Fot. Piotr Deska / AGKatowice. Komisariat ma dziurawy dach i gnijące ściany.
Jednostki policji czeka istna rewolucja. Już niebawem z biurek policjantów znikną maszyny do pisania, a ich miejsce zajmą laptopy z oprogramowaniem ułatwiającym im pracę. Nowe procedury mają znacznie skrócić czas wypełniania protokołów podczas śledztwa.
Fot. Małgorzata Kujawka / AG
Fotografia z 2007 roku. Roman Krucki, wicekomendant komisariatu na łódzkim Widzewie, przyniósł komputer z domu. - Często się zawiesza, ale to i tak luksus. Niektórzy wciąż piszą na przedpotopowych maszynach, z których wypadają klawisze - opowiadał
Już niebawem policyjne długopisy i maszyny do pisania zostaną wyparte przez komputery. W gabinetach policyjnych dochodzeniowców mają zagościć laptopy i drukarki, które na pewno ułatwią im pracę. Wszystko za sprawą pilotażowego programu, który na początek obejmie pięć największych polskich miast i z biegiem czasu będzie wdrażany do komisariatów w całym kraju.
Policjanci dostaną do dyspozycji nowoczesną aplikację, tzw. e-posterunek, który pomoże im wypełniać tony protokołów. - Policjant, który będzie korzystał z tego programu nie będzie musiał wypisywać kilkunastu druków związanych z danym zdarzaniem. Raz wpisane dane będą się kopiowały do druków, które dzisiaj funkcjonariusz jest zobowiązany wykonywać sam - mówi Mariusz Sokołowski z Komendy Głównej Policji.
Nowa aplikacja umożliwi wielokrotne wykorzystywanie tych samych danych, a dzięki standaryzacji dokumentów zapewni ich czytelniejszą formę. Wdrożenie nowych procedur ma skrócić czas wykonywania czynności o około 30 proc. Koszt wprowadzenia systemu do tej pory wyniósł 900 tys. złotych.