"Środki na krety", "rozpałki do grilla" - internetowy sklep z dopalaczami z... Hiszpanii

17.07.2012 16:33
Przykładowe opakowania dopalaczy

Przykładowe opakowania dopalaczy (Fot. Filip Klimaszewski / Agencj)

"W żadnym przypadku nie należy mylić naszych produktów z tzw. dopalaczami" - głosi regulamin internetowego sklepu z "rozpałkami do grilla" czy "odstraszającymi krety". Klienci są innego zdania - to dopalacze. - Monitorujemy kilkanaście stron sprzedających w ten sposób nielegalne substancje - przyznaje Główny Inspektorat Sanitarny.
"Imitacja rozpałki do grilla. Według naszych obliczeń przyspiesza rozpalanie grilla o około 1,05%!" - reklamuje swój produkt właściciel strony sprzedającej "legalne towary, imitacje różnych produktów". Za 1,5 g "rozpałki do grilla" w kolorowym pudełku z wizerunkiem płomieni i anglojęzyczną nazwą zapłacimy 115 zł plus koszty przesyłki - z Hiszpanii. Strona oferuje także imitacje preparatów "przyspieszających schnięcie farb" i "odstraszających krety".

- To zwykłe dopalacze - twierdzi nasz czytelnik, który informację o działalności sklepu przesłał na Alert24.

Luka w ustawie? Sklepy wyprowadziły się za granicę

Działające na zagranicznych serwerach firmy wykorzystują lukę we wprowadzonej w 2010 roku nowelizacji Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii. Zgodnie z nią osoby posiadające dopalacze nie są zagrożone sankcjami. Kara grozi natomiast tym, którzy nielegalną substancję wprowadzają do obiegu. Właściciele stron zarejestrowanych na serwerach poza Polską odpowiadają według tamtejszego prawa i przez to u nas pozostają bezkarni.

- Przechwytujemy przesyłane do Polski pakunki z dopalaczami dzięki stałej współpracy ze służbami celnymi - uspokaja Jan Bondar, rzecznik prasowy GIS-u. Podkreśla jednocześnie, że są to sporadyczne przypadki. W sieci działa nie więcej niż kilkanaście internetowych sklepów z dopalaczami w polskiej wersji językowej, a po zamknięciu tzw. smartshopów zainteresowanie tą formą używek spadło.

"Zaoszczędziliśmy kilkaset milionów na leczeniu ofiar dopalaczy"

Jak wynika z badań przeprowadzonych przez konsultanta krajowego w dziedzinie toksykologii, pod koniec 2010 roku (czyli już po wejściu w życie nowelizacji) szpitale odnotowywały kilkaset przypadków zatruć dopalaczami miesięcznie. Obecnie są to 1-2 przypadki w miesiącu.

- Od momentu wejścia w życie ustawy państwo zaoszczędziło sumy rzędu kilkuset milionów złotych - podaje rzecznik GIS-u. To łączny koszt m.in. wezwań karetek i badań toksykologicznych, za które NFZ musiałby w tym okresie zapłacić.

Unia idzie za polskim przykładem

To nie koniec walki z dopalaczami. Trwają prace nad ujednoliceniem prawa w tej kwestii wewnątrz Unii Europejskiej, co ukróciłoby działalność takich internetowych sklepów z "imitacjami różnych produktów" działających na europejskich serwerach. Bondar twierdzi, że rozpatrywane jest skorzystanie z polskich rozwiązań.

Przedstawiciel GIS-u przypomina, że dopalacze to chemicznie modyfikowane powszechnie znane narkotyki, takie jak amfetamina. Walka z nimi powinna być szczególnie surowa, co widać na przykładzie Czech. - Można tam legalnie posiadać 15 sadzonek marihuany w 3 różnych fazach rozwoju - tłumaczy Bondar - Ale nawet w tak liberalnym kraju za rozpowszechnianie dopalaczy kilku Polaków odbywa obecnie kilkuletnie kary pozbawienia wolności - dodaje.

Zobacz najnowsze wideo

Zobacz także
Komentarze (39)
Zaloguj się
  • adude49

    Oceniono 41 razy 13

    Całego zła się nie wytępi. Na przykład amerykańskie doświadczenie z prohibicją alkoholową.
    Ale czy nie lepiej ograniczyć je w naturalny sposób: zalegalizować lub przynajmniej przestać penalizować marihuanę? My, hipokryci lubimy przecież takie półśrodki.

  • dziubeque

    Oceniono 92 razy 58

    "Zaoszczędziliśmy kilkaset milionów na leczeniu ofiar dopalaczy"

    co za demagogia. zdelegalizujmy na początek tytoń, kawę, cukier, alkohol i wtedy zobaczymy ile zaoszczędzimy na leczeniu ofiar tychżę używek

  • easy_maniek

    0

    jak chcą to niech to żrą wciągają czy wstrzykują sobie dożylnie!!! niech tylko potem leczą się za swoje prywatne pieniądze a nie za pieniądze z moich składek!!

  • siekier35

    Oceniono 2 razy 2

    a butapren?a nitro???
    krzak marychy nie jest złem.
    niech no moraliści policzą ile to kosztuje złapanie gościa z jednym gramem zielska i ile kosztuje i ile zabiera czasu procedura z tym związana.a czas pracy policji i sądu jest płatny z naszych kieszeni.
    ciekawe ile na to idzie kasy w skali kraju?!
    jakoś nie słychać by ktoś to policzył a wg. mnie to ogromna kwota.a policja zamiast łapać bandziorów gania małolatów za ziele....
    wysłać do każdego z naszych posłów z holandii po gramie i czuję szybką zmianę prawa w tej kwestii.

  • ciotka_ltd

    Oceniono 2 razy 0

    Oj, jacy wy jestescie trendy, az mnie zawisc bierze: caly czas, qtwa, w Matrixie. ;)

  • dungala

    Oceniono 3 razy -1

    A w jakim celu leczymy tych oszolomow co używają dopalacze? Mamy w tym jakiś cel ? Bez tej całej nagonki można by oszczędzić te miliony.

  • boco15

    Oceniono 5 razy 3

    troche nie rozumiem. Gaz z zapalniczek i butapren byl cpany juz 20 lat temu, a jakos nikt nie krzyczal, ze to dopalacze i trzeba zlikwidowac.

    Bardzo to pokazuje jak bezmyslni i bez wyobrazni sa nasi ustawodawcy.
    Zreszta nie tylko. Pokazuje tez jak bardzo sa nieprofesjonalni. Nie probuja zaradzic, albo zmniejszyc skale problemu, zajmuja sie za to wydawaniem decyzji kosztujacych nas setki milionow, za to popartych jedynie demagogia.

    Z narkotykami sprawa jest prosta. Wiele nielegalnych jest mniej szkodliwych niz narkotyki legalne (nikotyna, alkohol). Nie ma podstaw do utrzymywania nielegalnosci, zwlaszcza ze jej koszta finansowe sa ogromne. Koszta spoleczne rowniez - to przez prohibicje ludzie kupuja niezdelegalizowane chemikalia naukowe o wlasciwosciach narkotycznych, co do ktorych nie wiadomo jak bardzo sa szkodliwe.

    Takich chemikaliow jest masa i bedzie jeszcze wiecej. Na kazde zdelegalizowane, pojawi sie 10 nowych, bardziej skomplikowanych o skutkach trudniejszych do przewidzenia.

  • maxstirner

    Oceniono 3 razy 1

    Trawy czy narkotyków nie zalegalizują z prostej przyczyny - popatrzcie ilu ludzi z różnych służb takich czy owakich zarabia na ich tępieniu. Ilu ludzi z tego "ścigania" żyje? Ile jest różnych agencji ośrodków centrów do walki z przestępczością narkotykową itp? To za dużo warte. Myślicie że ci wszyscy "agenci" pójdą na bezrobocie? W życiu!

  • no4nwo

    Oceniono 12 razy 10

    Ile pieniędzy podatników zmarnowano do tej pory na tę wojnę z upiorami - marihuaną i jej użytkownikami? Podkreślmy: CAŁKOWICIE bezskuteczną i przegraną wojnę.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX

Najnowsze informacje