Konsulat w Monachium też się nie spisał

- Zgłosiłam się do wyborów w monachijskim konsulacie za pomocą e-maila, dokładnie zgodnie z instrukcją na stronie internetowej. W e-mailu poprosiłam wyraźnie o potwierdzenie możliwości głosowania (mieszkam 200 km od lokalu wyborczego w Monachium)... i zostałam całkowiecie "olana" - skarży się internautka
To absolutny skandal i naruszenie mojego prawa do uczestnictwa w wyborach jako obywatela RP.

W Monachium kolejka przed konsulatem była tak długa, że wiele osób wycofywało się i przyjeżdżalo drugi raz później. Jeszcze po godz. 19 czekało się pół godziny na wejście do lokalu - napisał Przemek.

A Michał Michalczyk podzielił się z nami swoją obserwacją:: "Oglądam relację wyborów z Niemiec. Zadowolenie tutaj jest tak duże, że nawet dziennikarka francusko-niemieckiej stacji "Euronews" podczas relacji z obozu Platformy Obywatelskiej również śpiewała na antenie "Mazurka Dąbrowskiego" (przynajmniej tyle ile potrafiła).





Więcej o: