Nowa Lotnicza nie dla karetek

Pogotowie może mieć problem z przejazdem na nowej nitce ul. Lotniczej między ulicami Bajana a Metalowców we Wrocławiu. Nie mogą ominąć korka, bo na środku zamiast narysować linie rozgraniczające oba pasy, ustawiono słupki - zaalarmował Alert24.pl pan Damian Pawłowski
Z nowo wybudowanej jezdni ul. Lotniczej możemy korzystać już od przeszło tygodnia. Na razie auta jeżdżą tam w obu kierunkach, bo trwa generalny remont starej nitki, na której wcześniej skupiony był cały ruch. Między pasami firma Skanska wykonująca prace ustawiła plastikowe słupki, by uniemożliwić kierowcom zmianę pasa, bo na tym odcinku obowiązuje zakaz wyprzedzania.

- Szokujące jest to, że nikt nie pomyślał, o pojazdach uprzywilejowanych - napisał Damian Pawłowski. - Ulica często jest zatłoczona. Byłem świadkiem, gdy karetka pogotowia jechała slalomem między słupkami a stojącymi w korku autami, co zajęło sporo czasu. Ulica jest na tyle szeroka, że bez problemu pojazd jechałby środkiem, lecz słupki skutecznie to uniemożliwiają.

Dariusz Kotarski z firmy Skanska tłumaczy, że ustawienie pachołków było jedynym możliwym rozwiązaniem: - Słupki mają służyć bezpieczeństwu, bo przy ruchu dwukierunkowym nie wolno tam wyprzedzać. W taką pogodę, gdy często pada i są niskie temperatury, nie maluje się linii na jezdni, bo ich trwałość jest wtedy niska. A zresztą namalowanie linii nic by nie dało, bo zawsze znajdzie się wariat, który złamie przepisy.

Kotarski dodaje, że wprowadzone przez Skanską rozwiązanie zaakceptował Wydział Inżynierii Miejskiej oraz Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta: - Linie rozdzielające pasy namalujemy dopiero, gdy będzie gotowa druga jezdnia, którą wcześniej jeździli kierowcy. Wtedy na nowej nitce ul. Lotniczej będzie obowiązywał już tylko jeden kierunek jazdy.

Więcej o: