Desperat gryzł... radiowóz

mil
19.07.2010 , aktualizacja: 19.07.2010 12:03
A A A Drukuj
31-letni Adam P. zatrzymany za jazdę samochodem po pijaku, nie chciał wyjść z radiowozu. Zdesperowany mężczyzna tak mocno zacisnął zęby na narozniku dachu, że zarysował karoserię.

Fot. Filip Klimaszewski / AG
Dzisiaj po godz. drugiej w nocy policjanci z warszawskiej Woli zauważyli jadącą zygzakiem toyotę. Mundurowi zatrzymali pojazd do kontroli. W trakcie sprawdzania dokumentów okazało się, że kierowca nie miał uprawnień do kierowania i był pijany.

Ponieważ Adam P. odmówił badania alkomatem, policjanci przewieźli go do szpitala, gdzie pobrano mu krew. Stamtąd trafił do izby wytrzeźwień.

Zdesperowany 31-latek miał chyba mocne postanowienie utrudnienia funkcjonariuszom pracy, bo nie chciał wysiąść z radiowozu - zacisnął zęby na narożniku dachu policyjnego auta, w efekcie czego porysował karoserię. Dziś, gdy tylko wytrzeźwieje, odpowie za swoje zachowanie.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos