Jeden ze świadków zajść, które doprowadziły do postrzelenia przez policjanta i śmierci Nigeryjczyka pod Stadionem Narodowym, nakręcił komórką film. Widać na nim wydarzenia po strzale. Nagranie ma ponad pięć minut. Dostaliśmy je od żony jednego z uczestników zajścia.
Film jest drastyczny. Są w nim sceny, na których widać leżącego w kałuży krwi, człowieka. W najbardziej szokujących miejscach pozasłanialiśmy fragmenty obrazu, ale nic nie wycinaliśmy, żeby nie zniekształcić sekwencji zdarzeń, żeby każdy mógł wyciągnąć swoje wnioski z niewyraźnego nagrania. Nie wiemy jak długo po feralnym strzale rozpoczyna się nagranie.
W pierwszych sekundach nagrania widać pochylonych ludzi, potem widzimy, że nad leżącym na ziemi człowiekiem w czerwonej koszuli. Nad jego głową ktoś kuca, chyba próbuje pomagać. Wszyscy krzyczą, ale jedyne zrozumiałe słowo to "policja". Mężczyzna, kucający nad głową leżącego jest odciągany przez ludzi, wstaje. Wtedy widać, że to przypuszczalnie policjant, bo przy pasku ma przedmiot przypominający broń. Stoi jeszcze chwilę i odchodzi. Możemy się zorientować, że wydarzenia rozgrywają się w tunelu. Zanim domniemany policjant zniknie z kadru, widać jeszcze jak krzyczy do kogoś.
Potem przez chwilę zupełnie nie wiadomo o co chodzi.
Nagrywająca osoba wraca do postrzelonego. Kilka osób usiłuje go ratować. Postrzelony leży w dużej kałuży krwi. Słuchać syreny policji, czy pogotowia. Do leżącego podbiega kolejna osoba. Jeden z ratujących, próbuje chyba robić oddychanie usta-usta.
Widać nadbiegających policjantów. Zamieszanie, policjanci chyba przeganiają część zgromadzonych osób. Kamerzysta wychodzi z tunelu. Widać jak uciekają z niego ludzie. Przynajmniej jedna z uciekających osób jest czarnoskóra. Za nimi z tunelu wychodzą policjanci. Mundurowi zatrzymują się. Kamera kieruje się na targowisko, potem kręci się w kółko. Niezrozumiałe sceny.
Nagrywająca osoba wraca do leżącego w tunelu. Kilka osób usiłuje mu ciągle pomagać. Krzyki, zamieszanie. Na ekranie pojawia się człowiek w koszuli z dużym napisem na plecach "Polska".
Piąta minuta
Przy leżącym pojawiają się ratownicy medyczni w czerwonych strojach. Próbują udzielać pomocy. Widać policjantów przemieszanych z cywilami. Wszyscy krzyczą. W ostatnim kadrze, w oku kamery pojawia się, osoba z naszywką straży miejskiej na rękawie.