Na Air Show w Radomiu rozbił się Su-27. Obaj piloci nie żyją

W czasie pokazu akrobacji Air Show 2009 rozbił się myśliwiec Su-27. Zginęło dwóch pilotów. Do tragedii doszło tuż po starcie z lotniska Sadków. Prezydent Radomia ogłosił dwudniową żałobę.
Tragedia na Air Show w Radomiu: Zobacz zdjęcia >>

Samolot z 61. bazy lotnictwa myśliwskiego w Baranowiczach na Białorusi skrył się za pobliskim lasem, a po chwili zaczęły unosić się kłęby czarnego dymu. Maszyna runęła w odległości 100 metrów od zabudowań, między Małęczynem, a Makowem.

Katastrofa w Radomiu | wideo


Zginęło dwóch doświadczonych pilotów

Mjr Marcin Rogus, rzecznik dowództwa sił powietrznych poinformował, że znaleziono już ciała dwóch białoruskich pilotów, którzy zginęli w tej katastrofie.

Ambasada Białorusi w Polsce w specjalnym komunikacie powołując się na informacje Ministerstwa obrony Białorusi podała, że "piloci posiadali około 20 lat stażu lotniczego i powyżej 2000 godzin praktyki lotniczej na wskazanym modelu samolotu". Jak podkreślono piloci się nie katapultowali.

Jednym z pilotów, którzy zginęli, jest zastępca operatywno-taktycznego dowództwa Sił Powietrznych i Wojsk Obrony Przeciwlotniczej Białorusi - podała białoruska agencja Belta, powołując się na informacje od białoruskiego ministerstwa obrony.

Nikt z widzów pokazów nie został ranny. Przyczynę wypadku już bada polsko-białoruska komisja.

Odwołano wszystkie pokazy lotnicze

Białoruski Su-27 miał być gwiazdą tegorocznego pokazu. Po starcie przeleciał ok. 2 km i runął poza terenem lotniska. Prowadzący imprezę Tadeusz Sznuk zdążył powiedzieć: - Widzicie państwo, że coś się stało... Po tym wyłączono mikrofony. Na lotnisku, mimo kilkudziesięciotysięcznego tłumu widzów, zapanowała niemal całkowita cisza. Na miejsce wypadku poleciał śmigłowiec ratowniczy.

Po wypadku odwołano część lotniczą pokazów. Z powodu przeciążenia sieci nie działały telefony komórkowe.

Prezydent Radomia wprowadził dwudniową żałobę w mieście. Ma obowiązywać dziś od północy. Wieczorem w radomskiej cerkwi zostanie odprawione nabożeństwo w intencji ofiar katastrofy.

Su-27 to samoloty bardzo dobrze oceniane przez ekspertów. Radziecka odpowiedź na amerykański ciężki myśliwiec nowej generacji F-15. Miał być od niego szybszy, bardziej manewrowy, dalej latać. Ten samolot to w zasadzie skrzydła z doczepionymi silnikami z tyłu oraz nosem i kabiną z przodu - więcej o Su-27.

Wypadki na pokazach

To kolejna tragedia na radomskim Air Show. M.in. w 2007 w Radomiu zginęli dwaj piloci grupy Żelazny. Ich samoloty zderzyły się na wysokości 30 metrów, przy prędkości 300 km/h.

Dwa tygodnie temu w Rosji, w pobliżu miasta Żukowskij pod Moskwą zderzyły się dwa Su-27. Wtedy trzem pilotom udało się katapultować, ale jeden z nich zginął.

Siedem lat temu we Lwowie doszło do najtragiczniejszej w dziejach pokazów lotniczych katastrofy. Myśliwiec Su-27 ukraińskich sił powietrznych podczas wykonywania ewolucji nad głowami ludzi, nagle stracił sterowność, uderzył w tłum widzów i eksplodował. Bilans tragedii to 83 ofiary, w tym 19 dzieci.

Czytaj więcej: Tragedia na Air Show: Rozbił się Su-27



Więcej o: