Mazowsze: ludzie mogą nie mieć prądu nawet do soboty

- Ponad dobę nie mamy prądu, a wraz z nim wody i ogrzewania. W zakładzie energetycznym nikt nic nie wie - pisze Alertowicz z Otwocka. - Prace trwają non stop. Jeszcze trochę to potrwa... nawet do soboty - odpowiada rzecznik elektrowni.
- Od wczoraj, od około 9 rano nie mamy prądu - napisał na Alert24 nasz czytelnik. - Domy ogrzewamy własnymi piecami węglowymi bądź olejowymi, które nie działają bez zasilania prądem - skarży się Alertowicz.

Noanoa dodaje: - Mieszkam w Nowej Iwicznej przy ul. Migdałowej i to jest ulica zapominana przez PGE. Nie mamy prądu od wczoraj. Dziś, po dzikich scenach w biurze dostawcy, podłączono nam...20 stopień zasilania na 2 godz. Skąd wiem, że to 20-ty stopień jak w PRL? Ponieważ nawet trudno zagotować wodę, a żarówki ledwo się palą. Nie można włączyć pieca, bo prąd jest za słaby. W domu mam temperaturę niewiele wyższą niż na zewnątrz, a jestem chora. Dramat - napisała na Alert24.

Wczorajszy "atak zimy" wywołał awarie prądu w całym kraju. Śnieg i porywisty wiatr zrywał trakcje energetyczne. Dodatkowo fatalne warunki pogodowe utrudniają pracę ekip technicznych.

Jeszcze wczoraj prądu nie miało 500 tys. Warszawiaków. Dzisiaj jest już dużo lepiej: ok. 100 tys. mieszkańców stolicy i okolic nie ma prądu. Niestety, ta sytuacja może się utrzymać nawet... do soboty.

Cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość

- Mamy bardzo dużo awarii. Cały czas pracujemy nad kolejnymi zgłoszeniami - mówi Artur Rola z zespołu prasowego PGE, które dostarcza prąd do gospodarstw domowych na Mazowszu. Rzecznik zapewnia, że "wszyscy pracownicy zatrudnieni w pogotowiu energetycznym są na nogach". - Pomagają nam także firmy zewnętrzne posiadające wyszkolonych pracowników - dodaje.

Drzewa uszkadzają kable. A drzew nie można wyciąć


Z informacji PGE wynika, że najwięcej awarii ma miejsce w Rembertowie (dzielnica Warszawy) i podwarszawskim Otwocku. W sobotę poprawa pogody>> CZYTAJ

Sprzęt ciężki, sprzęt lekki

- Główną przyczyną kłopotów są spadające na linie energetyczne gałęzie i przewrócone drzewa - mówi Rola. Dlatego też tyle problemów mają mieszkańcy zalesionego Otwocka. - W tej chwili trwają obchody tych terenów - chcemy zapobiec kolejnym awariom - relacjonuje i zapewnia, że "podjęte przez służby kroki są wielostronne".

W działaniach techników wspiera nie tylko sprzęt lekki, ale i specjalne podnośniki, które ułatwiają szybkie usuwanie skutków wichur.

Co zrobić? - Przyjechać!

- Nie mogę dodzwonić się do elektrowni - pisze Alertowicz. - Nie mogę dowiedzieć się kiedy możemy spodziewać się naprawy - żali się ktoś inny. Niestety rzecznik rozkłada ręce. Wszystkie linie, którymi dysponuje dostawca energii "nie są w stanie przyjąć wszystkich zgłoszeń". - Ciężko nam nawet maile odbierać - przyznaje Rola.

Jeżeli jednak, ktoś zauważy zerwane łącza energetyczne, "powinien powiadomić o tym inne służby". - Np. policję, czy straż pożarną - wyjaśnia rzecznik. - Jesteśmy na kryzysowym łączu z policją - zapewnia.

Najlepszym sposobem na zgłoszenie awarii jest w obecnej sytuacji pojechanie do siedziby PGE. Firma zatrudniła właśnie pracownika tylko do odbierania reklamacji klientów. - Tylko dzisiaj zebrał on 55 takich reklamacji - opowiada Rola.

Klienci mogą liczyć na ulgowe rachunki za prąd, jednak wszystkie reklamacje będą "rozpatrywane indywidualnie".

Wiesz więcej? Poinformuj Alert24

Zima w obiektywach Alertowiczów: najlepsze zdjęcia. Kiliknij w zdjęcie, by zobaczyć galerię):

 Jesienny poranek na Molo w Sopocie fot. Alert24

Więcej o: