18-latek przyznał się do zabójstwa księdza. Znali się z internetu
27.03.2011
, aktualizacja: 27.03.2011 14:30
Zatrzymany przez policję wczoraj rano na terenie Wielkopolski 18-latek przyznał się do zabójstwa 39-letniego księdza z Gdańska. Po zabójstwie ukradł duchownemu ponad 500 zł oraz złoty łańcuszek. Zeznał, że nie wiedział, że ma do czynienia z księdzem.
ZOBACZ TAKŻE
- Utajniony proces o zabójstwo księdza. "Sprawa dotyczy życia intymnego pokrzywdzonego i oskarżonego" (14-11-11, 11:26)
- 18-latek udusił księdza. Nie wiadomo dlaczego (26-03-11, 17:30)
- Brutalne zabójstwo 28-latki: zadali jej kilkadziesiąt ciosów nożem i tępym narzędziem [WIDEO Z WIZJI LOKALNEJ] (24-03-11, 17:05)
- Pijany ksiądz spowodował śmiertelny wypadek (16-08-10, 14:15)
Jak poinformowała dzisiaj szefowa Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Śródmieście Renata Klonowska, tego dnia śledczy przesłuchali 18-latka i postawili mu zarzut zabójstwa w celach rabunkowych. Młodemu mężczyźnie grozi dożywocie.
Klonowska poinformowała, że pochodzący z okolic Piły 18-latek w czasie przesłuchania złożył szerokie wyjaśnienia. Zeznał, że księdza poznał przez internet. - Komunikowali się na jednym z czatów, potem rozmawiali telefonicznie, a w ostatnią środę umówili się na spotkanie w Gdańsku - wyjaśniła.
Nie wiedział, że ma do czynienia z księdzem
Klonowska dodała, że 18-latek nie wiedział, że ma do czynienia z osobą duchowną. Domyślił się tego dopiero po zabójstwie, gdy rozglądał się po mieszkaniu ofiary i znalazł zdjęcia zabitego, na których był w sutannie.
Według wyjaśnień podejrzanego, w środę wieczorem w mieszkaniu księdza między mężczyznami doszło do sprzeczki, która przerodziła się w bójkę. Prokurator odmówiła jednak informacji na temat tego, na jakim tle doszło do nieporozumienia. Klonowska nie chciała także zdradzić, jaki charakter miała znajomość księdza i 18-latka.
- Na tym etapie nie chcemy jeszcze niczego przesądzać. Chcemy sprawdzić przeszłość tego młodego człowieka, choćby po to, by ocenić wiarygodność jego zeznań - powiedziała prokurator.
Znajomość miała podłoże homoseksualne?
Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, zabójca miał zeznać, że jego internetowa znajomość z księdzem miała podłoże homoseksualne. Śledczy jednak podchodzą ostrożnie do tej wersji.
Ciało duchownego znaleziono w czwartek wieczorem w jego mieszkaniu na gdańskim osiedlu Zakoniczyn. Zwłoki księdza znalazł proboszcz parafii Św. Krzysztofa, w której pracował 39-letni kapłan. Proboszcz postanowił sprawdzić, co się z nim dzieje, gdy nie pojawił się na czwartkowej wieczornej mszy.
Według wstępnych wyników sekcji zwłok przyczyną śmierci księdza było uduszenie. Ofiara miała także ranę na skroni i złamane cztery żebra.
Klonowska poinformowała, że pochodzący z okolic Piły 18-latek w czasie przesłuchania złożył szerokie wyjaśnienia. Zeznał, że księdza poznał przez internet. - Komunikowali się na jednym z czatów, potem rozmawiali telefonicznie, a w ostatnią środę umówili się na spotkanie w Gdańsku - wyjaśniła.
Nie wiedział, że ma do czynienia z księdzem
Klonowska dodała, że 18-latek nie wiedział, że ma do czynienia z osobą duchowną. Domyślił się tego dopiero po zabójstwie, gdy rozglądał się po mieszkaniu ofiary i znalazł zdjęcia zabitego, na których był w sutannie.
Według wyjaśnień podejrzanego, w środę wieczorem w mieszkaniu księdza między mężczyznami doszło do sprzeczki, która przerodziła się w bójkę. Prokurator odmówiła jednak informacji na temat tego, na jakim tle doszło do nieporozumienia. Klonowska nie chciała także zdradzić, jaki charakter miała znajomość księdza i 18-latka.
- Na tym etapie nie chcemy jeszcze niczego przesądzać. Chcemy sprawdzić przeszłość tego młodego człowieka, choćby po to, by ocenić wiarygodność jego zeznań - powiedziała prokurator.
Znajomość miała podłoże homoseksualne?
Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy, zabójca miał zeznać, że jego internetowa znajomość z księdzem miała podłoże homoseksualne. Śledczy jednak podchodzą ostrożnie do tej wersji.
Ciało duchownego znaleziono w czwartek wieczorem w jego mieszkaniu na gdańskim osiedlu Zakoniczyn. Zwłoki księdza znalazł proboszcz parafii Św. Krzysztofa, w której pracował 39-letni kapłan. Proboszcz postanowił sprawdzić, co się z nim dzieje, gdy nie pojawił się na czwartkowej wieczornej mszy.
Według wstępnych wyników sekcji zwłok przyczyną śmierci księdza było uduszenie. Ofiara miała także ranę na skroni i złamane cztery żebra.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
68 głosów
Najczęściej czytane
- 1.Fukuyama: Grecja wyjdzie ze strefy euro. I to nie będzie spokojny proces
- 2.Rodziny smoleńskie dostają rzeczy bliskich. "Otwarcie niebezpieczne"
- 3.Palikot w "GW": Tusk zalegalizuje marihuanę, a Gowina zastąpi Kaliszem
- 4."Moje paznokcie to nie twój interes!" - Saudyjka z kamerą stawia czoła policji religijnej [WIDEO]
- 5.Kierowcy mogą już jeździć kolejnym odcinkiem A2. To całe 17,6 km
- 6.Rosyjski konsul w Japonii nie żyje. Spadł z klifu
- 7.Łowcy zmarłych w szpitalu? "Pochówki skoczyły o kilkaset procent"






