mBank nie zareagował na kradzież pieniędzy?

Jeden z klientów mBanku w niedzielę zauważył, że ktoś pobrał z jego konta w banku w Grecji blisko 2 tys. zł za pomocą podrobionej karty. Bank twierdzi, że nie mógł nic zrobić i polecił jedynie złożenie reklamacji.
O sprawie poinformował Alert24 pan Tomek: - Dziwna sprawa. Ktoś kradnie pieniądze z konta klientowi mBanku, a bank w ogóle na to nie reaguje i dopuszcza do przeprowadzenia transakcji - napisał czytelnik.

mBank nic nie może zrobić

W niedzielę klient mBanku dostał od znajomego informacje, że w jednym z bankomatów w Warszawie przy ul. Grójeckiej, zainstalowano urządzenie do sczytywania danych z karty. Mężczyzna od razu wszedł na swoje konto, żeby sprawdzić czy jego pieniądze są bezpieczne, ponieważ tego dnia pobierał pieniądze właśnie z bankomatu przy Grójeckiej 80/102.

- Zauważyłem, że ktoś pobrał z mojego konta blisko 2 tys. zł gdzieś z bankomatu w Grecji - czytamy w komunikacie, który okradziony mężczyzna zamieścił na stronie Wykop.pl .

- Od razu powiadomiłem policję, a później mBank. Konsultantka oświadczyła jedynie, że bank nie może w tej sytuacji nic zrobić i zaleciła mi złożyć reklamację. Najpierw jednak muszę dostarczyć im dowód zgłoszenia kradzieży z policji i odczekać swoje - denerwuje się okradziony mężczyzna.

mBank: jeśli to był skimming, zwrócimy pieniądze

- Jeśli doszło do skimmingu (skopiowania danych z paska magnetycznego karty), klient powinien natychmiast skontaktować się z bankiem, a my zablokujemy kartę - tłumaczy procedury Paulina Szwed - Dobrzyńska z mBanku i dodaje, że jeśli pieniądze zostały wypłacone z bankomatu przy użyciu fałszywej karty, to mBank nie ma możliwości cofnięcia transakcji. - Jeśli potwierdzi się, że pieniądze zostały skradzione w efekcie skimmingu, cała kwota zostanie zwrócona na konto pokrzywdzonej osoby - dodaje.

Więcej o: