Architektoniczne absurdy na osiedlu w Krakowie

Na ul. Pychowickiej w Krakowie powstało nowe osiedle, które wyróżnia "nietypowa" architektura. Wspólna klatka schodowa dla dwóch bloków, po której hula wiatr oraz mini okienka w kuchni, które wychodzą na klatkę schodową - to tylko niektóre z absurdów, które można znaleźć w bloku.
Blok, a właściwie dwa bloki połączone wspólną klatką schodową, powstał przy ul. Pychowickiej w Krakowie. Nikt nie zwróciłby na niego uwagi, gdyby nie kilka nietypowych rozwiązań architektonicznych.

- Oto nowe osiedle w Krakowie. Informacje o nim znalazłem na popularnym forum dotyczącym infrastruktury - Skyscrapercity . No takiego kuriozum architektonicznego to w życiu nie widziałem. Klatka schodowa, okno - trapez i parkingi - absolutne hity - ironizuje Leszek.

Sąsiad sąsiadowi zajrzy do sypialni

Autorem postu i zdjęć na forum Skyscrapercity jest internauta gregry, który ironicznie nazwał budynek "wspaniałym dziełem architektonicznej sztuki". Gregry zwraca uwagę na to, że bloki zostały ustawione obok siebie tak blisko, że zaprojektowano dla nich wspólną klatkę schodową, którą zadaszono jedynie od góry przez co wiatr może spokojnie po niej hulać.

Bliskość bloków sprawia, że sąsiedzi bez problemu mogą zaglądać sobie przez oka do mieszkań, a nawet przechodzić z balkonu na balkon.

Balkony zaprojektowano tak blisko siebie, że bez problemu można wejść przez nie do czyjegoś mieszkania Kliknij, aby powiększyć fot. gregry

Kolejnym absurdem architektonicznym, na który zwraca uwagę gregry są mini okienka w kuchni, które wychodzą wprost na klatkę schodową. Internauta śmieje się z tego rozwiązania: - Gdyby złodziej miał trudności z wyważeniem drzwi zawsze może wybić okno i wejść przez kuchnię, a także: - Żona jak gotowała obiad, to widziała, jak Goździkowy z naprzeciwka znowu wracał nawalony.

Parkuj i módl się, żeby sąsiad nie przyjechał

Gregry śmieje się także z bardzo wąskich miejsc parkingowych, z których niektóre kończą się na ścianie. Odległości między miejscami postojowymi są tak wąskie, że gdy obok siebie staną dwa auta, kierowcy mają problem z ich opuszczeniem. - A to już mój parking drodzy przyjaciele. Jak chcę wyjechać albo wjechać to tylko lecę do sąsiada pod 27-kę żeby mnie wypuścił - ironizuje autor postu.

Więcej "cudów architektonicznych" uwiecznionych na zdjęciach przez internautę znajdziesz TUTAJ .



Znajdź nas Sprawdzaj, co się dzieje na Alercie. Jesteśmy na portalach społecznościowych: Facebook, Twitter i Blip

Widziałeś podobne architektoniczne absurdy lub brzydactwa? Zrób zdjęcie i prześlij je do Marka Wielgo, dziennikarza GW, który prowadzi bloga o nieruchomościach .

Co sądzisz o nowym bloku przy ul. Pychowickiej w Krakowie?
Więcej o: