Wrocław: pościg za kierowcą zakończył się na latarni

Pijany mężczyzna nie zatrzymał się do rutynowej kontroli drogowej i zaczął uciekać. Po pięciuset metrach stracił panowanie nad autem i wjechał w przydrożną latarnię na skrzyżowaniu ulic Wyszyńskiego i Sienkiewicza.
Do wypadku doszło przed godz. 20 przed skrzyżowaniem ulic Wyszyńskiego z Sienkiewicza. - Po tym, jak auto wjechało w latarnię, kilku mężczyzn - trzech albo czterech - zaczęło uciekać. Każdy w inną stronę. Jeden z mężczyzn przeskoczył przez płot Ogrodu Botanicznego. Niestety uciekł - napisał na Alert24 internauta Wodzu.

- Kierowca auta doznał niegroźnych obrażeń głowy. Został na miejscu opatrzony przez pogotowie. Po badaniu alkomatem okazało się, że miała on promil alkoholu w wydychanym powietrzu - powiedział dyżurny wrocławskiej policji.

- Po nieudanym pościgu, wróciliśmy na miejsce wypadku. Silnik auta zaczął płonąć. Musiałem zatrzymać dziesięć aut, by któryś kierowca łaskawie dał gaśnicę samochodową - dodał Wodzu.

Policja ustala tożsamość jednego z pasażerów auta, któremu udało się uciec.

Więcej o: