Zamarznięty pociąg "Rozewie" z Gdyni do Wrocławia. "Jedziemy 12 godzin i końca nie widać"

20.01.2014 08:31
Pociąg Rozewie, który utknął w okolicy Ostrowa Wielkopolskiego

Pociąg Rozewie, który utknął w okolicy Ostrowa Wielkopolskiego (Fot. Alert24.pl)

W wielu regionach padający deszcz połączony z mrozem powoduje kłopoty z dojazdem. - Jedziemy z prędkością około 20 km/godz. Niebawem będzie 12 godzin w podróży - skarżą się pasażerowie pociągu "Rozewie". Z powodu oblodzenia trakcji opóźnienia miały dziś 82 składy. W niektórych regionach Polski wystąpiły przerwy w dostawach prądu. Część szkół w woj. świętokrzyskim odwołała zajęcia.
Miałeś problem z dojazdem do pracy? Wyślij zdjęcia lub film na Alert24.pl >>

Na terenie województw: lubuskiego, wielkopolskiego, łódzkiego, kujawsko-pomorskiego i lubelskiego ogłoszony jest trzeci, najwyższy stopień zagrożenia. "Nadal przewiduje się wystąpienie marznących opadów deszczu lub mżawki powodujących gołoledź. Przejściowo możliwy deszcz lodowy" - podaje IMGiW.

Ponadto na północy i wschodzie Mazowsza przewiduje się zamiecie i zawieje śnieżne spowodowane wiatrem o średniej prędkości od 20 do 30 km/godz., w porywach do 60 km/godz.

Drugi stopień zagrożenia meteorologicznego IMGiW ogłosiło na Dolnym Śląsku, Podkarpaciu, w Świętokrzyskiem i Małopolsce. "Opady marznące przewiduje się zwłaszcza na północ od linii Zgorzelec - Legnica - Oleśnica. W nocy strefa opadów marznących będzie powoli przemieszczać się w kierunku południowo-wschodnim" - czytamy w komunikacie dotyczącym województwa dolnośląskiego.

"12 godzin w pociągu i końca nie widać"

Opady marznącego deszczu dają się we znaki nie tylko kierowcom i pieszym. Unieruchomione zostały dwa pociągi: "Karkonosze" z Warszawy do Jeleniej Góry i "Rozewie" z Gdyni do Wrocławia - dostaliśmy informację na Alert24.pl. - Pociągi w Ostrowie Wielkopolskim stanęły na amen. Rodziny z dziećmi przesiadają się w totalnym chaosie, biegając po peronach - taką informację po godz. 11 dostaliśmy na Alert24.pl. - W "Rozewiu" wysadziło bezpieczniki i przez to ogrzewanie. Teraz jedziemy InterRegio z Ostrowa do Kłodzka. Ale z prędkością 5 km/godz., albo w ogóle stoimy. Wcześniej komunikaty w Ostrowie o możliwości przesiadki na ten pociąg były zerowe. Miałem dużo szczęścia - opowiada czytelnik w rozmowie telefonicznej.

Około godz. 14 dostaliśmy informację od innego pasażera tego pociągu. - Z Poznania wyjechaliśmy dziś w nocy o godz. 2.35. Planowany przyjazd do Wrocławia był na 6.05. Obecnie ciągle jesteśmy w podróży. Pociąg stał kilka godzin, następnie pasażerów przesadzono do pociągu osobowego. Jedziemy z prędkością około 20 km/godz. Nie mamy ani jedzenia, ani zagwarantowanego picia. Niebawem będzie 12 godzin w podróży. To uwłacza godności i jakimkolwiek standardom. Zima ledwo przyszła, a z trzech i pół godziny planowanej podróży niebawem będzie 12 godzin i końca nie widać - napisał na Alert24.pl.

"Koleje Mazowieckie informują, że pociągi na linii Warszawa - Radom mogą być opóźnione nawet o 30 minut. Powodem są trudne warunki atmosferyczne (marznący deszcz, oblodzenie sieci trakcyjnej)" - podawała rano warszawa.gazeta.pl.

Sztab kryzysowy w województwie świętokrzyskim

Świętokrzyski Zakład Przewozów Regionalnych powołał już sztab kryzysowy. - Do tej pory odwołaliśmy dwa pociągi: Kielce - Kraków i Kraków - Sędziszów - powiedział dyrektor zakładu Robert Zaborski.

- Rano najgorsza sytuacja była na północy województwa świętokrzyskiego, teraz ten front oblodzenia przesuwa się na południe i właśnie tam spodziewamy się największych opóźnień, a także kolejnych odwołań pociągów - dodał.

Rano opóźnienia miały pociągi poruszające się trasą Częstochowa - Kielce, przez Włoszczowę. Według Świętokrzyskiego Zakładu Przewozów Regionalnych utrudnienia mogą wystąpić co najmniej "do końca tej doby". Kolejarzy niepokoją prognozy, które przewidują opady marznącego deszczu przez całą noc. Obecnie większość pociągów o zasięgu regionalnym ma około godzinne opóźnienia.

82 składy miały opóźnienie powyżej godziny

W okolicach Ostrowa Wielkopolskiego nastąpiło oblodzenie sieci trakcyjnej, na linii kolejowej Łódź - Wrocław oraz Poznań - Kluczbork. - Wywołało to liczne usterki sieci i spowodowało przerwy w ruchu i opóźnienia pociągów - powiedział Zbigniew Wolny z zespołu prasowego PKP.

Wolny nie był w stanie oszacować liczby pociągów, które miały opóźnienia wskutek awarii w okolicach Ostrowa Wielkopolskiego. Nie był też w stanie określić, kiedy uda się usunąć awarię.

- Sytuacji nie poprawia cały czas padający, marznący deszcz, który powoduje kolejne awarie. Obecnie ruch pociągów odbywa się trasami okrężnymi, a w miejscach usterek pociągi są przepychane lokomotywami spalinowymi - podał.

- Trwa odladzanie sieci trakcyjnej, wszystkie nasze służby intensywnie pracują. W okolicy Ostrowa przy usuwaniu awarii działa sześć pociągów sieciowych - dodał Wolny.

Po południu na tablicach informacyjnych dworca kolejowego w Poznaniu pojawiły się informacje o nawet 600-minutowych opóźnieniach pociągów nadjeżdżających od strony Ostrowa Wielkopolskiego.

Biuro prasowe PKP PLK podało, że marznący deszcz spowodował w poniedziałek oblodzenie sieci trakcyjnej w 57 miejscach w całej Polsce, wskutek czego 82 składy odnotowały opóźnienia przekraczające 60 minut.

- Nad utrzymaniem przejezdności linii kolejowych wciąż pracuje 27 lokomotyw (20 spalinowych i 7 elektrycznych) i 16 pociągów sieciowych, których zadaniem jest likwidacja oblodzenia przewodów trakcyjnych - podało biuro prasowe spółki.

Zamknięto część szkół w woj. świętokrzyskim

We wszystkich szkołach w gminie Waśniów (województwo świętokrzyskie) odwołano dziś lekcje. Zajęcia nie odbyły się również m.in. w trzech podstawówkach w gminie Ożarów: w Publicznej Szkole Podstawowej w Pisarach, Publicznej Szkole Podstawowej w Janowicach i Publicznym Zespole Szkoły i Przedszkola w Lasocinie. - Dyrektorzy mają prawo odwołać zajęcia ze względu na warunki pogodowe. Najważniejsze jest bezpieczeństwo uczniów. Nawet odwołanie wszystkich zajęć w szkołach jest lepsze niż ryzykowanie kontuzji uczniów. Informację o takiej decyzji dyrektorzy muszą przesłać do kuratorium - wyjaśnia Grzegorz Bień, świętokrzyski wicekurator oświaty.

W szkołach w województwie świętokrzyskim, które nie zdecydowały się odwołać zajęć, frekwencja jest bardzo niska. Dyrektorzy wielu placówek zgłaszają do kieleckiego kuratorium problemy z dowozem uczniów.

Czytaj więcej >>>

3,5 tys. odbiorców bez prądu

Ze względu na oblodzenie sieci energetycznych w Świętokrzyskiem występują też problemy z dostawami prądu. Jak wynika z komunikatu na stronie internetowej PGE Dystrybucja SA, energia elektryczna nie dociera do ok. 3,5 tys. odbiorców, głównie w rejonie Ożarowa (pow. opatowski) i Ćmielowa (pow. ostrowiecki).

Na drogach krajowych w Świętokrzyskiem pracuje 13 pługosolarek. Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapewnia, że nawierzchnie dróg są czarne i mokre.

Tiry miały rano problem z podjazdem pod wzniesienia m.in. na drodze nr 74 w Piórkowie na odcinku Kielce - Opatów. Tworzyły się korki.

Na drogach wojewódzkich pracuje 11 piaskarek i 10 solarek. - Na bieżąco udrażniamy miejsca, gdzie jest ślisko - powiedziała dyżurna Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

PKS w Ostrowcu, obsługujący komunikację publiczną w powiatach ostrowieckim, opatowskim i lipskim (woj. mazowieckie), nie zrealizował 40 procent swoich kursów - poinformował dyrektor przewozowy firmy, Norbert Bogoń.

Chodziło o kursy na drogach lokalnych, których jezdnie były bardzo śliskie i autobusy nie były w stanie poruszać się po nich bezpiecznie. Wszystkie kursy dalekobieżne są realizowane.

Problemy z poruszaniem się mają też piesi

Opady marznącego deszczu lub mżawki powodującej gołoledź mogą występować też na terenie całego województwa lubelskiego, a od godzin wieczornych wyłącznie w subregionie południowym - wynika z komunikatu IMiGW w Krakowie. Sprzęt pracuje także na drogach wojewódzkich, m.in. między Ostrowcem Świętokrzyski a Nową Słupią. Problemy z poruszaniem się po oblodzonych chodnikach mogą mieć także piesi.

Reporter warszawa.gazeta.pl donosi, że sporo autobusów ma awarię w związku z trudnymi warunkami atmosferycznymi. - Dziesięć minut czekania na pociąg to pikuś. Na autobus 173 czekałam ponad pół godziny i doczekałam się dopiero na następny z rozkładu - denerwuje się czytelniczka.

Ślisko i bez prądu

Bardzo ślisko jest też w Płocku. - Warunki są kiepskie, mamy minus sześć stopni, a pada marznący deszcz. Są przecież ustalone kategorie dróg do odśnieżania, w pierwszej kolejności musimy zadbać o krajowe i wojewódzkie, żeby były przejezdne i bezpieczne - mówi plock.gazeta.pl szef drogowców Marek Antoszek.

Prądu przez godzinę nie miała większość mieszkańców Skarżyska-Kamiennej. - Zawiniła pogoda. Do awarii doszło na trzech odcinkach linii średniego napięcia. Już je zlokalizowaliśmy - informuje kielce.gazeta.pl Anna Szcześniak z PGE Dystrybucja SA.

Ponad 30 tys. gospodarstw w Lubelskiem pozbawionych jest prądu po opadach marznącego deszczu. Rwały się obciążone lodem linie energetyczne, uszkodzenia powodowały też łamiące się drzewa i konary, które upadały na przewody. W rejonie Zamościa zerwane zostały 32 linie średniego napięcia, a w rejonie Tomaszowa Lubelskiego - dwie linie wysokiego napięcia i 18 linii średniego napięcia. Łącznie pozbawionych prądu zostało ponad 30 tys. gospodarstw domowych.

Alert24 czeka na Wasze zdjęcia i informacje! Jak się z nami skontaktować? Zobaczcie>>
Kliknij, by przeczytać artykuł

Jazda 10 km/godz.

Problemy z gołoledzią pojawiły się już w weekend. W samym Poznaniu w niedzielę do godz. 12 doszło do kilkunastu stłuczek. - Jedziemy ul. Głogowską od strony Komornik. Wszyscy poruszają się ostrożnie, z prędkością 10 km/godz., a i tak po drodze zauważyłam już trzy stłuczki - alarmowała czytelniczka poznan.gazeta.pl. To, jak trudne warunki panowały w stolicy Wielkopolski, najlepiej pokazuje poniższe nagranie.



Z kolei w województwie świętokrzyskim w niedzielę doszło do dwóch wypadków, w których uczestniczyło w sumie 18 samochodów. Niegroźnie rannych zostało 16 osób. Według policji do wypadków przyczyniła się zła pogoda: mgła, padający deszcz i miejscami śliska nawierzchnia dróg.

A jaka prognoza czeka nas w najbliższych dniach? 10, 20, a nawet 25 stopni poniżej zera w Polsce przewidują serwisy pogodowe na przyszły tydzień. Choć prognozy się różną, pewne jest jedno - będzie chłodniej. Sprawdź szczegóły>>

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE! Tutaj znajdziesz wersję na telefony z Androidem >>> A tutaj wersję na Windows Phone >>>

Zobacz także
Komentarze (152)
Zamarznięty pociąg "Rozewie" z Gdyni do Wrocławia. "Jedziemy 12 godzin i końca nie widać"
Zaloguj się
  • kontestatorbg

    Oceniono 205 razy 169

    I dlatego w takich warunkach nie powinno się sypać soli tylko jak w Skandynawii żwir. Bo i przyczepność lepsza i nie zamarza spwrotem

  • a.ba

    Oceniono 134 razy 120

    Kiedyś sypało się piasek.
    Nie spłukiwał się i jak przymarzł to jeszcze lepiej.

  • ama_leta

    Oceniono 54 razy 46

    Ludzie wezcie sobie w koncu kupcie porzadne buty na zime, a nie kazdy zasuwa w lakierkach. Od razu bedzie mniej polamanych kosci!!

  • stanislawperkoz

    Oceniono 66 razy 42

    hahaha ostatnie ujęcie jak "rozpędzony" jeepek wjeżdża w "cierpę" bezcenne :-)

  • Pas Pas

    Oceniono 53 razy 37

    Na ostatnim zdjeciu jakis pan sie modli w kierunki Mekki. Nie wiem co to ma wspolnego z zima.

  • batman43

    Oceniono 38 razy 28

    Jak będziecie szybciej jeździć, to wzbijecie sie w powietrze i omniecie stłuczki i skrzyżowana.

  • pluszsz

    Oceniono 39 razy 23

    Nie skrobać. Pryskać odmrażaczem - sporo tego w sklepach. Najlepiej jednak zasłaniać szyby na noc - płachty są tanie jak barszcz. Co to jest 7-9 zł.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje