Pływające w stawie zwłoki prawdopodobnie trzyletniego dziecka zauważyli w piątek po południu dwaj nastolatkowie przechodzący w pobliżu. Poinformowali oni rodziców, a ci - policję. Wstępne oględziny po wydobyciu ciała z wody wskazały, że nie było ono tam zbyt długo. Na pytanie o przyczynę śmierci odpowie sekcja zwłok.
Policjanci sprawdzili zarówno polskie, jak i czeskie bazy danych, jednak nigdzie nie ma informacji na temat trwających poszukiwań takiego dziecka. Z
policyjnych doświadczeń wynika, że w podobnych przypadkach, gdy nikt nie szuka dziecka, często zdarza się, że ma ono wielu opiekunów - np. rozwiedzeni rodzice są przekonani, że dziecko jest u drugiego z nich. Nie wiadomo jednak, jak jest w tym przypadku. Ze względu na bliskość granicy, policjanci nie wykluczają, że chłopczyk może być Czechem. Chłopiec ma z wyglądu od dwóch do pięciu lat, wzrost ok. 100 cm, szczupłą budowę ciała, pociągłą twarz, wysokie czoło, usta średniej wielkości, bladą cerę, włosy krótkie proste blond, uszy duże przylegające, nos mały, oczy koloru niebieskiego, uzębienie pełne.
Wszystkie osoby, które wiedzą coś na temat zaginięcia podobnego dziecka lub mogą coś wnieść do śledztwa, proszone są o kontakt z cieszyńskimi policjantami pod numerem telefonu 33 851 62 55 lub z najbliższą jednostką policji, pod numerami 997 i 112.
W serwisie policyjni.pl także: Halo? Policja? Sąsiad poszedł na spacer z kozą!