?Pojechaliśmy do Mumbaju w podróż poślubną"

Obrazki prosto z Bombaju przekazała Alertowi 24 internautka, świeżo upieczona mężatka. W Mumbaju jest w podróży poślubnej.
Pani Joanna napisała - Jesteśmy młodym małżeństwem, od 2 dni w Mumbaju. Podróż po Indiach to nasz miesiąc miodowy. Po wczorajszych zamachach teraz miasto jest opustoszałe, ruch na ulicach niewielki. Zamknięta większość sklepów, choć sprzedawcy soku z trzciny cukrowej i drobni sklepikarze oraz żebracy wrócili na ulice.

Kobieta relacjonuje, że miasto powoli wraca do normalnego życia. Sytuacja jest stabilna (poza miejscami, gdzie zabarykadowali się terroryści). Już wczoraj wieczorem ogłoszono, że wszystkie szkoły w mieście są zamknięte do odwołania. Część linii lotniczych zawiesiła połączenia, ale miasto nie jest odcięte od świata. Kursują pociągi i autobusy.

- Media nie podają zbyt często informacji o sytuacji w szpitalu Cama, w którym od wczoraj są zabarykadowani terroryści. Wiadomo tylko, że są tam zabici, ale los większości zakładników nie jest znany. Media lokalne i indyjska edycja CNN apelują o oddawanie krwi - w miejscowych szpitalach już jej brakuje. Podawane są także informacje, że hotel Taj i Oberoi jeszcze wczoraj zostały odcięte od świata - bez dostępu do telefonu i TV, żeby utrudnić terrorystom komunikację - pisze Alertowiczka.

Pani Joanna potwierdza wcześniejsze doniesienia o tym, co mówi lokalna telewizja - Terroryści mieli przypłynąć łodzią z Pakistanu i dotrzeć do miasta przez południowe dzielnice - tam, gdzie Gate of India i hotel Taj Mahal, obowiązkowe punkty programu wszystkich wycieczek po mieście - pisze - Wczoraj wieczorem, nie wiedząc jeszcze, co się dzieje, przechodziliśmy nieopodal zagrożonych miejsc - policja szybko zablokowała dostęp, zorganizowała 'obchody" dla pieszych, obstawiła ważne budynki (szpitale, komisariaty), rewidując przejeżdżające samochody.

W mieście nie było paniki, mimo trudnej sytuacji służby pracowały spokojnie, uspokajając nastroje.

To nie pierwsza relacja Polaków, którzy są w Indiach. Rano napisał do nas pan Bartek, który także przebywa w Indiach

Zagłosuj na stronę www.alert24.plw konkursie Webstarfestival!



Więcej o: