Zmasakrował kobietę na ulicy w centrum miasta

met
30.07.2010 , aktualizacja: 02.08.2010 09:51
A A A Drukuj
Trzydziestoletni mężczyzna brutalnie zamordował w centrum Złotoryi 37-letnią kobietę, matkę trójki dzieci. Za narzędzie zbrodni posłużyła mu potłuczona butelka, tzw. tulipan. Zabił bez powodu - informuje "Gazeta Wrocławska".
Miejsce, gdzie znaleziono kobietę
Fot. "Gazeta Wrocławska"
Miejsce, gdzie znaleziono kobietę
Około pierwszej w nocy policja dostała sygnał, że na głównej ulicy miasta, Piłsudskiego, leży zakrwawiona kobieta. Byłą ubrana tylko w spódnicę i biustonosz. Miała poderżnięte gardło, wybite zęby i twarz tak zmasakrowaną, że nie można jej było rozpoznać. Karetka pogotowia zawiozła ją do szpitala w Legnicy. O 7.30 rano kobieta już nie żyła.

Prokuratura postawiła zarzut zabójstwa 30-letniemu Arkadiuszowi S. To dobrze znany policji mieszkaniec Złotoryi. Mężczyzna przyznał się do winy i opowiedział w szczegółach o zdarzeniu - informuje "Gazeta Wrocławska".

Morderca, jak zeznał, czekał w bramie na kolegów, z którymi miał się napić. Kobieta sama do niego podeszła. Rozmawiali. Nagle, bez powodu uderzył ją w twarz. Kobieta przewróciła się i straciła przytomność. Po pewnym czasie zaczęła dochodzić do siebie. Wtedy Arkadiusz S. wziął do ręki rozbitą butelkę i ranił ją w szyję. Potem bił ją po całym ciele. Gdy przestała dawać znaki życia poszedł sobie do domu.

Ranna zdołała jeszcze wyczołgać się, lub wyjść z bramy. Została znaleziona kilkadziesiąt metrów dalej.

Zabójcy grozi dożywocie.

W serwisie policyjni.pl także: Produkowali materiały wybuchowe i reklamowali je w internecie [WIDEO]



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów