Wiadomości >  Polityka na żywo

Newsy, analizy, komentarz [MICHAŁ KOLANKO: POLITYKA NA ŻYWO]

  • Rozczarowanie mediów po wyjaśnieniu zagadki "Hey Jude". Bieńkowska narzeka na "ponurych" dziennikarzy

    Dziś o 14.00 KPRM ujawnił, dlaczego premier w opublikowanym w poniedziałek wielkanocny klipie śpiewał "Hey Jude". Jak się okazało, ta znana piosenka to podkład muzyczny do filmu promującego 10 lat Polski w UE. Dziennikarze zgromadzeni w Kancelarii Premiera - na spotkaniu z Tuskiem i Bieńkowską - przyjęli ten klip chłodno. To zresztą wywołało reakcję obecnej na spotkaniu wicepremier Bieńkowskiej, która pytała, dlaczego dziennikarze są tak "ponurzy". "Mnie przechodzą dreszcze" - twierdziła wicepremier.

    Chłodna reakcja mediów nie wynikała z tego, że ten klip jest źle przygotowany. Tu chodzi o coś innego. Od wczoraj cała sprawa była mocno "pompowana". Powstało bardzo wiele teorii tłumaczących to, dlaczego KPRM opublikował tak nietypowy film. Spodziewano się ogłoszenia koncertu Paula McCartneya itd.

    Rzeczywistość okazała się zupełnie inna. Przekaz we wtorek dotyczył tylko 10 lat w UE, a piosenka miała podkreślać to (chociaż nikt tego nie wyjaśnił, dlaczego akurat "Hey Jude") że dzięki UE bardzo zmieniła się sytuacja Polski. Po ponad 24 godzinach spekulacji, rozczarowanie było nieuniknione. A złe wrażenie dodatkowo spotęgowały słowa minister Bieńkowskiej.

    Kampania o 10 latach Polski w UE - której elementem jest klip - na pewno pomoże Platformie przed wyborami 25 maja. Ale tego typu sztucznie kreowane wydarzenia jak we wtorek na pewno nie będą mieć dobrego efektu.

  • Tomasz Adamek gwiazdą w nowym spocie Solidarnej Polski

    "Jestem góralem. Mam siły z gór. Nadal chcę walczyć o lepsze życie polskich rodzin, o sukces Polski w świecie, w drużynie ludzi, której ufam" - mówi w najnowszym spocie Solidarnej Polski Tomasz Adamek, były mistrz świata w boksie. To kolejna próba zdyskontowania jego popularności i rozpoznawalności w kampanii Solidarnej Polski.

    Adamek opowiada swoją życiową historię, mówi o wartościach, które wyniósł z domu, o pracy w kopalni i reprezentowaniu Polski na świecie. W spocie pojawia się - poza byłym pięściarzem - także Zbigniew Ziobro, który przekonuje, że to SP ma "najlepszą drużynę w PE".

    Spot ma na celu lepsze powiązanie postaci Adamka z Solidarną Polską, a także pokazanie, że jego wartości są także wartościami istotnymi dla SP. Dlatego tak duży nacisk na biografię Adamka, jego wartości rodzinne i karierę sportową. W spocie nie ma fajerwerków, ani skomplikowanego politycznego przekazu - to prosta historia, która ma trafić do każdego odbiorcy.

  • Ukraina może ponownie zmienić obraz tej kampanii

    Wielkanoc to zwykle kilkudniowego politycznego wyciszenia. Ale nie tym razem. Eskalacja kryzysu na Ukrainie może nałożyć się na trwającą właśnie kampanię wyborczą. I potencjalnie jest to zła wiadomość dla odzyskującego politycznych impet Prawa i Sprawiedliwości. Ukraina może zdominować media na Wielkanoc. Co za tym idzie - naturalna w takiej sytuacji aktywność rządu na arenie międzynarodowej także może stać się głównym tematem dla dziennikarzy.

    PiS powoli odzyskiwał siły w tej kampanii. Od piątku 11 kwietnia sztab zorganizował szereg bardzo udanych wydarzeń, włącznie z wczorajszym malowaniem "PiSanek". Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało własne pomysły w sferze bezpieczeństwa. Gdyby nie niepotrzebne wrzucenie tematu alternatywnego liczenia głosów (we wtorek przez Andrzeja Dudę), byłby to bezbłędny okres dla Prawa i Sprawiedliwości. Hasło partii w tej kampanii - "Służyć Polsce, słuchać Polaków" - zostało ciepło przyjęte przez analityków i komentatorów.

    Platforma zorganizowała bardzo spektakularną konwencję w sobotę w Sopocie, ale sztab nie zbudował żadnego nowego przekazu. Platforma cały czas mówi tylko i wyłącznie o bezpieczeństwie. Co więcej, PO w ostatnich dniach musiała tłumaczyć się ze sprawy "smoleńskiego" spotu, który znalazł się na kanale partii na YouTube.

    Ukraina zmienia jednak wszystko. Dziś Donald Tusk w Jaworznie zręcznie połączył 3 rzeczy: eskalację kryzysu na wschodzie Ukrainy, bezpieczeństwo energetyczne i działania rządu (konsultacje ze światowymi liderami). W najbliższych dniach to będą główne elementy przekazu Platformy. I to powoduje, że kontrofensywa PiS może się zatrzymać.

  • Materiał wideo o rocznicy Smoleńska nowym problemem dla PO w tej kampanii

    Ten klip ma w tej chwili tylko 2,678 wyświetleń na YouTube, ale już teraz staje się problemem dla sztabu Platformy. Ta krótka relacja z oficjalnych obchodów 4. rocznicy Smoleńska budzi jednak kontrowersje - przede wszystkim na prawicy. Podstawowy problem? Materiał opatrzony jest znakiem "Sfinansowano ze środków Komitetu Wyborczego Platforma Obywatelska RP". Przygotowano go w ramach tzw. "PO TV", czyli jednej z sekcji kanału na YouTube partii.

    Komentatorzy zwracają uwagę na to, że to PiS był krytykowany za emisję klipu-zaproszenia na rocznicę obchodów katastrofy smoleńskiej, na którym - zgodnie z wymaganiami prawnymi - umieszczono identyczną adnotację. To była sprawa głośnego listu Marka Karpiniuka do Jarosława Kaczyńskiego.

    Teraz PiS ma okazję do kontrataku, i oskarżenia konkurencji o hipokryzję. Platforma poinformowała na swoim oficjalnym koncie na Twitterze, że nie jest to spot wyborczy, i nie był promowany ani w TV, ani na stronie partii. Klip ma już status "prywatny" co oznacza m.in. że nie można go umieszczać na innych stronach. Ale i tak będzie stanowić problem dla PO, zwłaszcza ta sprawa zostanie mocno wykorzystana przez polityków PiS. Dziś Joachim Brudziński napisał na TT: "Gdzie jest Karpiniuk i wszyscy komentatorzy medialni zbulwersowani spotem PiS?Dlaczego nie wyją dzisiaj z oburzenia".

    To może być dopiero początek.

  • Służyć Polsce, słuchać Polaków - tak brzmi hasło PiS w tej kampanii

    Dziś Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało oficjalne hasło kampanii do PE, "Służyć Polsce, słuchać Polaków". Jak stwierdził lider PiS Jarosław Kaczyński na krótkiej konferencji prasowej, Polacy oczekują i domagają się tego, by być słuchani. Prezes PiS przypomniał też, że najważniejsi politycy partii odbyli ponad 400 spotkań z mieszkańcami Polski. Pokazano także krótki klip podsumowujący te spotkania.

    Spotkania Jarosława Kaczyńskiego w "terenie" to jeden z najbardziej udanych projektów politycznych PiS w ostatnich latach. Dlatego nietrudno się dziwić, że właśnie do tego nawiązuje hasło wyborcze PiS. Kaczyński przekonywał dziś, że Polacy wiedzą czego chcą (to jeden z motywów ostatniego spotu PiS), i mają swoje określone potrzeby: bezpieczeństwo energetyczne, służba zdrowia i tak dalej. Jak mówił lider PiS, z tego właśnie wynika potrzeba służby obywatelom i słuchania ich głosu.

    Hasło PiS jest krótkie, łatwe do zapamiętania, bardzo nośne, pozytywne - to jeden z najlepszych pomysłów PiS w tej kampanii.

  • "Jedność z Europą" - nowy spot PO wymierzony w prawicę

    "Nie wybierajmy w Polsce tych, dla których Unia jest problemem" - te słowa premiera Tuska z sobotniego przemówienia w Sopocie to główny przekaz nowego spotu Platformy, który od poniedziałkowego wieczoru będzie emitowany w głównych stacjach telewizyjnych. Spot ma uderzać bezpośrednio w "eurosceptyczną prawicę", która nie gwarantuje Polsce bezpieczeństwa, bo ma wątpliwości co do dalszej integracji w ramach UE.

    Klip jest zbudowany tylko z fragmentów przemówienia premiera w Sopocie, nie ma w nim żadnych dodatkowych scen. To ma być coś w rodzaju "orędzia" premiera Tuska - przekaz jest prosty i maksymalnie skondensowany.

    Aby podkreślić powagę sytuacji, sztab Platformy wybrał bardzo podniosły motyw muzyczny, jako podkład do całego spotu. W ten sposób łatwiej wykreować atmosferę, w której wybór między PO a PiS jest rzeczywiście tak ważny.

  • Plan SLD na ostatni etap kampanii: To Platforma jest głównym przeciwnikiem

    To już ostatnia, decydująca faza kampanii. Niedzielna konwencja SLD w Warszawie to inauguracja finałowego etapu walki Sojuszu o jak najlepszy wynik w wyborach do PE. Zarówno z kuluarowych rozmów, jak i z przemówienia lidera partii Leszka Millera wyłaniał się jasny obraz, jak ta walka ma wyglądać. Głównym celem jest Platforma Obywatelska, a nie Twój Ruch. Sojusz - którego politycy liczą na wyraźne powiększenie delegacji do PE - chce zbudować wrażenie, że tylko głosując na lewicę Europa może wejść na drogę rozwoju i dobrobytu. Prawica (w Polsce Platforma, która w przekazie Millera i kluczowych polityków partii niczym nie różni się od PiS) gwarantuje tylko dalsze prowadzenie polityki opartej na oszczędnościach.

    Nie było dziś mowy o Januszu Palikocie - ani w kuluarach, ani w wystąpieniach partyjnych liderów. Zamiast tego były ataki na Platformę (straszenie wojną) i PiS (wzmianki o "smoleńskim szaleństwie"). Sojusz chce przedstawić się jako jedyna alternatywa zarówno dla PO, jak i na lewicy (w domyśle: dla EP/TR). I to jest plan na resztę kampanii, która pełną parą wystartuje już w przyszłym tygodniu. 15 kwietnia z Warszawy wyruszy "czerwony autobus" w którym liderzy SLD mają objeżdżać Polskę.

  • Dużo energii, ale bez nowych pomysłów na kampanię na konwencji Platformy

    W Sopocie Platforma ponownie przedstawiła swoje "jedynki" na listach do PE. Na konwencji przemawiał premier Donald Tusk, ale jego mowa nie zawierała nowego przekazu na dalszą część kampanii. Nie zmienia to faktu, że konwencja była sprawnie zorganizowana a partia pokazała energię i mobilizację. Było dziś wyraźnie widać, że Platforma czuje, że wygrywa w tej kampanii. Politycy PO byli w dobrych nastrojach. Po formalnym zakończeniu konwencji premier Tusk przez ponad godzinę chętnie robił sobie zdjęcia (także "selfie") z działaczami partii i młodzieżówki.

    Platforma nie pokazała jednak dziś nic nowego i to największa wada tej konwencji. Tusk powtórzył to, co mówi od wielu tygodni: tylko PO gwarantuje bezpieczeństwo Polakom, a eurosceptycyzm PiS-u jest groźny dla Polski. To wszystko już znamy. Czy ten przekaz wystarczy aż do wyborów? PO dużo ryzykuje, jeżeli zakłada, że tak.

  • Nowy spot PiS: "Inni się mylili, my wiemy jak wzmocnić Polskę"

    PiS próbuje podejść na nowo do kampanii. W pierwszym spocie tej partii atakowano polityków Platformy - Boniego, Rostowskiego, Protasiewicza. W drugim oficjalnym klipie wyborczym, PiS chce pokazać inne podejście do kwestii bezpieczeństwa, dominującej w tej kampanii. Siła Polski - jak sugeruje prezes Kaczyński - wynika ze zmian, których domagają się wyborcy. Te zmiany dotyczą między innymi godnej pracy w kraju, wsparcia dla rodzin, sprawności państwa, energii. To ma (w domyśle) zapewnić Polsce bezpieczeństwo. Co więcej, PiS sugeruje, że PO zawiodła Polaków w trakcie swoich rządów: "Inni się mylili, my wiemy jak wzmocnić Polskę".

    Jak mówił Andrzej Duda na konferencji prasowej: "To jest nasz przekaz, credo w wyborach do Parlamentu europejskiego". Szef sztabu PiS podkreślił, że bezpieczeństwo Polski to nie wizyty zagranicznych polityków w naszym kraju i "poklepywanie się po plecach", ale właśnie służba zdrowia na wysokim poziomie czy dobre wynagrodzenia za pracę.

    Platforma podchodzi do tematu bezpieczeństwa inaczej - jest ono bezpośrednio powiązane z działaniami rządu w zakresie niezależności energetycznej, współpracy militarnej z sojusznikami, działań dyplomatycznych na arenie unijnej.

    Spot ma być od dziś emitowany w telewizji. To nie koniec aktywności PiS w tym tygodniu.W weekend prezes Kaczyński (jak w czwartek podał Krzysztof Skórzyński w "Faktach TVN") ma serię spotkań "w terenie" z wyborcami.

  • Krystyna Pawłowicz problemem PiS w tej kampanii

    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

    Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz formalnie nie uczestniczy w tej kampanii. Nie jest kandydatką PiS do PE. Ale i tak jej wypowiedzi to problem dla PiS. Np. na spotkaniu w miejscowości Błonie (woj. mazowieckie) powiedziała kilka rzeczy, które mogą być z łatwością wykorzystane przez PO. Relację ze spotkania opublikował portal NaTemat.pl

    - Niemcy, które rządzą Unią mają nieformalny podział Europy z Ruskimi. Nikt nam na pomoc nie przyjdzie, a Tusk przez dwie kadencje nas rozbroił, zamknął koszary, rozpuścił wojsko. (...) Tusk nie działa na rzecz Polski, dla niego wszystko, co polskie jest złe. On nie ma moralnego prawa być premierem! U niego w domu do 9. roku życia mówiło się po niemiecku, śpiewało niemieckie kolędy - wspominała posłanka na spotkaniu.

    Powrócił również bardzo dobrze znany termin gender - oczywiście w kontekście UE:

    - 30 proc. pieniędzy z Unii musi być wydawane na gender. Te Feminoteki, grupy równościowe są finansowane z Unii. To chodzi o demoralizowanie dzieci, od żłobka, od przedszkola - przekonywała.

    Pawłowicz skrytykowała także "jedynkę" PO w okręgu wielkopolskim:

    - Najważniejszą kobietą w Polsce jest dzisiaj pani Kozłowska-Rajewicz, która w więzieniu powinna siedzieć za szerzenie pedofilii - mówiła.

    Tego typu stwierdzenia mogą z powodzeniem trafić do kolejnego spotu wyborczego PO.

  • Korwin-Mikke: KNP jako pierwsza partia zarejestrowała listy w 7 okręgach

    https://www.facebook.com/janusz.korwin.mikke

    Wśród małych partii trwa wyścig o rejestrację list w okręgach wyborczych. Przed kilkunastoma minutami Janusz Korwin-Mikke, lider Kongresu Nowej Prawicy ogłosił na FB: "Nowa Prawica zarejestrowała jako pierwsza partia w Polsce listy kandydatów w 7 okręgach co upoważnia do zgłoszenia listy ogólnopolskiej!!!!"

    Docierają do nas jednak nieoficjalne informacje, że już wcześniej wymaganą liczbę podpisów (powyżej 10,000) w 7 okręgach złożyła Polska Razem Jarosława Gowina. Komisje wyborcze w okręgach i tak muszą jeszcze zweryfikować podpisy, co w niektórych sytuacjach może potrwać nawet tydzień.

    W najnowszym sondażu MillwardBrown dla "Faktów TVN" KNP ma 6 proc. (wzrost o 1 punkt procentowy). Sondaż przeprowadzono 8 kwietnia, na próbie 1012 dorosłych Polaków.

  • Tusk w wywiadzie: Możemy być dumni, że Polska stała się wzorem

    Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

    Premier Tusk w wywiadzie dla kwartalnika „Instytut Idei” (wydawanego przez Instytut Obywatelski, czyli think tank PO) przekonuje, dlaczego warto głosować na Platformę w nadchodzących wyborach i opisuje obecną sytuację Polski w UE. Jak mówi, PO jest najskuteczniejsza, a głosy oddane na małe frakcje są stracone dla kraju.

    - Naszą pozycję budowaliśmy dojrzałą i spokojną polityką. Możemy być dzisiaj dumni, kiedy słyszymy od naszych ukraińskich przyjaciół, że Polska stała się dla nich wzorem. Możemy być jako Polacy dumni, że dla narodów mieszkających na wschód od Polski Polska znaczy „wolność”. Przez ostatnie sześć lat Polska zapracowała w Europie na opinię wiarygodnego, przewidywalnego partnera, opowiadającego się za wzmacnianiem (a nie osłabianiem) europejskiej konstrukcji - mówi premier.

    Tusk buduje także argumentację do głosowania na PO

    - Na Platformę Obywatelską warto zagłosować, bo ze wszystkich polskich partii obecnych dotychczas w Parlamencie Europejskim to właśnie my konsekwentnie wykazywaliśmy się największą skutecznością – i jednocześnie zawsze byliśmy jednoznacznie proeuropejscy.

    W dalszej części wywiadu twierdzi:

    - Głos oddany na frakcje polityczne, które mieszczą się na kilku kanapach, będzie dla Polski głosem straconym. Ja sam będę przekonywał wyborców, że głos oddany na Platformę Obywatelską to głos oddany na bezpieczną Polskę w bogatszej, solidarnej i bardziej bezpiecznej Unii.

    W wywiadzie nie ma zaskakujących informacji. Ale słowa premiera dobrze podsumowują cały przekaz PO w wyborach.

  • Palikot o Protasiewiczu w nowym spocie:"Europoseł nie powinien zachowywać się jak kompletny idiota".

    Nowy spot Roberta Kwiatkowskiego, "jedynki" EP/TR w okręgu dolnośląsko-opolskim jest przygotowany w formie krótkiego poradnika "Czego nie powinien robić europoseł". Występują w nim oprócz kandydata także Ryszard Kalisz i Janusz Palikot. Ten ostatni wspomina m.in. o Jacku Protasiewiczu.

    "Europoseł - tak jak Protasiewicz - nie powinien się zachowywać jak kompletny idiota, używając na lotnisku takich słów jak "Raus", "Auschwitz" czy "Heil Hitler" - mówi w klipie lider Twojego Ruchu.

    W klipie atakowany jest także Bogdan Zdrojewski, jedynka PO w tym okręgu. Zdrojewski jest oskarżany m.in. o zamienianie Polski w państwo wyznaniowe, poprzez "budowanie biskupom kolejnych kościołów" albo ograniczanie dostępu do internetu (ACTA).

    Ten spot pokazuje, że także kampania lokalna - nie tylko ogólnokrajowa - będzie w najbliższych tygodniach bardzo ostra. Ale EP/TR wybrało zdecydowanie najgorszą formę z możliwych na taki klip. Są tu tylko wypowiedzi kilku polityków i nic więcej. Dlatego trudno spodziewać się, że przekaz Palikota i jego kolegów utkwi w pamięci wyborców.

  • Kluczowe media w Wielkiej Brytanii śledzą z zainteresowaniem wyprawę Dębskiego do Londynu. "Polityk z Polski sprawdza, dlaczego jego rodacy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii"

    https://twitter.com/Palikot_Janusz

    Brytyjskie media piszą o podróży znanego posła Twojego Ruchu. I to najważniejsze brytyjskie tytuły. Artur Dębski, polityk TR i kandydat do PE koalicji EP/TR (5 .miejsce z Warszawy) ma przez miesiąc mieszkać w Londynie jak emigrant, i poznać wszystkie problemy typowe dla Polaków przybywających do tego miasta. Dziś na swoim blogu opisywał m.in. poszukiwania pracy.

    Wyprawa Dębskiego - która jest bardzo mocno promowana przez polityków EP/TR w mediach - zauważyła też brytyjska prasa. "The Telegraph" podkreśla ironicznie, że polityk przybywa do Wielkiej Brytanii, by sprawdzić "dlaczego jest tu tak dobrze". W podobnym tonie przyjazd Dębskiego opisuje "The Daily Mail". Dębski opisywany jest w tekście jako polityk, który regularnie występuje w telewizji. Tekst zilustrowano zdjęciami, które publikuje poseł TR pokazującymi m.in. pokój w którym chwilowo mieszka czy moment wylotu do Londynu.

    Również "The Times" podkreśla, że Dębski sprawdza, co jest takiego świetnego w Wielkiej Brytanii. Tekst w wersji internetowej zilustrowany jest zdjęciem pokazującym śpiącego na podłodze polityka TR. Jego przyjazd odnotował także serwis internetowy BBC.

    https://twitter.com/artur_debski

    Wygląda na to, że brytyjskie media wykorzystują wizytę posła TR do podkreślania dlaczego kraj jest tak atrakcyjnym celem imigrantów z Polski. Chyba nie taki rezultat stratedzy EP/TR mieli na myśli planując ten wyjazd.

  • Wreszcie oryginalny klip wyborczy. PSL pokazuje nową wersję symbolu partii

    Ten klip wyborczy PSL to próba pokazania na nowo znanego i bardzo rozpoznawalnego logo. Klip "Kropka w koniczynce" utrzymany jest w podobnym stylu, co pierwszy spot wyborczy partii - dominuje w nim tekst, nie występują aktorzy. "Dla nas to pozytywna energia, to miejsce gdzie spotykają się pomysły, to coś czym chcemy się dzielić, to element, który buduje" - tak PSL opowiada o kropce, która jest w centrum logo partii.

    Ten klip jak na kampanię do PE jest bardzo nietypowy, ale ma pokazywać nowe oblicze ludowców: łączenie tradycji z nowoczesnością. W ten sposób PSL chce dokonać swoistego "rebrandingu", prowadząc jednocześnie bardzo intensywną kampanię w terenie. Nietypowe klipy mają przyciągnąć uwagę wyborców, którzy wcześniej nie kojarzyli PSL z tak awangardowymi formami przekazu politycznego. Oczywiście jest też ryzyko - tego typu forma utrudnia budowanie "klasycznego" przekazu politycznego o PE czy kampanii jako takiej.

  • SLD atakuje PO w nowym spocie. "Przeciwko polityce strachu"

    Najnowszy spot SLD to atak na "politykę strachu" w wykonaniu Platformy. Pojawia się Donald Tusk i Michał Kamiński. Podstawowe przesłanie: PO zmieniło się w PiS.

    Po tym jak Donald Tusk "zaczął straszyć wojną", a na listach PO pojawił się Michał Kamiński, opowiadająca cała historię Dorota "zrozumiała, że oni są PiS-em". "Chcę zmiany, głosuje na SLD" - tak kończy się spot. SLD liczy, że w ten właśnie sposób przedstawi się jako alternatywa dla Platformy, która uczyniła tematykę bezpieczeństwa kluczowym elementem swojej kampanii. Ale spot nie dotyczy tylko Ukrainy i bezpieczeństwa narodowego - Platforma jest w nim powiązana z kolejkami do lekarza, podwyżkami VAT itd.

    To że historię opowiada "rozczarowany wyborca PO" ma tylko wzmocnić wiarygodność całego przekazu. SLD chce w ten sposób pokazać, że istnieje bardzo duża grupa wyborców, dla których "nowa" retoryka premiera Tuska w sprawie bezpieczeństwa i Ukrainy nie jest do zaakceptowania. Dodatkowym argumentem miało być to, że Michał Kamiński (dawny spindoktor PiS) pojawił się na listach PO. Problem polega nie na przekazie, ale na wykonaniu: o ile zestawienie Donalda Tuska z ilustracją czołgu na ulicy (jeden z najważniejszych kadrów w klipie) dobrze ilustruje "politykę strachu" PO, to można mieć zastrzeżenie co do głównej postaci w spocie - "Doroty, lat 28". Jej narzekania na kłopoty w rodzinie wygłaszane są bez przekonania, a cały scenariusz jest mocno konwencjonalny. To prawda, że kolejki do lekarza, czy podwyżka VAT to problemy dla Platformy, ale pokazano je w bardzo prosty i raczej mało odkrywczy sposób.

    Czy to będzie miało znaczenie? SLD liczy na jedno: wyborcy są zmęczeni retorykę Donalda Tuska. Ten spot ma to właśnie przekazać. To co mówi Dorota o swojej sytuacji rodzinnej jest w tym kontekście drugorzędne.

  • Słowa Pawlaka jednym z ważniejszych tematów w kuluarach konwencji PSL

    W pewnym sensie, to nie kampania do europarlamentu była w sobotę najważniejszym tematem konwencji ludowców, która odbyła się w Warszawie. W kuluarach mówiło się najwięcej o Waldemarze Pawlaku. Były prezes PSL znalazł się w centrum uwagi za sprawą swoich słów o obecnym liderze partii, Januszu Piechocińskim. Pawlak powiedział 1 kwietnia w TVP Info:

    - Wydaje mi się, że trochę jak w taki symboliczny sposób padł na kolana na kongresie, to nie potrafi się z tych kolan podnieść i trochę PSL-owi brakuje wyraźnej osobowości w relacjach z Platformą Obywatelską - tak podsumował działalność Piechocińskiego były szef PSL.

    Ta wypowiedź została odebrana bardzo chłodno w partii. Panuje bowiem przekonanie, że była po prostu niepotrzebna, zwłaszcza w sytuacji, w której PSL balansuje na granicy progu wyborczego. - Klimat i tak jest dobry, biorąc pod uwagę ogólną sytuację partii, ale słowa Pawlaka wywołały niepotrzebne zainteresowanie, przede wszystkim mediów - przekonywał mnie w trakcie konwencji jeden z ważnych polityków PSL.

    Fot. Michał Kolanko

  • Twój Ruch nie odcina się od Kopycińskiego i jego zachowania. "Widać, że z Kaczyńskim i Macierewiczem jest coś nie halo"

    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

    Sławomir Kopyciński, poseł Twojego Ruchu wywołał dziś kontrowersje w Sejmie, wnioskując o wykluczenie z debaty sejmowej Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ jego zdaniem "nie są w pełni władz umysłowych". Jak sprawę komentuje Andrzej Rozenek, rzecznik TR? Twierdzi, że Kopyciński miał rację.

    - Każdy racjonalnie myślący człowiek, który obserwuje działania zespołu Macierewicza nie ma wątpliwości, że z tymi panami jest "coś nie halo". Kopyciński chciał jednorazowo zwrócić uwagę na działalność Kaczyńskiego i Macierewicza. W ich zachowaniach, zwłaszcza w komentarzach wobec informacji z prokuratury o Smoleńsku widać pewnego rodzaju sinusoidę, brak stabilności - to wszystko charakterystyczne dla osób niezrównoważonych - przekonywał mnie Rozenek w rozmowie telefonicznej.

    Smoleńsk stał się ponownie jednym z centralnych tematów dyskusji politycznej. I tego typu zachowania, jak piątkowy wniosek Kopycińskiego sprawiają, że pozostanie w centrum uwagi aż do 10 kwietnia, czyli do obchodów 4. rocznicy katastrofy.

  • Sejm przyjął ustawę podnosząca świadczenia dla opiekunów niepełnosprawnych dzieci. Tylko Wipler przeciw

    fot. sejm.gov.pl

    436 posłów (na 439 głosujących) zagłosowało za podwyższeniem świadczeń dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych. Przyjęcie tej ustawy to bezpośredni wynik protestu rodziców w Sejmie, którzy od kilkunastu dni przebywają w budynku Sejmu. Przeciwny był tylko poseł Przemysław Wipler (niezrzeszony), dwoje parlamentarzystów Twojego Ruchu wstrzymało się od głosu (Anna Grodzka i Jacek Kwiatkowski). Od 1 maja świadczenie będzie wynosić 1000 zł, od 2015 roku - 1200 zł, od 2016 - 1300 zł.

    Rodzice dzieci zapowiedzieli jednak, że dziś nie opuszczą Sejmu. Ich protest stał się jednym z największych problemów politycznych dla rządu Donalda Tuska w tym roku. Tusk dwukrotnie spotkał się z rodzicami w Sejmie, ale propozycja rządu nie jest dla nich satysfakcjonująca. Rodzice zapowiedzieli dziś, że rozważają zawieszenie protestu na czas Wielkanocy. Wygląda na to, że pozostaną w Sejmie jeszcze kilkanaście dni.

  • Narodowcy ogłaszają "jedynki". I chwalą się najniższą średnią wieku liderów list.

    [Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta]

    Ruch Narodowy zaprezentował dziś 13 liderów list w całej Polsce. Jak chwalą się narodowcy, średnia wieku - 35 lat - jest najniższa wśród wszystkich komitetów w wyborach do PE. Na "jedynkach" jest 12 mężczyzn i 1 kobieta.

    Politycy startujący w tych wyborach z 1. miejsca to między innymi Krzysztof Bosak (Warszawa) czy szef Młodzieży Wszechpolskiej, Tomasz Pałasz (ma 24 lata, startuje z Pomorza). Jest też Robert Winnicki (Małopolska i Świętokrzyskie) oraz Artur Zawisza (Śląskie). Jedyną kobietą na liście "jedynek" jest dr Marta Cywińska, która startuje z okręgu kujawsko-pomorskiego

    Sondaże nie dają teraz żadnych szans RN na wprowadzenie przedstawicieli do PE, ich wynik oscyluje w granicach 1 proc.

Podziel się