Pijana matka zostawiła bose 2-letnie dziecko na śniegu
30.12.2010
, aktualizacja: 30.12.2010 12:59
1,3 promila alkoholu w organizmie miała matka 2-letniego chłopczyka, którego przed blokiem, na śniegu znalazł mieszkaniec Lublina. Dziecko było bose i lekko ubrane. Kobieta została zatrzymana.
ZOBACZ TAKŻE
- Zaskakujący finał poszukiwań zaginionej 2,5-latki (15-02-11, 11:13)
- Zabrakło skali w alkoteście podczas badania pijanej matki (12-10-10, 13:29)
- Pijanemu wypadło niemowlę z wózka i stoczyło się po schodach (22-07-10, 11:40)
- Pijana pielęgniarka zatruła lekiem ośmioro dzieci. Noworodki są umierające (03-07-10, 09:27)
Dziecko, stojące przed blokiem przy ul. Odlewniczej w Lublinie zauważył wracający do domu mężczyzna, około godz. 21 w środę. - Chłopczyk nie miał na sobie ani butów, ani skarpetek, bosy stał na śniegu. Miał na sobie założony tylko na jedno ramię polar, a pod nim bluzkę z krótkim rękawem - powiedziała Anna Smarzak z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Mężczyzna zobaczył nieopodal młodą kobietę, która usiłowała wejść na klatkę schodową. Nie udało mu się z nią porozumieć, bo - jak powiedział policji - bełkotała. Zabrał więc chłopca do siebie, powiadomił policję i wezwał pogotowie. - Chłopczyk trafił do szpitala. Jego stan lekarze określają jako dobry, życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo - dodała Smarzak.
Przybyli na miejsce policjanci nie zastali już kobiety przed klatką schodową. Trzy godziny później na policyjny numer alarmowy zadzwoniła kobieta, która powiedziała, że jej 27-letniej córce na spacerze zaginął 2-letni synek.
Pod wskazanym adresem zamieszkania przy ul. Odlewniczej policjanci zastali 27-letnią matkę chłopczyka. - Była nietrzeźwa. Miała w organizmie 1,3 promila alkoholu. W mieszkaniu przybywał z nią jej drugi syn w wieku czterech lat - powiedziała Smarzak.
Kobieta została zatrzymana, 4-latek trafił pod opiekę rodziny.
27-latka, gdy wytrzeźwieje, zostanie przesłuchana. Za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowania uszczerbku na zdrowiu grozi jej kara do pięciu lat więzienia.
Mężczyzna zobaczył nieopodal młodą kobietę, która usiłowała wejść na klatkę schodową. Nie udało mu się z nią porozumieć, bo - jak powiedział policji - bełkotała. Zabrał więc chłopca do siebie, powiadomił policję i wezwał pogotowie. - Chłopczyk trafił do szpitala. Jego stan lekarze określają jako dobry, życiu dziecka nie zagraża niebezpieczeństwo - dodała Smarzak.
Przybyli na miejsce policjanci nie zastali już kobiety przed klatką schodową. Trzy godziny później na policyjny numer alarmowy zadzwoniła kobieta, która powiedziała, że jej 27-letniej córce na spacerze zaginął 2-letni synek.
Pod wskazanym adresem zamieszkania przy ul. Odlewniczej policjanci zastali 27-letnią matkę chłopczyka. - Była nietrzeźwa. Miała w organizmie 1,3 promila alkoholu. W mieszkaniu przybywał z nią jej drugi syn w wieku czterech lat - powiedziała Smarzak.
Kobieta została zatrzymana, 4-latek trafił pod opiekę rodziny.
27-latka, gdy wytrzeźwieje, zostanie przesłuchana. Za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia albo spowodowania uszczerbku na zdrowiu grozi jej kara do pięciu lat więzienia.
-
Ocena:
- słabe
- nic specjalnego
- dobre
- bardzo dobre
- znakomite
20 głosów
Najczęściej czytane
- 1."Der Spiegel" o Polsce: Niewiele jest na świecie takich historii sukcesu
- 2."Szef CBA niczym ksiądz proboszcz uczył głosowania. To się nie mieści w głowie"
- 3.Łączny majątek posłów to ponad pół miliarda. Rostowski najbogatszy
- 4.Pijany wiceszef CBŚ prowadził auto. Nie stracił pracy, bo nie ma zarzutów
- 5.Bezcenne dzieło św. Tomasza: Sensacyjne odkrycie policji
- 6.Niemiecki tabloid szydzi z Muchy: "polska minister sportu nie ma pojęcia o sporcie"
- 7.Zakładał SLD, był baronem. Czy przejdzie do Palikota?

Najważniejsze Informacje dnia codziennie w Twojej skrzynce
Przykładowy newsletter



