Wiadomości >  Polityka na żywo

Newsy, analizy, komentarz [MICHAŁ KOLANKO: POLITYKA NA ŻYWO]

  • Nowy spot PiS: "Inni się mylili, my wiemy jak wzmocnić Polskę"

    PiS próbuje podejść na nowo do kampanii. W pierwszym spocie tej partii atakowano polityków Platformy - Boniego, Rostowskiego, Protasiewicza. W drugim oficjalnym klipie wyborczym, PiS chce pokazać inne podejście do kwestii bezpieczeństwa, dominującej w tej kampanii. Siła Polski - jak sugeruje prezes Kaczyński - wynika ze zmian, których domagają się wyborcy. Te zmiany dotyczą między innymi godnej pracy w kraju, wsparcia dla rodzin, sprawności państwa, energii. To ma (w domyśle) zapewnić Polsce bezpieczeństwo. Co więcej, PiS sugeruje, że PO zawiodła Polaków w trakcie swoich rządów: "Inni się mylili, my wiemy jak wzmocnić Polskę".

    Jak mówił Andrzej Duda na konferencji prasowej: "To jest nasz przekaz, credo w wyborach do Parlamentu europejskiego". Szef sztabu PiS podkreślił, że bezpieczeństwo Polski to nie wizyty zagranicznych polityków w naszym kraju i "poklepywanie się po plecach", ale właśnie służba zdrowia na wysokim poziomie czy dobre wynagrodzenia za pracę.

    Platforma podchodzi do tematu bezpieczeństwa inaczej - jest ono bezpośrednio powiązane z działaniami rządu w zakresie niezależności energetycznej, współpracy militarnej z sojusznikami, działań dyplomatycznych na arenie unijnej.

    Spot ma być od dziś emitowany w telewizji. To nie koniec aktywności PiS w tym tygodniu.W weekend prezes Kaczyński (jak w czwartek podał Krzysztof Skórzyński w "Faktach TVN") ma serię spotkań "w terenie" z wyborcami.

  • Krystyna Pawłowicz problemem PiS w tej kampanii

    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

    Posłanka PiS Krystyna Pawłowicz formalnie nie uczestniczy w tej kampanii. Nie jest kandydatką PiS do PE. Ale i tak jej wypowiedzi to problem dla PiS. Np. na spotkaniu w miejscowości Błonie (woj. mazowieckie) powiedziała kilka rzeczy, które mogą być z łatwością wykorzystane przez PO. Relację ze spotkania opublikował portal NaTemat.pl

    - Niemcy, które rządzą Unią mają nieformalny podział Europy z Ruskimi. Nikt nam na pomoc nie przyjdzie, a Tusk przez dwie kadencje nas rozbroił, zamknął koszary, rozpuścił wojsko. (...) Tusk nie działa na rzecz Polski, dla niego wszystko, co polskie jest złe. On nie ma moralnego prawa być premierem! U niego w domu do 9. roku życia mówiło się po niemiecku, śpiewało niemieckie kolędy - wspominała posłanka na spotkaniu.

    Powrócił również bardzo dobrze znany termin gender - oczywiście w kontekście UE:

    - 30 proc. pieniędzy z Unii musi być wydawane na gender. Te Feminoteki, grupy równościowe są finansowane z Unii. To chodzi o demoralizowanie dzieci, od żłobka, od przedszkola - przekonywała.

    Pawłowicz skrytykowała także "jedynkę" PO w okręgu wielkopolskim:

    - Najważniejszą kobietą w Polsce jest dzisiaj pani Kozłowska-Rajewicz, która w więzieniu powinna siedzieć za szerzenie pedofilii - mówiła.

    Tego typu stwierdzenia mogą z powodzeniem trafić do kolejnego spotu wyborczego PO.

  • Korwin-Mikke: KNP jako pierwsza partia zarejestrowała listy w 7 okręgach

    https://www.facebook.com/janusz.korwin.mikke

    Wśród małych partii trwa wyścig o rejestrację list w okręgach wyborczych. Przed kilkunastoma minutami Janusz Korwin-Mikke, lider Kongresu Nowej Prawicy ogłosił na FB: "Nowa Prawica zarejestrowała jako pierwsza partia w Polsce listy kandydatów w 7 okręgach co upoważnia do zgłoszenia listy ogólnopolskiej!!!!"

    Docierają do nas jednak nieoficjalne informacje, że już wcześniej wymaganą liczbę podpisów (powyżej 10,000) w 7 okręgach złożyła Polska Razem Jarosława Gowina. Komisje wyborcze w okręgach i tak muszą jeszcze zweryfikować podpisy, co w niektórych sytuacjach może potrwać nawet tydzień.

    W najnowszym sondażu MillwardBrown dla "Faktów TVN" KNP ma 6 proc. (wzrost o 1 punkt procentowy). Sondaż przeprowadzono 8 kwietnia, na próbie 1012 dorosłych Polaków.

  • Tusk w wywiadzie: Możemy być dumni, że Polska stała się wzorem

    Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

    Premier Tusk w wywiadzie dla kwartalnika „Instytut Idei” (wydawanego przez Instytut Obywatelski, czyli think tank PO) przekonuje, dlaczego warto głosować na Platformę w nadchodzących wyborach i opisuje obecną sytuację Polski w UE. Jak mówi, PO jest najskuteczniejsza, a głosy oddane na małe frakcje są stracone dla kraju.

    - Naszą pozycję budowaliśmy dojrzałą i spokojną polityką. Możemy być dzisiaj dumni, kiedy słyszymy od naszych ukraińskich przyjaciół, że Polska stała się dla nich wzorem. Możemy być jako Polacy dumni, że dla narodów mieszkających na wschód od Polski Polska znaczy „wolność”. Przez ostatnie sześć lat Polska zapracowała w Europie na opinię wiarygodnego, przewidywalnego partnera, opowiadającego się za wzmacnianiem (a nie osłabianiem) europejskiej konstrukcji - mówi premier.

    Tusk buduje także argumentację do głosowania na PO

    - Na Platformę Obywatelską warto zagłosować, bo ze wszystkich polskich partii obecnych dotychczas w Parlamencie Europejskim to właśnie my konsekwentnie wykazywaliśmy się największą skutecznością – i jednocześnie zawsze byliśmy jednoznacznie proeuropejscy.

    W dalszej części wywiadu twierdzi:

    - Głos oddany na frakcje polityczne, które mieszczą się na kilku kanapach, będzie dla Polski głosem straconym. Ja sam będę przekonywał wyborców, że głos oddany na Platformę Obywatelską to głos oddany na bezpieczną Polskę w bogatszej, solidarnej i bardziej bezpiecznej Unii.

    W wywiadzie nie ma zaskakujących informacji. Ale słowa premiera dobrze podsumowują cały przekaz PO w wyborach.

  • Palikot o Protasiewiczu w nowym spocie:"Europoseł nie powinien zachowywać się jak kompletny idiota".

    Nowy spot Roberta Kwiatkowskiego, "jedynki" EP/TR w okręgu dolnośląsko-opolskim jest przygotowany w formie krótkiego poradnika "Czego nie powinien robić europoseł". Występują w nim oprócz kandydata także Ryszard Kalisz i Janusz Palikot. Ten ostatni wspomina m.in. o Jacku Protasiewiczu.

    "Europoseł - tak jak Protasiewicz - nie powinien się zachowywać jak kompletny idiota, używając na lotnisku takich słów jak "Raus", "Auschwitz" czy "Heil Hitler" - mówi w klipie lider Twojego Ruchu.

    W klipie atakowany jest także Bogdan Zdrojewski, jedynka PO w tym okręgu. Zdrojewski jest oskarżany m.in. o zamienianie Polski w państwo wyznaniowe, poprzez "budowanie biskupom kolejnych kościołów" albo ograniczanie dostępu do internetu (ACTA).

    Ten spot pokazuje, że także kampania lokalna - nie tylko ogólnokrajowa - będzie w najbliższych tygodniach bardzo ostra. Ale EP/TR wybrało zdecydowanie najgorszą formę z możliwych na taki klip. Są tu tylko wypowiedzi kilku polityków i nic więcej. Dlatego trudno spodziewać się, że przekaz Palikota i jego kolegów utkwi w pamięci wyborców.

  • Kluczowe media w Wielkiej Brytanii śledzą z zainteresowaniem wyprawę Dębskiego do Londynu. "Polityk z Polski sprawdza, dlaczego jego rodacy przyjeżdżają do Wielkiej Brytanii"

    https://twitter.com/Palikot_Janusz

    Brytyjskie media piszą o podróży znanego posła Twojego Ruchu. I to najważniejsze brytyjskie tytuły. Artur Dębski, polityk TR i kandydat do PE koalicji EP/TR (5 .miejsce z Warszawy) ma przez miesiąc mieszkać w Londynie jak emigrant, i poznać wszystkie problemy typowe dla Polaków przybywających do tego miasta. Dziś na swoim blogu opisywał m.in. poszukiwania pracy.

    Wyprawa Dębskiego - która jest bardzo mocno promowana przez polityków EP/TR w mediach - zauważyła też brytyjska prasa. "The Telegraph" podkreśla ironicznie, że polityk przybywa do Wielkiej Brytanii, by sprawdzić "dlaczego jest tu tak dobrze". W podobnym tonie przyjazd Dębskiego opisuje "The Daily Mail". Dębski opisywany jest w tekście jako polityk, który regularnie występuje w telewizji. Tekst zilustrowano zdjęciami, które publikuje poseł TR pokazującymi m.in. pokój w którym chwilowo mieszka czy moment wylotu do Londynu.

    Również "The Times" podkreśla, że Dębski sprawdza, co jest takiego świetnego w Wielkiej Brytanii. Tekst w wersji internetowej zilustrowany jest zdjęciem pokazującym śpiącego na podłodze polityka TR. Jego przyjazd odnotował także serwis internetowy BBC.

    https://twitter.com/artur_debski

    Wygląda na to, że brytyjskie media wykorzystują wizytę posła TR do podkreślania dlaczego kraj jest tak atrakcyjnym celem imigrantów z Polski. Chyba nie taki rezultat stratedzy EP/TR mieli na myśli planując ten wyjazd.

  • Wreszcie oryginalny klip wyborczy. PSL pokazuje nową wersję symbolu partii

    Ten klip wyborczy PSL to próba pokazania na nowo znanego i bardzo rozpoznawalnego logo. Klip "Kropka w koniczynce" utrzymany jest w podobnym stylu, co pierwszy spot wyborczy partii - dominuje w nim tekst, nie występują aktorzy. "Dla nas to pozytywna energia, to miejsce gdzie spotykają się pomysły, to coś czym chcemy się dzielić, to element, który buduje" - tak PSL opowiada o kropce, która jest w centrum logo partii.

    Ten klip jak na kampanię do PE jest bardzo nietypowy, ale ma pokazywać nowe oblicze ludowców: łączenie tradycji z nowoczesnością. W ten sposób PSL chce dokonać swoistego "rebrandingu", prowadząc jednocześnie bardzo intensywną kampanię w terenie. Nietypowe klipy mają przyciągnąć uwagę wyborców, którzy wcześniej nie kojarzyli PSL z tak awangardowymi formami przekazu politycznego. Oczywiście jest też ryzyko - tego typu forma utrudnia budowanie "klasycznego" przekazu politycznego o PE czy kampanii jako takiej.

  • SLD atakuje PO w nowym spocie. "Przeciwko polityce strachu"

    Najnowszy spot SLD to atak na "politykę strachu" w wykonaniu Platformy. Pojawia się Donald Tusk i Michał Kamiński. Podstawowe przesłanie: PO zmieniło się w PiS.

    Po tym jak Donald Tusk "zaczął straszyć wojną", a na listach PO pojawił się Michał Kamiński, opowiadająca cała historię Dorota "zrozumiała, że oni są PiS-em". "Chcę zmiany, głosuje na SLD" - tak kończy się spot. SLD liczy, że w ten właśnie sposób przedstawi się jako alternatywa dla Platformy, która uczyniła tematykę bezpieczeństwa kluczowym elementem swojej kampanii. Ale spot nie dotyczy tylko Ukrainy i bezpieczeństwa narodowego - Platforma jest w nim powiązana z kolejkami do lekarza, podwyżkami VAT itd.

    To że historię opowiada "rozczarowany wyborca PO" ma tylko wzmocnić wiarygodność całego przekazu. SLD chce w ten sposób pokazać, że istnieje bardzo duża grupa wyborców, dla których "nowa" retoryka premiera Tuska w sprawie bezpieczeństwa i Ukrainy nie jest do zaakceptowania. Dodatkowym argumentem miało być to, że Michał Kamiński (dawny spindoktor PiS) pojawił się na listach PO. Problem polega nie na przekazie, ale na wykonaniu: o ile zestawienie Donalda Tuska z ilustracją czołgu na ulicy (jeden z najważniejszych kadrów w klipie) dobrze ilustruje "politykę strachu" PO, to można mieć zastrzeżenie co do głównej postaci w spocie - "Doroty, lat 28". Jej narzekania na kłopoty w rodzinie wygłaszane są bez przekonania, a cały scenariusz jest mocno konwencjonalny. To prawda, że kolejki do lekarza, czy podwyżka VAT to problemy dla Platformy, ale pokazano je w bardzo prosty i raczej mało odkrywczy sposób.

    Czy to będzie miało znaczenie? SLD liczy na jedno: wyborcy są zmęczeni retorykę Donalda Tuska. Ten spot ma to właśnie przekazać. To co mówi Dorota o swojej sytuacji rodzinnej jest w tym kontekście drugorzędne.

  • Słowa Pawlaka jednym z ważniejszych tematów w kuluarach konwencji PSL

    W pewnym sensie, to nie kampania do europarlamentu była w sobotę najważniejszym tematem konwencji ludowców, która odbyła się w Warszawie. W kuluarach mówiło się najwięcej o Waldemarze Pawlaku. Były prezes PSL znalazł się w centrum uwagi za sprawą swoich słów o obecnym liderze partii, Januszu Piechocińskim. Pawlak powiedział 1 kwietnia w TVP Info:

    - Wydaje mi się, że trochę jak w taki symboliczny sposób padł na kolana na kongresie, to nie potrafi się z tych kolan podnieść i trochę PSL-owi brakuje wyraźnej osobowości w relacjach z Platformą Obywatelską - tak podsumował działalność Piechocińskiego były szef PSL.

    Ta wypowiedź została odebrana bardzo chłodno w partii. Panuje bowiem przekonanie, że była po prostu niepotrzebna, zwłaszcza w sytuacji, w której PSL balansuje na granicy progu wyborczego. - Klimat i tak jest dobry, biorąc pod uwagę ogólną sytuację partii, ale słowa Pawlaka wywołały niepotrzebne zainteresowanie, przede wszystkim mediów - przekonywał mnie w trakcie konwencji jeden z ważnych polityków PSL.

    Fot. Michał Kolanko

  • Twój Ruch nie odcina się od Kopycińskiego i jego zachowania. "Widać, że z Kaczyńskim i Macierewiczem jest coś nie halo"

    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

    Sławomir Kopyciński, poseł Twojego Ruchu wywołał dziś kontrowersje w Sejmie, wnioskując o wykluczenie z debaty sejmowej Antoniego Macierewicza i Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ jego zdaniem "nie są w pełni władz umysłowych". Jak sprawę komentuje Andrzej Rozenek, rzecznik TR? Twierdzi, że Kopyciński miał rację.

    - Każdy racjonalnie myślący człowiek, który obserwuje działania zespołu Macierewicza nie ma wątpliwości, że z tymi panami jest "coś nie halo". Kopyciński chciał jednorazowo zwrócić uwagę na działalność Kaczyńskiego i Macierewicza. W ich zachowaniach, zwłaszcza w komentarzach wobec informacji z prokuratury o Smoleńsku widać pewnego rodzaju sinusoidę, brak stabilności - to wszystko charakterystyczne dla osób niezrównoważonych - przekonywał mnie Rozenek w rozmowie telefonicznej.

    Smoleńsk stał się ponownie jednym z centralnych tematów dyskusji politycznej. I tego typu zachowania, jak piątkowy wniosek Kopycińskiego sprawiają, że pozostanie w centrum uwagi aż do 10 kwietnia, czyli do obchodów 4. rocznicy katastrofy.

  • Sejm przyjął ustawę podnosząca świadczenia dla opiekunów niepełnosprawnych dzieci. Tylko Wipler przeciw

    fot. sejm.gov.pl

    436 posłów (na 439 głosujących) zagłosowało za podwyższeniem świadczeń dla opiekunów dzieci niepełnosprawnych. Przyjęcie tej ustawy to bezpośredni wynik protestu rodziców w Sejmie, którzy od kilkunastu dni przebywają w budynku Sejmu. Przeciwny był tylko poseł Przemysław Wipler (niezrzeszony), dwoje parlamentarzystów Twojego Ruchu wstrzymało się od głosu (Anna Grodzka i Jacek Kwiatkowski). Od 1 maja świadczenie będzie wynosić 1000 zł, od 2015 roku - 1200 zł, od 2016 - 1300 zł.

    Rodzice dzieci zapowiedzieli jednak, że dziś nie opuszczą Sejmu. Ich protest stał się jednym z największych problemów politycznych dla rządu Donalda Tuska w tym roku. Tusk dwukrotnie spotkał się z rodzicami w Sejmie, ale propozycja rządu nie jest dla nich satysfakcjonująca. Rodzice zapowiedzieli dziś, że rozważają zawieszenie protestu na czas Wielkanocy. Wygląda na to, że pozostaną w Sejmie jeszcze kilkanaście dni.

  • Narodowcy ogłaszają "jedynki". I chwalą się najniższą średnią wieku liderów list.

    [Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta]

    Ruch Narodowy zaprezentował dziś 13 liderów list w całej Polsce. Jak chwalą się narodowcy, średnia wieku - 35 lat - jest najniższa wśród wszystkich komitetów w wyborach do PE. Na "jedynkach" jest 12 mężczyzn i 1 kobieta.

    Politycy startujący w tych wyborach z 1. miejsca to między innymi Krzysztof Bosak (Warszawa) czy szef Młodzieży Wszechpolskiej, Tomasz Pałasz (ma 24 lata, startuje z Pomorza). Jest też Robert Winnicki (Małopolska i Świętokrzyskie) oraz Artur Zawisza (Śląskie). Jedyną kobietą na liście "jedynek" jest dr Marta Cywińska, która startuje z okręgu kujawsko-pomorskiego

    Sondaże nie dają teraz żadnych szans RN na wprowadzenie przedstawicieli do PE, ich wynik oscyluje w granicach 1 proc.

  • Rzecznik PSL w swoim nowym spocie: Politycy nie rozumieją młodych ludzi. "Nie Tusk, nie Kaczyński, ale właśnie Kosiński"

    Krzysztof Kosiński (rocznik 88) jest rzecznikiem Polskiego Stronnictwa Ludowego i jednocześnie kandydatem tej partii z Mazowsza. Startuje jednak dopiero z 10 miejsca. Kosiński przygotował jednak spot, który może wywołać zainteresowanie mediów. W swoim nowym klipie twierdzi, że czas na zmianę pokoleniową w polskiej polityce - wskazując pośrednio Tuska (czyli lidera koalicyjnej partii) i Kaczyńskiego jako polityków, którzy nie rozumieją młodych. Oni rządzą od 25 lat, od Okrągłego Stołu, i nie wiedzą nic o potrzebach nowego pokolenia - taki jest przekaz spotu.

    - Czy musimy oddawać naszą przyszłość w ręce ludzi, którzy nic o nas nie wiedzą? - to jedno z pytań, które pada w klipie. Wybory do Parlamentu Europejskiego mogą być dobrym czasem, by polską politykę "odświeżyć". "Nie Tusk, nie Kaczyński, ale właśnie Kosiński" - to hasło na końcu spotu.

  • Nie będzie żadnej dyskusji o aborcji w Sejmie. Projekt odrzucony na samym wstępie. Posłowie go nawet nie zobaczyli

    fot. sejm.gov.pl

    Sejm odrzucił dziś - głosami PiS, PSL, SP i Platformy - wniosek o uzupełnienie porządku obrad o pierwsze czytanie projektu SLD dotyczącego aborcji. Ten projekt liberalizował przepisy aborcyjne, i dopuszczał przerywanie ciąży do 12 tygodnia. SLD złożyło go w Sejmie 18 miesięcy temu. Jednak dziś parlamentarzyści nie zgodzili się na to, by parlament zajął się tą ustawą, która i tak nie miała żadnych szans na ostateczne zatwierdzenie.

    Projekt odrzucili wszyscy posłowie Platformy, PiS, SP oraz 28 posłów PSL. Za jego rozpatrzeniem w klubie PSL byli tylko Halina Szymiec-Raczyńska i Dariusz Dziadzio, byli politycy Twojego Ruchu. Projekt poparli wszyscy obecni na sali posłowie Twojego Ruchu oraz SLD.

    W ten sposób koalicja rządząca uniknęła kolejnej parlamentarnej dyskusji o aborcji. Jednak to głosowanie będzie wykorzystywane w przyszłości przez lewicę - ma ono świadczyć o konserwatyzmie całej Platformy.

  • Nowy spot SP. Ryszard Kukliński i hasło "Nie jesteś skazany na PO i PiS"

    Solidarna Polska przedstawiła dziś pierwszy spot wyborczy w kampanii do PE. Występuje w nim Ryszarda Kukliński - jak przypomina Solidarna Polska, partia dbała o jego imię na długo przed tym, nim zainteresowali się jego losami inni politycy. W spocie wykorzystano fragmenty filmu "Jack Strong".

    W klipie jest też wzmianka o "haniebnej" uchwale o Okrągłym Stole, którą zablokowała Solidarna Polska. SP podkreśla także, że wyborcy nie są skazani na Platformę i PiS. Klip nie dotyczy bezpośrednio tematyki europejskiej, ale ma podgrzać atmosferę przed wyborami, i zwrócić uwagę na kampanię ziobrystów. W jaki sposób? Poprzez wspominanie tematyki, która nie ma żadnego związku z kampanią do PE.

    "Ubecy i mordercy mają po 5 tysięcy emerytury"

    W drugiej części klipu Solidarna Polska wspomina o wysokich zarobkach byłych funkcjonariuszy UB, zestawiając to z problemami ludzi, którzy mają kłopoty, by "dożyć do pierwszego". Nie ma to nic wspólnego z Parlamentem Europejskim, który w żaden sposób nie reguluje tego typu kwestii, ale może przynajmniej posłużyć do wrzucenia emocjonalnego fragmentu o "ubekach i mordercach" (chodzi o zabójcę księdza Popiełuszki).

    "Nie mamy pieniędzy z budżetu"

    SP przypomina o dużych subwencjach dla partii politycznych (PO, PSL, PiS, SLD). W ten sposób tworzy się teza o tym, że partia nie ma pieniędzy na bezpośrednią walkę z największymi graczami, ale i tak ma siłę, by "iść pod prąd". W klipie pada też sugestia, że sondażownie są opłacane przez duże ugrupowania.

    W skrócie, w tej kampanii nie było jeszcze klipu, który byłby oparty tak bardzo na podgrzewaniu atmosfery. I jednocześnie nie było spotu tak bardzo oddalonego od tematyki unijnej.

  • Nowy spot Palikota w dwóch wersjach. Jeden przekaz: Będzie 700 tys. miejsc pracy w nowych technologiach

    Dziś rano Janusz Palikot zaprezentował na swoim blogu nowy spot wyborczy Europy Plus/Twojego Ruchu. Nazywa się "Krajobraz po Platformie", i zaprezentowany został w dwóch wersjach - to od wyników głosowania na stronie EP/TR zależy, która wersja będzie emitowana w telewizji. Przekaz jest jednak taki sam.

    - Za rządów Tuska z kraju wyjechało ponad 2 mln młodych i przedsiębiorczych Polaków. To tak jakby cała Warszawa zniknęła z powierzchni ziemi - mówi lider TR w klipie.

    Przekonuje również, że "Europa to Wy". I obiecuje.

    - Mamy dla Was 700 tysięcy nowych miejsc pracy w przemyśle wysokich technologii. Mamy dla Was europejskie standardy, i szybkie wejście do strefy euro. Teraz Wasz ruch! - mówi Palikot pod koniec klipu

    W przeciwieństwie do pierwszego spotu EP/TR, ten nie jest bezpośrednio wymierzony w żadną konkretną partię. Ale podobnie jak poprzedni, bardziej przypomina klip przed wyborami parlamentarnymi, nie zaś europejskimi. EP/TR buduje w nim obraz "polityki po Platformie", w której realizowane są postulaty partii. PiS nie jest wymieniony wprost. Palikot wspomina w klipie o szybkim wejściu do strefy euro, co jest jednym z podstawowych elementów przekazu EP/TR w ostatnich tygodniach.

    Klip jest dobrze przygotowany, a głosowanie na jego różne wersje ma przyciągnąć uwagę w sieci jeszcze przed jego emisją w telewizji. Pod tym względem, pomysł EP/TR może być bardzo efektywny.

  • Kaczyński o mediach: Mamy kilka telewizji, ale tak naprawdę to jest jedna

    Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

    - Bez dobrze funkcjonujących mediów nie ma demokracji - mówił na spotkaniu z mieszkańcami Koluszek (woj. łódzkie) prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak dodał, ogromna część mediów w Polsce jest "w jednym ręku".

    - Mamy kilka telewizji, ale tak naprawdę to jest jedna, poza Republiką, Trwam...no może jeszcze Pulsem - stwierdził w swoim przemówieniu lider PiS. Później wskazał przykład amerykański, gdzie z "lewicową" CNN skutecznie konkuruje potężne, prawicowe Fox, jako wzór sytuacji, w której ludzie mają wybór. Przekonywał, w Polsce nie ma kontroli nad władzą, co jest efektem takiego, a nie innego działania mediów.

    Kaczyński skrytykował też Donalda Tuska za jego słowa o 1 września.

    - Premier przekracza wszelkie granice straszenia w celach wyborczych - stwierdził.

    Wystąpienie Kaczyńskiego, w którym szeroko opisywał program PiS, to część jego weekendowego objazdu kraju. Dziś prezes PiS będzie jeszcze miał spotkanie w Łodzi, jutro odwiedzi Jelenią Górę i Bogatynię.

  • Celiński o sytuacji po wpisie dotyczącym Tymoszenko. "Urywały się telefony od moich znajomych. Z podziękowaniami"

    https://twitter.com/AndrzejCeliski1

    - Jestem ciekaw czy ci, co Tymoszenko mieli za gwiazdę, - ba! słońce - mają coś w Jej sprawie do powiedzenia. Dla mnie to, przepraszam, k***w - napisał na Twitterze Andrzej Celiński, jedynka EP/TR na Mazowszu. Ta wypowiedź wywołała bardzo ostre komentarze. Jednak lider Partii Demokratycznej nie wycofuje się ze słów pod adresem Tymoszenko.

    - Ta wypowiedź to nie był chwyt propagandowy. Ja uważam, że to co robi ta kobieta, jest podpalaniem Ukrainy. Ona powinna siedzieć w więzieniu. Na Ukrainie jedni złodzieje zastępują drugich. Przez lata żadne analizy o niej nie przebijały się w polskich mediach - tłumaczy mi w rozmowie telefonicznej. Co więcej, przyznaje, że otrzymał w czwartek bardzo wiele głosów poparcia.

    - Telefon dziś się urywa. Moi znajomi, nawet bardzo dalecy, dzwonili dziś z podziękowaniami za to, co napisałem - przyznaje. Jak też dodał polityk, napisałby ponownie to, co pojawiło się na Twitterze i na Facebooku, ale być może dodałby głębszą analizę dotyczącą Tymoszenko.

    - Nie reagowałbym w ten sposób, gdyby nie festiwal Tymoszenko w polskich mediach. Wtedy bym milczał. Widzę bezczelne babsko, które wykorzystuje swój kraj, które ma Ukrainę w głębokim poważaniu. Tymoszenko żeruje na swoim kraju, to jest obrzydliwe - ocenia.

    Celiński zaprzecza też, aby jego wypowiedź miała związek z kampanią wyborczą.

    - To nie jest element kampanii. Łączenie tej sprawy z kampanią mnie nie interesuje. Ja swoim wyborcom podlizywać się nie będę, za bardzo szanuję ludzi - mówi.

    Jedno jest pewne - ta wypowiedź i tak stała się elementem kampanii wyborczej, mimo deklaracji Celińskiego. Zwłaszcza politycy SLD mogą próbować wykorzystać ją w przyszłości przeciwko koalicji EP/TR. Zwłaszcza, że Celiński nie wycofuje się ze swoich bardzo ostrych stwierdzeń. Wręcz przeciwnie - jest zadowolony z tego, że wreszcie ten punkt widzenia o Tymoszenko tak mocno zaistniał w polskiej przestrzeni publicznej.

  • Solidarna Polska gra va banque w sprawie protestu rodziców

    [Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta]

    Najnowszy sondaż CBOS najlepiej pokazuje, w jak trudnej sytuacji jest Solidarna Polska przed wyborami do PE. Partia Zbigniewa Ziobry ma tylko 2 proc. Od wielu miesięcy nie przekroczyła progu w sondażach. Nastroje nie są najlepsze. Dlatego też każda sprawa, która może przebić się w mediach ogólnokrajowych jest tak cenna. I to najlepiej tłumaczy, dlaczego SP, a zwłaszcza Arkadiusz Mularczyk są tak aktywni w sprawie protestu rodziców. Oczywiście, chcą pomóc. Ale przy okazji budują swoją pozycję.

    SP po nieudanych wyborach do PE grozi rozpad. Dlatego wszystko, co ustawia polityków Solidarnej Polski w centrum zainteresowania mediów jest tak ważne dla partii. Dziesiątki konferencji prasowych w Sejmie, które organizuje co tydzień Solidarna Polska nie mają szans na przebicie. Kryzys wokół protestu rodziców - wręcz przeciwnie.

    Dlatego SP nie zwalnia tempa. Dziś Arkadiusz Mularczyk ogłosił na konferencji prasowej, że SP zaczyna zbieranie w Sejmie podpisów pod odwołaniem Rzecznika Praw Dziecka, Marka Michalaka.

    - Nic nie zrobił w sprawie dzieci niepełnosprawnych - przekonywał dziś Mularczyk.

    Oskarżenia o cynizm i wykorzystywania ludzkiej tragedii? To bez znaczenia. Liczy się czas antenowy. No i zawsze można przekonywać, że działa się tylko i wyłącznie na rzecz dzieci i ich rodziców, nie dla siebie. Solidarna Polska gra va banque, ale jej politycy nie mają innego wyjścia.

  • PO minimalnie wygrywa z PiS w nowym badaniu CBOS. To będzie emocjonująca kampania

    PO wygrywa z PiS w opublikowanym dziś sondażu CBOS do PE. Partia Donalda Tuska ma 24 proc., PiS - 22 proc. Próg przekraczają też SLD (7 proc.) oraz PSL (6%). Poniżej progu są PRJG oraz Nowa Prawica (4 proc.) Jeszcze mniejsze poparcie ma EP/TR (3 proc.), oraz Solidarna Polska (2 proc.) i Ruch Narodowy - 1 proc. Aż 24% jest niezdecydowanych. Ten sondaż pokazuje poparcie dla partii politycznych wśród osób, które zadeklarowały udział w wyborach, w tym przypadku było to 415 osób (38%). Próba badania wynosiła 1098 ankietowanych.

    Badanie przeprowadzono w dniach 6-12 marca, czyli jeszcze przed posiedzeniem Rady Krajowej PO z udziałem Witalija Kliczki, oraz przed ogłoszeniem list przez PiS.

    Tak niewielka różnica między PO a PiS powoduje, że każde wydarzenie tej kampanii - nowe spoty, wpadki kandydatów, sprawy międzynarodowe - mogą sprawić, że zmieni się lider sondaży. I jest pewne, że walka o zwycięstwo w wyborach do PE będzie aż do końca bardzo, bardzo emocjonująca.

Podziel się