Biegli: 13-latka, gdy atakowała koleżankę, nie wiedziała, co robi

met, PAP
16.09.2010 , aktualizacja: 16.09.2010 17:17
A A A Drukuj
Do krakowskiego sądu rodzinnego wpłynęła opinia biegłych lekarzy na temat 13-letniej gimnazjalistki, która zaatakowała nożem koleżankę. Z opinii wynika, że dziewczyna nie może odpowiadać za swoje czyny.
Na szkolnym korytarzu
Fot. Jakub Ociepa / Agencja Gazeta
Na szkolnym korytarzu
Z opinii wynika, że uczennica nie ponosi odpowiedzialności za swój atak; w momencie napaści nie rozumiała znaczenia swojego zachowania ani nie była w stanie nim pokierować. Lekarze, którzy wcześniej skierowali dziewczynkę do szpitala psychiatrycznego, uznali, iż wymaga ona leczenia, a z treści opinii wynika, że nie może odpowiadać za swoje czyny.

- Opinię lekarzy weźmie od uwagę sąd rodzinny, prowadzący postępowanie wyjaśniające w sprawie nieletniej o czyn karny dotyczący usiłowania zabójstwa - powiedział rzecznik Sądu Okręgowego sędzia Rafał Lisak.

Prawdopodobnie z uwagi na chorobę dziewczynki zostanie ono umorzone, a uczennica poddana leczeniu - dowiedziała się PAP w sądzie.

Atak w czasie przerwy

13-letnia gimnazjalistka w ubiegłym tygodniu w środę przed południem w gimnazjum nr 6 w Krakowie podczas przerwy zaatakowała nożem koleżankę. Napadnięta z ranami ciętymi twarzy i szyi trafiła do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie Prokocimiu, gdzie przeszła operację.

Na podstawie decyzji sądu dla nieletnich - który prowadzi postępowanie w tej sprawie - napastniczka trafiła do schroniska dla nieletnich, a potem do szpitala psychiatrycznego.

Nagranie badane

Policja zabezpieczyła film z nagraniem z monitoringu. Sąd rodzinny przekazał go do prokuratury, która bada, czy nie doszło do niedopełnienia obowiązków ze strony szkoły. Sprawę bada także kuratorium oświaty. Początkowo stwierdziło, iż w szkole nie było żadnych uchybień; że nic nie zapowiadało tragedii, wszyscy zachowywali się właściwie i był to nieszczęśliwy wypadek.

Po ujawnieniu informacji w mediach, jakoby na filmie pokazany był brak reakcji nauczycieli na atak, kuratorium poinformowało, że "w ślad za pojawiającymi się wątpliwościami i nowymi dowodami w sprawie" nadal prowadzi postępowanie w sprawie tragicznego zajścia, które miało miejsce w Gimnazjum nr 6. Wyniki tego postępowania mają zostać podane opinii publicznej po jego zakończeniu.

W serwisie policyjni.pl także: Siostry biły i dopuszczały do gwałtów w ośrodku



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    17 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (72)

  • alicja-ewa

    0

    Teraz pocięła twarz koleżance, bo jest chora. Jak dorośnie zabije matkę, bo będzie nie doleczona.

  • monsiu46

    Oceniono 1 raz 1

    Ciągle i uporczywie twierdzę, ( może w końcu ktoś to zauważy !) że nadmiar psychologów utrudnia powrót do społeczeństwa zdegenerowanych jednostek, ponieważ przez ich działanie (psychologów!) przestępcy mają coraz więcej praw, w przeciwieństwie do poszkodowanych. Poszkodowani muszą w niebezpiecznych sytuacjach w relacji z przestępcami uważać na swoje reakcje - bo pan prokurator mając immunitet, i siedząc bezpiecznie w ciepełku za biurkiem ocenia ich działanie jako przekroczenie granic obrony koniecznej. A powinno być tak, że___ każdy przestępca____ ( to podkreślam !) powinien być w momencie popełniania przestępstwa pozbawiony praw obywatelskich. W społeczeństwie powinna funkcjonować taka świadomość. A przestępca winien mieć świadomość, że nie ma dla niego żadnej prawnej ochrony.

  • anna_s

    Oceniono 1 raz 1

    W latach 60-tych mało dzieci nosiło okulary. W klasie było nas troje czy czworo, w tym ja - dziewczyna, pozostali chłopcy. Od pierwszych dni zarobiłam przydomek "pinglara", który nieco mnie wkurzał. "Pinglarą" przezywał mnie także jeden z męskich pinglarzy. Nauczyciele nie reagowali, starzy mieli swoje problemy, w końcu przywaliłam mu w dziób tak, że pingle mu spadły. Zarobiłam w dzienniczku uwagę "Ania bije chłopców" i na tym się skończyło, wszyscy odetchnęli z ulgą, bo prześladowcy dali mi spokój i grono mogło dalej gronieć we własnym gronie. Ja rozumiem, że teraz jest przemoc w mediach itp., ale wtedy też była, i jednak nie przyszło mi do głowy zabrać do szkoły "Rudego 102" oraz psa Szarika, żeby pomścić moje krzywdy.

  • wybitniemadry

    0

    nalezy tez zbadac jakie byly relacje miedzy napastnikiem i ofiara, moze bylo odwrotnie, moze ofiara byla napastnikiem a napastnik osoba przesladowana co w szkolach jest nagminne, osobiscie sam mam chec czasami wpie...c kose w brzuch jakiej bezczelnej swini i rozchlastac jak wieloryba, albo pie...ac olowiem w leb jakiejs sadystycznej mendzie, roznica jest taka ze ja nie jestem dziewczynka, od tego nalezy zaczac caly proces oskarzenia i obrony, nie od opinii "bieglych"

  • wybitniemadry

    0

    jak ta dziewczynka wroci do szkoly nalezy jej wpie...c, skopac, zglanowac i pociac nozem, tego rodzaju terapia dziala lepiej niz farmakologia, a przy okazji tez wjebac nauczycielom i dyrekcji

  • kamilka45

    Oceniono 2 razy 0

    corka UBola z mafii tuska wiec jak ma odpowiadac za swoj czyn.POpaprane sady rozgrzane sprawiedliwie osadza i raczej za glupia uznaja .To ze druga dziewczynka poszkodowana to nic,przeciez to corka biednego robotnika,ktory nie ma za co wynjmowac komuszo-zydowskich adwokatow.W jakim ja kraju zyje.Odpowiesz za to bando tuskowa w swoim czasie i zawisniesz na szubienicy.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX