Policja poszukuje sprawców podpalenia Kuby

Policja poszukuje zwyrodnialców, którzy podpalili budę, w której znajdował się pies Kuba. Zwierzę było na łańcuchu, dlatego nie mogło uciec. Doznało bardzo poważnych obrażeń.
Do zdarzenia doszło 28 grudnia w miejscowości Ścinawka Średnia koło Kłodzka w woj. dolnośląskim. Właściciel Kuby, kiedy tylko zobaczył płonącą budę i zwierzę, rzucił się na ratunek. Udało mu się uwolnić psa i ugasić ogień. Niestety, zwierzę zostało bardzo dotkliwie poparzone.

Właściciel próbował samodzielnie leczyć psa smarując go różnymi maściami, jednak to nie wystarczyło. 16 stycznia Kuba trafił do Kliniki Weterynaryjnej we Wrocławiu, gdzie został objęty specjalistyczną opieką lekarzy. - Rany dobrze się goją. Dzisiaj Kuba jest już pełen energii i domaga się spaceru. Musimy jednak uważać, ponieważ istnieje możliwość wystąpienia wewnętrznych skutków oparzeń. - powiedziała w rozmowie z serwisem Policyjni.pl Prezes Fundacji Mrunio, Elżbieta Śmigielski. Nie wiadomo, jak długo potrwa leczenie Kuby. Wiadomo, że nie jest ono tanie.

Niestety do tej pory nie udało się namierzyć sprawców podpalenia psa. Policja szuka świadków, którzy mogliby przekazać cenne informacje w tej sprawie.

Więcej o podpalonym Kubie można przeczytać na stronie kuba.chwiladlapupila.pl Na stronie dostępny jest formularz, dzięki któremu można przekazać darowiznę, która w całości zostanie przekazana na leczenie psa.

Więcej o: