Wyrok skazujący zapadł w sprawie dwóch włocławskich policjantów, którzy wywieźli 16-letniego chłopaka w ruiny po Celulozie i pobili policyjną pałką - podała Gazeta Pomorska.
Fot. Sławomir Kamiński / AG
Policja
Trzeciego października ub. roku 25 i 44-letni policjant jadący nieoznakowanym radiowozem zauważyli grupę nastolatków stojących na ulicy. Nagle, jeden z nich pokazał policjantom pośladki i zaczął uciekać.
Funkcjonariusze chcąc złapać chłopaka, poprosili o pomoc swoich kolegów również patrolujących ulice. Ci, na podstawie otrzymanego rysopisu, zatrzymali 16-latka. Przekazali go współpracownikom, którzy wywieźli nastolatka w ruiny po Celulozie. Tam zdjęli mu spodnie i bieliznę i pobili. 44-latek bił 16-latka pałką w okolicę brzucha, jąder i pośladków, uderzył go też ręką w twarz. 25-latek kopnął nastolatka i uderzył go otwartą dłonią.
Kiedy funkcjonariusze odjechali, chłopak zadzwonił po kolegów, którzy pomogli mu wrócić do domu. Rodzina wezwała pogotowie ratunkowe, powiadomiono także policję.
Przesłuchiwany chłopak zapewniał, że to nie on pokazał mundurowym pośladki. Policjanci również nie przyznali się do winy. Ostatecznie jeden z nich został skazany na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata, drugi na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata.