W programie antyplagiatowym są dziury!

24.01.2008 04:52

Grzegorz Borek

Grzegorz Borek zawiadomił nas, że znalazł dziury w programie plagiat.pl, który służy do wykrywania skopiowanych prac. Stosują go głównie uczelnie. "Jestem studentem V roku i piszę pracę magisterską. Moja uczelnia wdrożyła niedawno system "Plagiat.pl", który ma na celu sprawdzanie oryginalności prac magisterskich. Ponieważ często spotykałem się zarówno z przestraszonymi kolegami, którzy narzekali, jak to im utrudni życie jak i z opiniami, że program ten ukróci wreszcie kopiowanie prac, postanowiłem go przetestować." - pisze Grzegorz.
"Okazało się, że "Plagiat.pl" jest dziurawy - jego stosowanie wprowadza fałszywe przekonanie o tym, że zapobiega się kopiowaniu prac. Właściwie utrudni życie tylko studentom o mniejszej znajomości komputerów. Na stronie internetowej producenta programu można za darmo założyć konto i przetestować tekst do objętości 1000 znaków. Do celów porównawczych użyłem preambuły Konstytucji - tekst jest powszechnie znany i powinien być wykrywany jako plagiat. Pierwsza próba wykazała już pewną niedoróbkę programistów, ponieważ tekst w 100 proc. nieoryginalny otrzymał współczynnik podobieństwa 98,3 proc., co pokazuje możliwy margines błędu. (Ilustracja plagiat1)

Cyrylica zamiast łaciny

Aby oszukać system i osiągnąć współczynnik podobieństwa 0 proc. dla tego samego tekstu wystarczyło podmienić litery: a, c, e, i, j, o, p na ich graficzne odpowiedniki w cyrylicy. Optycznie wyglądają one identycznie, tak więc osoba czytająca tekst ich nie zauważy. Są zamieszczone w najpopularniejszych czcionkach, więc wyświetlą się tak samo na każdym komputerze. Natomiast program "Plagiat.pl" rozumie je inaczej, więc nie wykrywa fraz skopiowanych z Internetu. Podmiana przy użyciu funkcji "znajdź i zastąp" zajęła mi niecałą minutę, można z łatwością napisać program, który zrobi to jeszcze szybciej. (Ilustracja plagiat2)

Sprawdziłem jeszcze, czy wykryte zostanie zastąpienie wszystkich spacji w tekście przez spacje niełamliwe (znak o kodzie U+00A0). Znowu okazało się, że nie. (Ilustracja plagiat3)

Jeśli "Plagiat.pl" stosowany na uczelniach przyjmuje do analizy bezpośrednio dokumenty np. w formacie MS Word, możliwych jest jeszcze więcej oszustw, które stają się oczywiste dopiero przy skopiowaniu tekstu do okienka na stronie www, a w "taśmowym" przetwarzaniu mogą ujść niezauważone.

Istnienie tak poważnych niedoróbek w powszechnie stosowanym programie antyplagiatowym powinno być szerzej znane choćby dlatego, by promotorzy nie polegali wyłącznie na tym systemie przy sprawdzaniu oryginalności prac. - pisze Grzegorz.

Ściągnęłam nazwę uczelni?

Na forach internetowych także nie brak wątpliwości i uwag pod adresem programu, a także wykładowców, którzy czasem bezkrytycznie zawierzają wynikom podawanym przez system. Oto co pisze na jednym z forów internautka i nicku"poziomka": "Program plagiat.pl jest nie dopracowany! Jaki jest sens sprawdzania pracy, kiedy system uważa za plagiat już cztery wyrazy obok siebie np. "także pojawia się problem", "ustawa o podatku dochodowym od osób fizycznych". Jak można ominąć takie zwroty, a szczególnie nazwy? Przecież pisząc pracę, muszę opierać się na pozycjach książkowych i innych źródłach, które podaję w przypisach. Przez takie błędy systemu miałam ciężką drogę do obrony pracy, a przecież pisałam ją samodzielnie. W pracy o podatkach program wykrył mi korzystanie z pracy związanej z cmentarzem... W mojej pracy program zaznaczył, że ściągnęłam z tej pracy: nazwę uczelni i wyrażenia np. "jak również w powyższej sytuacji". Trochę dziwne prawda? Nie napisałam jeszcze, że przepuszczałam pracę przez program trzy razy i za każdym razem wychodził mi inny procent - coraz większy, a w pracy nie zmieniłam nawet przecinka".

To tylko narzędzie, o wszystkim decyduje człowiek

Skontaktowaliśmy się z Sebastianem Kawczyńskim, prezesem Spółki Plagiat.pl, która jest autorem programu. - Plagiat.pl to przede wszystkim narzędzie ułatwiające pracę wykładowców i nauczycieli - mówi Kawczyński. - Wszystko zależy od człowieka, który korzysta z programu. Jak najszybciej staramy się łatać dziury, które wykryjemy w systemie, ale oczywiście, każdy program można oszukać. Chcemy jednak, aby w przypadku plagiat.pl było to na tyle trudne i czasochłonne, aby stawało się nieopłacalne, zwłaszcza dla osób, które piszą prace na zamówienie i handlują nimi - dodaje Kawczyński.







Tagi:

Zobacz także
Komentarze (1)
Zaloguj się
  • morgan_black55

    0

    Zapraszam to przetestowania programu antyplagiatowego pozwala on na sprawdzanie różnych tekstów typu prace dyplomowe, artykuły.
    Sprawdza wszystkie zdania w tekście czy któreś z nich nie jest plagiatem następnie podkreśla na czerwono zdania w których znalazł plagiat i określa procentową ilość plagiatu.
    Program pobierzesz na stronie antyplagiat.net

    Filmik instruktażowy
    youtube.com/watch?v=TWxQZrZMU2U&feature=youtu.be

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX