Nieplanowane lądowanie samolotu LOT-u w Genewie: Pasażerowie wrócą do domów dopiero dziś

Pasażerowie samolotu PLL LOT, który wczoraj wylądował nieplanowo w Genewie zamiast w Warszawie, wrócą do domu dopiero dziś - niektórzy ponad 24 godziny później, niż planowali. Skarżą się na brak opieki ze strony LOT-u.
Samolot LO434 z Madrytu do Warszawy musiał lądować wczoraj musiał lądować nieplanowo w Genewie. Urządzenia pokładowe informowały o rozhermetyzowaniu kabiny. Jego pasażerowie wrócą do domu dopiero dziś. Niektórzy spędzą w Szwajcarii ponad 24 godziny.

"Mieliśmy już odlatywać, ale cofnięto nas z autobusu"

- Po tym, jak wylądowaliśmy w Genewie, poproszono nas o oczekiwanie przy bramce. Po ponad dwóch godzinach poinformowano nas, że lot się odbędzie. Skierowano nas do autobusu, gdzie spędziliśmy jakieś pół godziny. Dopiero wtedy dowiedzieliśmy się, że nasz lot się nie odbędzie - mówi pani Grażyna, pasażerka feralnego lotu. - Do hotelu zabrano nas dopiero po północy. Dzisiaj wróciliśmy na lotnisko. Ja mam odlot o 17 do Monachium. Stamtąd polecę do Wrocławia. Będę w domu koło 21 - mówi pasażerka.

- Ludzie lecą różnie. Przez Paryż, Monachium, Frankfurt i stamtąd do Warszawy. Loty są dopiero po południu - informuje.

Nikt z LOT-u nie kontaktował się z pasażerami? LOT: To nieprawda

- Wszystkie informacje mieliśmy tylko od obsługi lotniska. Były dosyć skąpe. Nikt nie wiedział, czy polecimy, o której. Nie skontaktował się z nami nikt z LOT-u - mówi pani Grażyna.

Zaprzecza temu biuro prasowe LOT-u. "Pasażerowie zostali otoczeni opieką przez przedstawicieli LOT-u na lotnisku w Genewie. Nieprawdą jest, że nikt z naszej firmy nie kontaktował się z podróżnymi - na miejscu byli przedstawiciele LOT-u, obsługa lotniska i agenta handlingowego. Na prośbę naszych służb zwiększono specjalnie o dwie osoby liczbę pracowników, którzy pomagali pasażerom w zmianach rezerwacji, tak aby jak najszybciej mogli kontynuować swoją podróż" - stwierdza PLL LOT w przesłanej do nas informacji.

"Na pokładzie samolotu było 120 pasażerów, którzy otrzymali od razu po wyjściu z samolotu wszelką pomoc. Został im zapewniony przez LOT transport do hotelu, nocleg w hotelu oraz poczęstunek" - informuje biuro prasowe linii.

Pasażerowie wracają do domu samolotami innych przewoźników, m.in. przez Frankfurt, Zurych, Wiedeń, Monachium. - Zmiany dokonywane są w zależności od dostępnych miejsc na poszczególnych rejsach tych przewoźników - stwierdza LOT.

Każdy z pasażerów ma prawo złożyć reklamację do naszej firmy w związku z tym rejsem. Sprawy są wówczas wyjaśniane i rozpatrywane indywidualnie.

Komentarze (6)
Nieplanowane lądowanie samolotu LOT-u w Genewie: Pasażerowie wrócą do domów dopiero dziś
Zaloguj się
  • gburiaifuria

    Oceniono 2 razy 2

    LOTowi nie mozna wierzyc zapewniaja opinie publiczna o czyms, co nie mialo miejsca, sama pare lat temu lecialam LOTem z Wroclawia do Warszawy i lot sie nie odbyl z niewiadomych powodow, na zwrot za bilet czekalam 3 godziny, mimo, ze bylam pierwsza w kolejce, bo oczywiscie najwazniejsi byli klienci, ktorzy dopiero chieli kupic bilet, najlepiej w biznes klasie, na mnie i tlum oczekujacych za mna ludzi nikt nie zwracal uwagi, ziuty obslugujace patrzyly na nas z gory i mowily zimnym glosem "przeciez mam przerwe" itd. Moj maz na szczescie zlapal taksowke i ta taksowka doczolgalismy sie do Warszawy za ten zwrot biletow. Jeszcze dodam, ze zwrot dostalam tylko ja, bo reszta musiala czekac dalsze dlugie godziny, bo zabraklo pieniedzy na zwroty! Mojemu tesciowi, ktory dzwonil do LOTu dowiedziec sie co jest grane powiedziano, ze wprawdzie lot sie nie odbyl, ale wszyscy pasazerowie zostali odwiezieni specjalnym autokarem do Warszawy!

  • sierra_leone3

    0

    Awarie samolotów (tak jak i samochodów) często się zdarzają, więc nie ma co z tego robić sensacji. Ważne jest, jak przewoźnik w takich okolicznościach reaguje wobec pasażerów. A w tej sytuacji LOT zwyczajnie dał ciała. I to nie pierwszy raz. Coś mi się wydaje, że LOT wychodzi z założenia, że ludzie tak się przyzwyczaili do tych linii, że zawsze będą z nimi latać. Całe szczęście jest konkurencja. A OLT Express bije LOT na głowę - nie tylko atrakcyjnymi cenami. Darmowe przekąski, napoje, odświeżające chusteczki, miła obsługa - to standard w OLT, którego nie uświadczysz w LOcie. A niedługo OLT Express zacznie latać zagranicę :-) Trzymam kciuki za tę linię, bo Polacy zasługują na to, by latać tanio i komfortowo, a nie jak w LOcie czy innych Rayanairach - albo drogo komfortowo, albo tanio ale mało przyjemnie. Albo....co gorsza - drogo i bardzo niekomfortowo, jak ci pasażerowie, co w Genewie lądowali.

  • szymek_50

    Oceniono 1 raz -1

    Z gejami i lesbijkami również.

  • poalicja

    Oceniono 7 razy -1

    Pasażerowie maja rację. Wydarzenie co prawda nie dotyczy LOT-u ale obsługi Okęcia ale to ten sam branżowy burdel.Kilka godzin temu odprawiono mnie na Okęciu do Wrocławia,na karcie pokładowej jak byk pisało gate nr 1.Jeszcze kilka razy potwierdził to sympatyczny młodzian który mnie odprawiał.Do oczekujących pod bramką nr 1 dołączyła załoga samolotu na ten lot.Nagle pilot którego nie chcieli sprowadzić z załogą do samolotu bramką nr 1 dowiedział się przez walkie talkie że lot jest odprawiany z gate nr 40.Wszyscy na czele z załogą musieliśmy na drugi koniec hali.Żaden ruchomy chodnik nie był czynny.Niewiele brakowało abyśmy wyzionęli ducha po takim biegu.Oczywiście nie było żadnego komunikatu przez megafony.Dlatego wszystkim zainteresowanym pracownikom i ich wieśmackim szefom życzę rychłego zgonu w męczarniach.Wracajcie na swoje wsie w gumiakach ru... kozy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX