak będzie mieć z czego.

    "Zmieni się też kwalifikacja karna jazdy bez prawa jazdy - z wykroczenia na przestępstwo"

    Z karą w zawieszeniu czyli bez kary.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX