Zaginiony w tajemniczych okolicznościach biznesmen Zbigniew S. został zamordowany - informuje RMF FM . Mężczyzny szukano przez 10 lat. Jak się okazuje, nie żył już w dniu zaginięcia. Ciało było ukryte pod podłogą.
Siostra Zbigniewa S. powiadomiła policję o jego zaginięciu w styczniu 2000 roku. Był poszukiwany przez kilka lat. Sprawę zamknięto. Ale za akta wzięli się policjanci z "archiwum X".
W ubiegłym roku funkcjonariusze znaleźli nowe dowody. Zatrzymali żonę biznesmena pod zarzutami podżegania i pomocy w zabójstwie. Miesiąc później za kratki trafił przyjaciel kobiety. Oboje twardo zaprzeczali, że mają coś wspólnego z zabójstwem.
Nadal jednak nie było ciała biznesmena. Policjanci przeszukali kilkanaście wytypowanych miejsc, nawet z georadarem. I nic. W końcu ciało biznesmena znalazło się. Leżało pod podłogą jednego z krakowskich domów. Okazało się, że w zabójstwie brał udział również jego syn.
Motywem zbrodni były pieniądze. Zabójcy chcieli zagarnąć cały majątek biznesmena. Żona Zbigniewa S. i jej przyjaciel siedzą w areszcie. Prokuratura rozesłała list gończy za jego synem i jeszcze jedną osobą zamieszaną w zbrodnię.