Porwali, pobili i zostawili nagiego w lesie

met
01.06.2011 , aktualizacja: 01.06.2011 22:28
A A A Drukuj
Chwycili za ręce i wrzucili do bagażnika. Potem pobili i wywieźli dalej. W dużym kompleksie leśnym, znowu wyciągnęli go z bagażnika, rozebrali i na golasa puścili wolno. Pobity 26-latek trafił do szpitala.
Jeden z zatrzymanych porywaczy
Fot. policja
Jeden z zatrzymanych porywaczy
26-latek wychodził ze sklepu we wsi Godów na Lubelszczyźnie. Podeszło do niego dwóch mężczyzn, chwyciło za ręce i wrzuciło do bagażnika volkswagena polo.

W pobliskiej miejscowości Antonówka, wyciągnęli go z bagażnika, zabrali i zniszczyli telefon komórkowy i pobili. Potem znowu wrzucili go do bagażnika. Do porywaczy dołączyła młoda kobieta i to ona usiadła za kierownicą, gdy ruszali w dalszą drogę.

Tym razem przejechali kilkadziesiąt kilometrów, do kompleksu leśnego w województwie świętokrzyskim. Znowu wyciągnęli 26-latka z bagażnika i rozebrali do naga. W takim stanie puścili go wolno i odjechali. Zapewne liczyli na to, że nagi mężczyzna będzie miał opory, żeby pokazać się ludziom i prosić o pomoc.

Przeliczyli się. Mężczyzna szybko dotarł do najbliższych siedzib ludzkich i stamtąd zawiadomił policję. Sam został przewieziony do szpitala w Staszowie.

Policjanci w ciągu kilkudziesięciu godzin ustalili porywaczy. To 30-letnia kobieta i jej 37-letni mąż, oraz ich 30 letni kompan. Odpowiedzą za pozbawienie wolności i rozbój. Grozi im po 12 lat więzienia.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów