Gonił mercedesem rowerzystę. Doprowadził do wypadku

Coraz bardziej nerwowo na linii kierowcy - rowerzyści. Na Płowieckiej w Warszawie doszło do wypadku, bo ktoś nie pohamował emocji. Nie wiadomo tylko, kto.
Zderzenie na rondzie u zbiegu Marsa z Płowiecką nie wyglądało jak zwykła kolizja. Nasz reporter na miejscu spotkał kierowcę mercedesa, który twierdzi, że przejeżdżający obok rowerzysta złośliwie urwał mu lusterko po czym zaczął uciekać. Przeciął całą szerokość jezdni w stronę ronda Wiatraczna, pas rozdzielający jezdnię i przejechał na druga stronę ulicy.

Co na to kierowca auta? Ruszył w pogoń tą samą drogą. O ile rowerzyście udało się przejechać przez jezdnię w przeciwną stronę, to jemu już nie. Wyjechał prosto pod jadącego lewym pasem vw golfa. Na szczęście na tyle niegroźnie, że nikt nie został ranny.

W całej historii nie znamy wersji rowerzysty, który odjechał z miejsca wypadku. Nie wiadomo, jakie zachowanie kierowcy tak go zezłościło czy przestraszyło, ani w jakiej odległości mijał go samochód. Na pewno wiemy, że gonienie roweru samochodem to nie jest dobry pomysł.

Więcej o:
Komentarze (196)
Gonił mercedesem rowerzystę. Doprowadził do wypadku
Zaloguj się
  • puuchatek

    Oceniono 549 razy 349

    Jestem i rowerzystą, i kierowcą. Widziałem różne chamskie zachowania obu grup - rowerzystów także. Ale w historyjkę o rowerzyście który nagle "złośliwie" urywa lusterko jakoś nie wierzę.

  • uthark

    Oceniono 296 razy 276

    Jest jakiś konflikt rowerzyści-kierowcy?

    Ja jeżdżę dużo rowerem (głównie po jezdni), można spotkać kierowców, którzy bardzo nie lubią rowerzystów, ale większość zachowuje się wobec rowerzystów ok. Coraz częściej jestem przepuszczany na przejazdach rowerowych, coraz rzadziej skręcający kierowcy wymuszają pierwszeństwo na rowerzystach jadących prosto po ddr. Sam także wjeżdżam do zatoczek autobusowych lub wjazdów na posesję, żeby przepuścić kierowców, którzy "utknęli" za mną.

    Mam apel do Gazety - przestańcie antagonizować kierowców i rowerzystów. Zamiast napuszczać jednych na drugich promujcie współpracę na drogach; zwracajcie uwagę na to, żeby przestrzegać reguł ruchu drogowego bez względu na sposób uczestnictwa w ruchu drogowym.

  • men_53

    Oceniono 282 razy 156

    Nie bardzo rozumiem - rowerzysta urwał mu lusterko. Jeśli zachowana jest "kodeksowa" odległość 1 m to lusterko urwać trudno - naprawdę rowerzysta musiałby mieć nietypowo długą rękę. I dzięki temu łatwo będzie go znaleźć.
    Jeśli zaś odległość była mniejsza - to z czyjej winy ?

  • oskarw85

    Oceniono 153 razy 109

    Muszę się przyznać, że jak jadę rowerem to czasem nie mogę się powstrzymać i uszczknę sobie cos... Czasem lusterko, czasem wycieraczka. Ostatnio połakomiłem się na zderzak, ale nie zdołałem utrzymać w zębach... NFZ niestety nie rozpoznaje tej choroby-kleptomanii przejezdnej-jako jednostki chorobowej, więc nie mam znikąd pomocy. Proszę kierowców o wyrozumiałość, będę się starał naprawić szkody.

  • enterthevoid

    Oceniono 327 razy 103

    Najpierw prawie rozjechal rowerzyste, a pozniej wymusil pierwszentwo i doprowadzil do kolizji. Powinni dozywotnio zabrac mu prawko.

  • acototak

    Oceniono 103 razy 89

    też mi Mercedes

  • cezar85

    Oceniono 66 razy 54

    rower ścigał na oślep

    ale wcześniej jechał przykładnie, jak na praktycznym

  • cabillaud

    Oceniono 177 razy 49

    Już widzę, jak rowerzysta specjalnie urywa komuś lusterko... Nie to, że boi się o życie, bo jest słabym ogniwem w starciu z samochodem. Zupełnie jak w tym micie, co to jazda konna na czołgi ruszyła. Kierowcy już z siebie wychodzą na myśl, że muszą ustąpić miejsca na drogach.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX