Pracodawca namawia: Dam 500 zł premii za "niechorowanie"

Pracownikom jednego z przedsiębiorstw z Gorzowa Wielkopolskiego nie opłaca się chorować. - Każdy pracownik, który do końca roku nie pójdzie na zwolnienie lekarskie, dostanie 500 zł premii - postanowił zarząd firmy. Zgodnie z prawem?
Zarządzenie od kilku dni obowiązuje w gorzowskiej spółce Inco. - Przekazała nam je ustnie nasza kierowniczka. Przyznaję, że byliśmy nim lekko zaskoczeni - opowiada nam jeden z pracowników firmy, który informację o zarządzeniu wysłał na Alert24.

Bo polecenie zarządu jest dość kontrowersyjne: każdy, kto do końca roku nie pójdzie na zwolnienie lekarskie, dostanie nagrodę w wysokości 500 zł. A ten, kto pójdzie choćby na jeden dzień chorobowego, na taką premię nie może już liczyć.

"To wyróżnienie dla zdrowych pracowników"

Sylwia Popławska, pełnomocnik firmy Inco potwierdza w rozmowie z portalem Gazeta.pl, że takie zarządzenie obowiązuje. Jak tłumaczy, to sposób na zwiększenie frekwencji w pracy zwłaszcza teraz w sezonie grypowym.

- Inicjatorem tego pomysłu byli sami pracownicy. A zarząd się do niego przychylił - mówi Popławska i dowodzi: - Są pracownicy, którzy mimo panującego sezonu grypowego dzielnie się trzymają, dalej pracują i zawsze można na nich liczyć. Chcą być więc w pewien sposób wyróżnieni od tych, którzy są bardziej chorowici i często są na zwolnieniu lekarskim - twierdzi.

Jednocześnie przyznaje, że zarządzenie ma dwie strony medalu. - Mogą pojawić się pracownicy, którzy, aby dostać premię będą przychodzić do pracy lekko podziębieni i roznosić zarazki. To wtedy nie jest dobre dla firmy - twierdzi Popławska i liczy, że do takich sytuacji nie będzie dochodzić.

Eksperci: Taka premia to nic złego, ale...

Justyna Tomczyk, prawnik z kancelarii adwokackiej Paduszyński, Wójtowicz w Łodzi twierdzi, że takie premiowanie nie łamie kodeksu pracy. Jest jednak jeden warunek. - Pracodawca w takim przypadku musi pilniej uważać na stan zdrowia swoich pracowników. Jeżeli zdarzy się sytuacja, że któryś z nich przyjdzie chory do pracy po to, aby nie stracić premii, pracodawca ma obowiązek nie dopuścić go do pracy i wysłać na badania lekarskie - mówi Justyna Tomczyk.

Dlatego jak zauważa Piotr Sarnecki, ekspert z Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" dla właściciela firmy takie premiowanie może w efekcie się nie opłacać. - Może przyczynić się do większej absencji. Bo jeśli do pracy przyjdzie kilku zagrypionych pracowników tylko po to, aby nie stracić premii, to przecież mogą zarazić innych. A wtedy firma może mieć duże kłopoty - wyjaśnia.

Więcej o: