Nikt nie wie, kim jest ofiara i nie ma sprawcy... Zbrodnia doskonała?

Po ponad dwóch latach od znalezienia tułowia kobiety w worku opasanym łańcuchami, śledczy znajdują się w punkcie wyjścia. Nie odnaleziono pozostałych części ciała, nie wiadomo kim była, ani jak wyglądała ofiara. Nie ma też sprawcy. Czy to zbrodnia doskonała?
25 kwietnia 2009 roku około godziny 14:00 grupa sześciu osób, które brały udział w rajdzie pieszym z PTTK, zatrzymała się na odpoczynek przy oczku wodnym w miejscowości Drzewina w woj. pomorskim. W pewnym momencie, zauważyli unoszący się na powierzchni wody worek na śmieci, opasany łańcuchem. Postanowili sprawdzić, co jest w środku. Z przerażeniem stwierdzili, że znajdowały się w nim poćwiartowane zwłoki kobiety . Ciało było pozbawione rąk, nóg i głowy.

O makabrycznym znalezisku natychmiast powiadomiona została policja. Funkcjonariusze wraz z płetwonurkami rozpoczęli poszukiwania odciętych fragmentów ciała. Nic jednak nie znaleźli. Mając jedynie tułów ofiary nie mieli pojęcia, kim jest, ani kto jest mordercą. Już wiedzieli, że sprawa jest bardzo trudna.

Jak wyglądała?

Przeprowadzona wkrótce sekcja zwłok wykazała, że ofiara to kobieta w wieku około 20-30 lat; najprawdopodobniej 25-ciu. Miała około 157-167 cm wzrostu i bliznę na podbrzuszu - ślad po cesarskim cięciu. Na lewym ramieniu miała wycięty 20- centymetrowy płat skóry. Możliwe, że znajdował się tam tatuaż.

Sekcja zwłok wykazała także, że podczas rozkawałkowywania zwłok, kobieta już nie żyła. Jej ciało zostało pocięte przy pomocy ostrego noża i piły ręcznej bądź mechanicznej. Brak głowy i szyi uniemożliwił jednak ustalenie przyczyny i mechanizmu śmierci. Nie wiadomo także, ile czasu minęło od momentu zabójstwa, do momentu wrzucenia zwłok do wody.

Mając jedynie takie informacje, śledczy rozpoczęli poszukiwania choćby najmniejszego śladu, jaki mógłby doprowadzić ich do ustalenia tożsamości zamordowanej.

Tropy

Jednym z tropów była blizna po cesarskim cięciu na ciele ofiary. Niestety, szeroko zakrojone śledztwo w tej sprawie, nie przyniosło rezultatów. Śledczy znając przybliżony termin powstania blizny u zamordowanej, sprawdzili, które kobiety były w tym czasie poddane takiemu zabiegowi. Żadna z nich nie była ofiarą.

W kolejnych miesiącach porównywano DNA znalezionych szczątków ludzkich z DNA zamordowanej. Pobierano także kod genetyczny od osób, w których rodzinie zaginęły kobiety. Żaden jednak się nie zgadzał. Śledczy utknęli w martwym punkcie.

W październiku 2009 roku postępowanie w tej sprawie umorzono z powodu nieustalenia tożsamości ofiary i sprawcy. - Mimo umorzenia postępowania, w dalszym ciągu trwają czynności zmierzające do ustalenia, kim była zamordowana - powiedziała w rozmowie z serwisem Policyjni.pl Prokurator Rejonowy w Pruszczu Gdańskiem, Teresa Rutkowska - Szmydyńska. - Nadal przeprowadzamy badania porównawcze DNA. W tej chwili jednak, w zasadzie nie mamy żadnego punku zaczepienia, który przyniósłby przełom w śledztwie - dodała.

Zbrodnia doskonała?

Czy w takim razie można mówić o zbrodni doskonałej? Nie wiedząc nawet, kim była ofiara i dlaczego została zamordowana, nie mając pozostałych szczątków jej ciała, prokuratura zwraca uwagę, że zabójca nie zatarł jednak wszystkich śladów. - Zostawił wiele przedmiotów. Są worki, łańcuchy, opaski zaciskowe, na których ujawniono ślady DNA. Może nie dziś, ale w przyszłości, mogą one doprowadzić do sprawcy - ma nadzieję prokurator Rutkowska-Szmydyńska.

ZOBACZ, JAK OPISYWAŁY TĘ SPRAWĘ INNE MEDIA >>>

Wszelkie informacje mogące pomóc w rozwikłaniu tej sprawy należy przekazywać do Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku na numery telefonu 058 32 15 333, 058 32 15 861, 058 32 15 611 lub numery alarmowe policji - 112, 997.

Więcej o: