Trzy lata więzienia dla złodzieja obrazu Moneta

mil, PAP
01.07.2010 , aktualizacja: 01.07.2010 15:33
A A A Drukuj
Proces Roberta Z., oskarżonego o kradzież obrazu Claude'a Moneta ''Plaża w Pourville'', rozpoczął się dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Poznaniu Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta Proces Roberta Z., oskarżonego o kradzież obrazu Claude'a Moneta ''Plaża w Pourville'', rozpoczął się dzisiaj w Sądzie Okręgowym w Poznaniu
Na trzy lata więzienia skazał dzisiaj Sąd Okręgowy w Poznaniu Roberta Z., oskarżonego o kradzież obrazu Claude'a Moneta "Plaża w Pourville". Ma on też zwrócić Muzeum Narodowemu w Poznaniu 28 tys. złotych, aby pokryć w części koszty renowacji obrazu.
Roberta Z. został skazany na trzy lata więzienia
Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Gazeta
Roberta Z. został skazany na trzy lata więzienia
- Kara bezwzględnego pozbawienia wolności ma być wyraźnym sygnałem dla społeczeństwa, że tego typu kradzieże nie popłacają - powiedział, uzasadniając wyrok, sędzia Mariusz Sygrela z Sądu Okręgowego w Poznaniu.

Według sądu, wina oskarżonego nie budziła wątpliwości. Sąd uznał, że skazany nie działał z niskich pobudek, gdyż nie chciał obrazu sprzedać. Na jego korzyść przemawiał też fakt współpracy z policją po zatrzymaniu i wskazanie miejsca przechowywania dzieła.

Sąd, zwracając się bezpośrednio do Roberta Z., powiedział, że wpisał się on w negatywną historię kradzieży dzieł sztuki.

- Zabranie dzieła sztuki właścicielowi, czy też muzeum, gdy w ten sposób - bez względu na motywy - pozbawia się możliwości obcowania z wielka sztuką tysięcy innych miłośników, jest karygodne - dodał Sygrela.

Sąd w uzasadnieniu wyroku powiedział, że akt oskarżenia w tej sprawie jest także aktem oskarżenia w sprawie braku zabezpieczeń w Muzeum Narodowym w 2000 roku.

- Wypada mieć tylko nadzieję, że muzeum wyciągnęło odpowiednie wnioski i teraz obrazy z jego kolekcji są dobrze zabezpieczone - powiedział sędzia.

Proces rozpoczął się dzisiaj, oskarżony przyznał się do winy. Obrońca wniósł o przeprowadzenie procesu bez wysłuchania świadków i zaproponował dla swojego klienta wyrok dwóch lat więzienia. Prokurator zaproponował cztery lata bezwzględnego więzienia.

Oskarżony przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Wyraził skruchę za popełniony czyn.

- Żadne słowa nie są w stanie wyrazić, jak bardzo żałuję tego, co zrobiłem, jest mi ogromnie wstyd. To, co się stało 10 lat temu, nigdy nie powinno do tego dojść. Wtedy nie potrafiłem w inny sposób pokierować swoim życiem. Pokornie proszę wysoki sąd o szansę na uczciwe życie - powiedział Robert Z.

W odczytanych przez sąd wyjaśnieniach Robert Z. powiedział, iż na "szalony pomysł" kradzieży wpadł w 1999 roku, kiedy odwiedził poznańskie muzeum. Wcześniej zainteresował się impresjonistami podczas pobytu w Paryżu, gdzie oglądał ich obrazy w muzeach. Wyjaśnił, iż dokonał kradzieży dla siebie, by "samemu cieszyć się obrazem", zaprzeczył, aby działał na czyjeś zlecenie.

Obraz ukrywał przez tyle lat, ponieważ wystraszył się ogromnym rozgłosem po kradzieży i konsekwencjami swego czynu.

Obraz wartości siedmiu milionów dolarów skradziono w 2000 roku, policja odnalazła go w styczniu 2010 roku.

We wrześniu 2000 roku Robert Z. legalnie szkicował kopię jednego z obrazów w Muzeum Narodowym w Poznaniu. Kiedy miał ku temu okazję, systematycznie wycinał obraz Moneta z ramy, aż w końcu wyniósł go z budynku. Na miejsce skradzionego działa zawiesił kopię, która według biegłego nie miała żadnej wartości artystycznej.

Skradziony obraz trafił do domu rodziców oskarżonego, którzy nie wiedzieli nic o kradzieży. Obraz był przechowywany w szafie, a sposób jego przechowywania według biegłych nie wpłynął na jego stan.

Robert Z. wpadł po tym, gdy jego odciski palców trafiły do rejestru policyjnego w związku z innym przestępstwem.

Monet namalował "Plażę w Pourville" w 1882 roku. Jest to olej na płótnie o wymiarach 60 x 73 cm. Wchodzi - m.in. razem ze "Spacerem po klifie w Pourvill" oraz "Sieci rybackie w Pourville" - w skład cyklu obrazów z tej nadmorskiej miejscowości, malowanych przez Moneta w tym samym roku.

Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

Skomentuj:

Musisz się zalogować, by dodać komentarz. Jeśli nie posiadasz konta zarejestruj się.

Komentarze (6)

  • demostenesxt

    Oceniono 1 raz 1

    Surowy wyrok dostał... bywało, że gazeta pisała o mordercach i gwałcicielach, których lżej potraktowano... do zastanowienia się wobec tego jest to - jak prawo jest skonstruowane, że za szkodę na mieniu odpowiada się tak samo surowo lub bardziej niż za szkodę na życiu i zdrowiu innego człowieka?!
    Czyżby Lenin i inne komuchy mieli rację, że to jest prawo kapitalistyczne w swej wulgarnej formie - że podniesienie ręki na majątek jest karane bardziej surowo niż podniesienie ręki na zwykłego człowieka?

  • mozdzins

    0

    Uważam że to rozsądna kara. W dodatku wyjdzie za rok za dobre sprawowanie. Biorąc pod uwagę że ma żonę i syna w młodym wieku to półtora roku odsiadki powinno mu wystarczyć na przemyślenia. Jakby jeszcze w pierdlu uzupełnił edukację to może coś by z niego było jeszcze dla społeczeństwa.

  • jaroslawa.kaczynskego

    0

    jmat4 niby takim jesteś znawcą języka polskiego a jak napiszesz to tak głupio, że nie sposób tego przeczytać. Ot..mądrala.

  • trombozuh

    0

    A ile dostali prezesi banków, którzy skradli setki razy więcej kasy? Np. Goldman Sachs, ktoremu niedawno udowodniono oszustwa na kwoty setek milionów dolarów? Ano nic. Jednym wolno kraść, innym nie.

  • jmat4

    0

    Kto pisze tak niepoprawnie? "kradziez Moneta" jest nie gramatyczne; powinno byc "kradziez Monety lub liczba mnoga Monet. Kradziez Monet brzymi nawet lepeij bo kot by sie polaszczyl na jedna Monete.

  • uburama

    Oceniono 2 razy -2

    To było tak. Dwóch meneli schroniło się przez deszczem w muzeum.
    Z nudów jedne czyta podpsiy pod obrazami.
    - Matejki.
    - eeee....
    - moneta
    - a... to sobie zdejmę...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX