Dopalacze w hiphopowym klipie. "Nigdy więcej" - mówi wytwórnia

Na klipie promującym płytę "Czarne Złoto" pojawiają się reklamówki sklepu z dopalaczami. Wytwórnia i producent płyty, znany między innymi z pierwszego składu grupy Kaliber 44, współpracy z Tede i Paktofoniką, Lukatricks (Jajonasz) mówią, że to był błąd - Zakończyliśmy współpracę z nimi. Usuwamy tą wersję klipu z sieci, a logo sklepu z płyt - mówi Alicja Ziętek z wytwórni Gopside.
W teledysku promującym płytę "Czarne Złoto", pierwszą płytę wydaną w wytwórni Gopside, mającej promować śląskich raperów, pojawiają się gwiazdy gatunku, Abradab, Tede, Gono, Ten typ Mes. Poza raperami na teledysku widać jednak także logo i adres internetowy jednego ze sklepów sprzedających "dopalacze".

- Nie współpracujemy już z tym sklepem i nie będziemy współpracować z dystrybutorami dopalaczy - mówi Alicja Ziętek z wytwórni Gopside. - To było jakiś czas temu, kiedy jeszcze nie było wiadomo, co te środki mogą zrobić. Po dyskusjach stwierdziliśmy, że to była zła decyzja - dodaje.

- Mieliśmy dużą jazdę z wydaniem płyty - mówi Lukatricks (Jajonasz), producent płyty "Czarne Złoto". - Mieliśmy już ustaloną datę premiery, wszystko ustalone, kiedy studio i tłocznia zerwały z nami kontrakt - wyjaśnia. - Musieliśmy wszystko zrobić sami, a ten sklep zaoferował nam sponsoring. Sami nie wiedzieliśmy, co to jest do końca - tłumaczy raper i producent.

- Nie podoba mi się to, ile powstaje nagle punktów z tym, forma promocji, to że małolaty sięgają po substancje po której nie wiadomo, co może się stać - mówi Lukatricks. Mówi że nigdy nie spróbował takiego produktu, a "czasy eksperymentów ma już za sobą".

Na pytanie, czy jak inny raper O.S.T.R (który także pojawia się gościnnie na płycie) zrezygnowałby z występów na imprezach sponsorowanych przez "dopalacze", Lukatricks odpowiada "tak".

"Feralny" teledysk "Czarnego Złota"



Więcej o: