Czytnik linii papilarnych sprawdzi, czy dzieci są w kościele

27.01.2010 15:21
Gimnazjaliści z parafii św. Jadwigi w Gryfowie Śląskim, którzy chcą przystąpić do bierzmowania, muszą odciskiem linii papilarnych potwierdzić uczestnictwo we mszy. Czytnik zainstalował wikary parafii, ksiądz Grzegorz, ponoć na wniosek rodziców.
Czytnik linii papilarnych zainstalowany w kościele zastępuje listę obecności. Rejestruje on odciski palców gimnazjalistów przed mszą i po jej zakończeniu. O sprawie poinformował nas Alertowicz.

Tak innowatorski pomysł podsunęli ponoć sami rodzice dzieci, chcąc zdyscyplinowania młodzieży i sprawdzenia ich udziału we mszach. Nieoficjalnie wiadomo, że rodzice tylko trojga ze 120 gimnazjalistów nie zgodzili się na pobieranie odcisków palców w kościele - czytamy w lokalnym portalu Jelonka.com .

Pomysł wzbudził ogromne kontrowersje. Przeciwnicy twierdzą, że jest to pogwałcenie prawa i zgłosili już sprawę rzecznikowi praw obywatelskich. - To jakaś głupota, żeby zmuszać młodzież do chodzenia do Kościoła w ten sposób - komentuje sprawę jeden z uczniów gimnazjum w Gryfowie.

Zwolennicy nowej metody podkreślają natomiast, że jest to po prostu bardziej nowoczesny sposób sprawdzania obecności. Dawniej na mszach rozdawane były karteczki, które trzeba było oddawać księdzu na lekcji religii. Próbowaliśmy skontaktować się z wikarym parafii, księdzem Grzegorzem, ale był dla nas niedostępny.

"To bardzo głęboka ingerencja w prawo do prywatności"

Jutro oficjalne oświadczenie w tej sprawie wygłosi Rzecznik Praw Obywatelskich.

- Pobranie linii papilarnych to bardzo głęboka ingerencja w prawo do prywatności - komentuje Mirosław Wróblewski z zespołu prawa konstytucyjnego i międzynarodowego biura RPO - Są do tego dopuszczone tylko ściśle określone przepisami prawa jednostki, m.in. policja - dodaje.

Wróblewski przypomina też, że żaden pracodawca nie jest uprawniony do tego, żeby pobierać odcisków palców od pracownika. W lutym 2009 roku Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że "wykorzystywanie danych biometrycznych do kontroli czasu pracy pracownika jest nieproporcjonalne do zamierzonego celu przetwarzania". Wróblewski dodaje, że nie chodzi tylko o linie papilarne, ale również kształt ucha czy wzór siatkówki. Prawnik przyznaje jednak, że sprawa jest skomplikowana, ponieważ w tym przypadku chodzi o katechetę zatrudnionego w gimnazjum na podstawie umowy o pracę.

Sprawą zajmie się również Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Rzecznik prasowy biura GIODO potwierdza, że wpłynęły sygnały dotyczące wykorzystywania przez księdza odcisków linii papilarnych dzieci chcących przystąpić do bierzmowania.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • czarnymwczarne

    Oceniono 9 razy 9

    Głosuj na Największy Absurd KK:
    www.czarnymwczarne.pl/index.php/component/k2/item/26-sonda
    czarnymwczarne.pl

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najczęściej czytane

Najnowsze informacje