Ukradli Ci dokumenty? Sprawdź, gdzie się zgłosić

bard
30.06.2010 , aktualizacja: 09.08.2010 12:04
A A A Drukuj
fot. Policja
Codziennie kilku oszustów w kraju próbuje zaciągnąć kredyt na skradziony dowód osobisty. Co powinniśmy zrobić po stracie dokumentów żeby nie stać się właścicielem nowej pralki, lodówki czy telefonu komórkowego? Okazuje się, że zgłoszenia sprawy w jednostce policji nie wystarczy.
Naklejka wykorzystywana przez policjantów podczas perwadzenia akcji
Fot. policja
Naklejka wykorzystywana przez policjantów podczas perwadzenia akcji "Wyślij złodziej na urlop".
"Wyślij złodzieja na urlop" - pod takim hasłem rozpoczęła się kolejna akcja edukacyjna policji. Jest ona kontynuacją działań, o których informowaliśmy w zeszłym roku. Warszawscy tajniacy - Cygan i Szymek nadal wcielają się w rolę kieszonkowców. Oprócz nich w ekipie "kieszonek" pojawiły się dwie nowe osoby. Swojak i Szubka, która zastąpiła Edkę.



Tym razem głównym celem policjantów są dokumenty oraz informacje poufne. Akcja odbywa się w ten sam sposób, co poprzednio. Policjanci szukają miejsc zatłoczonych, w których typują swoją ofiarę. Następnie dobierają się do zawartości torebki czy też portfela i wlepiają naklejkę z informacją, że właśnie mogliśmy zostać obrabowani przez kieszonkowca.

Po "robocie" podchodzą do nic nieświadomej osoby i informują o całej sytuacji. Celem takich działań jest przede wszystkim zwrócenie uwagi na dokumenty, które mogliśmy stracić. Okazuje się, bowiem, że samo zgłoszenie w komisariacie policji utraty dowodu, prawa jazdy, legitymacji studenckiej czy też książeczki wojskowej - to nie wszystko, co powinniśmy zrobić. - Należy pójść do dowolnej placówki banku i tam zastrzec swój dokument - przestrzega Szubka.

Banki nie posiadają wglądu do policyjnej bazy i podczas załatwiania formalności nie mają fizycznej możliwości sprawdzenia czy dany dokument nie figuruje jako skradziony. Ze statystyk wynika, że w Polsce średnio kilka razy dziennie ktoś próbuje wziąć kredyt na nie swój dowód osobisty. Dlatego tak ważne jest zgłoszenie kradzieży do bazy prowadzonej przez Związek Banków Polskich.

Drugą rzeczą, na którą policjanci zwracają uwagę jest pobieranie pieniędzy z bankomatów. Jak wynika z ich obserwacji podczas wypłacania pieniędzy na ulicy zapominamy o zasłonięciu klawiatury w chwili wpisywania kodu PIN. Stróże prawa podkreślają, że nasze roztargnienie w przyszłości może mieć poważne konsekwencje. Wystarczy, że kieszonkowiec podpatrzy wpisywaną przez nas kombinację cyfr. - Często nie zdajemy sobie sprawy jak działają kieszonkowcy. A jestem pewien, że jak udałoby mu się podejrzeć PIN to potem potrafiłby chodzić za ofiarą kilka godzin żeby tylko dobrać się do jej karty bankomatowej - mówi Cygan.

Celem akcji jest wyrobienie w ludziach dobrych nawyków. - Chcielibyśmy żeby ludzie pamiętali o nie eksponowaniu swoich dokumentów i uważali na obcych kręcących się w pobliżu - dodaje Szubka. Oprócz tego zawsze powinniśmy trzymać swoje bagaże, torebki czy saszetki na widoku. Na twarzach tajniaków do dziś pojawia się uśmiech na wspomnienie mężczyzny, który odszedł na chwilę od bagaży na Dworcu Centralnym, a po powrocie nie mógł znaleźć torby z laptopem, której chwilowym właścicielem stał się Cygan.

W serwisie policyjni.pl także: Napastnicy na skuterach



Zobacz więcej na temat:

Podziel się

  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów